"Teksańską masakrę piłą mechaniczną" w 1974 roku nakręcił Tobe Hoope. Film opowiada o piątce przyjaciół: Sally Hardesty (Marilyn Burns), jej niepełnosprawnym bracie Franku (Paul A. Partain), Pam (Teri McMinn), Kirku (William Vail) i Jerrym (Allen Danziger), którzy ruszają do Teksasu, do opuszczonego domu rodziny jednego z nich. Po drodze zabierają autostopowicza. Od tego momentu wszystko się zmienia, nawet okolica wygląda złowrogo.
Życie bohaterów zmienia się w walkę o przetrwanie, gdy odkrywają farmę zamieszkaną przez rodzinę brutalnych kanibali. Jednym z jej członków jest Leatherface - wielki mężczyzna w masce uszytej z ludzkiej skóry i piłą mechaniczną w ręce.
Film w 1974 roku zapowiadany był jako oparty na faktach - obecnie oceniamy go jako luźno inspirowany zbrodniami Eda Geina. Choć samej krwi w "Teksańskiej masakrze piłą mechaniczną" jest stosunkowo niewiele, to Leatherface'a traktuje się jako prototyp slasherowego potwora.
Klasyk wśród horrorów
Film Hoope'a ma już ponad pół wieku, a wciąż wymieniany jest jako jeden z najlepszych horrorów. Dziś to klasyka krwawego gatunku. Nic dziwnego, że doczekał się licznych kontynuacji i remaków - niestety wszystkie one nie stanowią spójnej całości. Ostatnia z nich to serial "Teksańska masakra piłą mechaniczną" dla platformy Netflix z 2022 roku.
Nowi twórcy "Teksańskiej masakry piłą mechaniczną"
Teraz z formatem serialu i "Teksańską masakrą piłą mechaniczną" zmierzy się reżyser i scenarzysta J.T. Mollnera (reżyser "Strange Darling", scenarzysta "Wielkiego Marszu").
Twórcy nie zdradzają jeszcze jaka będzie fabuła nowego serialu. Znamy reżysera, ale i producentów - to: Roy Lee i Steven Schneider, a także Stuart Manashil, Glen Powell - aktor od początku zaangażowany w proces pozyskiwania praw, oraz Kim Henkel.
- Publicznie mówiłem, że nie jestem zainteresowany przerabianiem filmów doskonałych, a "Teksańska masakra piłą mechaniczną" jest filmem doskonałym. Tobe Hooper i Kim Henkel stworzyli coś odważnego, transgresyjnego i naprawdę przełomowego, które do dziś pozostaje złotym standardem horroru. Kiedy pojawiła się możliwość realizacji długiej formy eksplorującej stworzony świat, zobaczyłem w tym możliwość na świeży początek, który zarazem będzie hołdem dla istniejącej już mitologii - powiedział Mollner.
A24 i wspomniana grupa producentów przygotowuje się też do stworzenia filmu "Teksańska masakra piłą mechaniczną". Reżyser JT Mollner nie jest odpowiedzialny za ten projekt.
***
pj