X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem

Negatyw: "Albinos" przekracza granice

Ostatnia aktualizacja: 26.02.2014 13:00
Właśnie ukazał się nowy album zespołu Negatyw pt. "Albinos". - Chcę robić to, co uważam za fajne, przekraczać granice, robiąc to w pełni po swojemu - mówi lider formacji Mietall Waluś.
Audio
  • Lider formacji Negatyw - Mietall Waluś - był gościem Bartka Koziczyńskiego (Czwórka/DJ Pasmo)
Okładka płyty Albinos.
Okładka płyty "Albinos".Foto: mat. prom.

Dla grupy założonej w 1998 roku w Mysłowicach, jest to już piąte regularne wydawnictwo. Materiał został przygotowany niezwykle starannie również od strony graficznej. Uwagę przyciąga okładka albumu. - Najpierw wpadliśmy na tytuł płyty - zdradza w "DJ Paśmie" Mietall Waluś. - Przyszło nam to do głowy w Chinach, gdzie kręciliśmy wideo w zeszłym roku na trasie koncertowej. Po powrocie do Polski kolega, który był tam z nami i wiedział o tym pomyśle, zrobił sesję zdjęciową, przygotował okładkę i efekt jest moim zdaniem doskonały.

Tytuł wydawnictwa rzecz jasna nie jest przypadkowy. Odnosi się on do wyjątkowości Negatywu. - Wydaje mi się, że takich zespołów rockandrollowych z prawdziwego zdarzenia jest coraz mniej. Cool Kids of Death się rozpadli, nie ma zespołu Ścianka, który był naprawdę świetny, nie ma też szesnasto-siedemnastolatków, którzy angażują się tak w rock and rolla, jak myśmy to kiedyś robili. Inne jest podejście. My zakładaliśmy grupę i graliśmy gdzieś w podziemiu, a teraz młodzi idą do programów muzycznych i chcą wygrać kasę, od razu zaistnieć. Nam tak łatwo nie było. Czuję się trochę takim odmieńcem, bo cały czas się słyszy, że taka muzyka, jak nasza jest albo za bardzo alternatywna, albo za bardzo komercyjna i tak w kółko - tłumaczy muzyk.


Nad nowym albumem zespół pracował z Marcinem Borsem. Nagrania pod okiem najbardziej rozchwytywanego polskiego producenta, były dla Walusia doskonałym doświadczeniem. - Przyjaźnię się z Kasią Nosowską i to ona mi zasugerowała, żebym spróbował się dogadać z Marcinem, bo wybitnie się z nim pracuje. Rzeczywiście ta współpraca była szczególną, naprawdę świętną opcją, bo to zwariowany koleś, a zarazem zawodowiec pełną gębą. Gdy dostałem od niego pierwsze miksy to już wiedziałem - to jest to, co chcę osiągnąć.

Na "Albinosie" znajdują się kawałki o sporym potencjale komercyjnym. Waluś nie zgadza się jednak z Bartkiem Koziczyńskim, które określiłem je mianem popowych. - Tu się cały czas różnimy od rynku zachodniego, że jeśli Red Hot Chili Peppers, R.E.M. czy Kings of Leon nagrają przebojową, ale wciąż jak najbardziej alternatywną piosenkę, to wciąż jest rock. U nas widzi się w tym problem. Ja nie chcę się niczego bać. Chcę robić to, co uważam za fajne, przekraczać granice, robiąc to w pełni po swojemu. I tak jest właśnie na naszej płycie.

(ac/pj)

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Tomasz Budzyński: "Mor" to moje przedśmiertne podrygi

Ostatnia aktualizacja: 30.10.2013 14:59
- Przed "Morem" nie da się ochronić. Jest jak tsunami, nadejdzie i pochłonie wszystko - tak o swojej nowej płycie mówi Tomasz Budzyński. I dodaje, że to najostrzejszy album w jego dyskografii.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Biffy Clyro: lubimy rozbierać nasze utwory

Ostatnia aktualizacja: 19.11.2013 12:40
- Próba oraz relaks to najważniejsze punkty przedkoncertowego harmonogramu - wyznają członkowie grupy Biffy Clyro. - Rozciągamy się, rozgrzewamy, ćwiczymy głos, a potem wychodzimy na scenę i dajemy z siebie wszystko.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Depeche Mode: ponad pokoleniami

Ostatnia aktualizacja: 21.02.2014 18:00
24 lutego w Łodzi wystąpią Depeche Mode. Biletów od dawna nie ma, bo grupa niezmiennie budzi ogromne emocje i może liczyć na wierną, oddaną rzeszę fanów. - Ich publika to wielopokoleniowe grupy fanów - mówi Bartek Koziczyński.
rozwiń zwiń