Jakub Burzyński. "Gwiezdne wojny" to pasja na całe życie

Ostatnia aktualizacja: 04.03.2019 15:44
Jakub Burzyński jest dyrygentem, prelegentem, wykładowcą i fanem "Gwiezdnych wojen", który od lat kolekcjonuje figurki z filmu. Dziś autor książki "Far far away" jest właścicielem jednej z największych, kompletnych kolekcji bootlegowych na świecie.  
Audio
  • O swojej kolekcji figurek "Star wars" i książce "Far far away" opowiada Jakub Borzuński (Pierwsze słyszę/Czwórka)
Figurki z kolekcji Jakuba Burzyńskiego
Figurki z kolekcji Jakuba BurzyńskiegoFoto: Kamil Jasieński/Czwórka

W latach 80. Polska była jedną z pięciu potęg bootlegowych na świecie. Pozostałe to Brazylia, Meksyk, Turcja i Węgry. Mieliśmy mnóstwo charakterów i wariantów kolorystycznych Jakub Burzyński

- Pamiętam swoją pierwszą figurkę, w 1982 roku. Była to figurka Człowieka Pustyni, polska, pomarańczowa, z pierwszej serii, oryginalnej, ruchomej. Dziś ta figurka jest bardzo wysoko ceniona. Zabrałem ją kuzynowi, któremu potem zadedykowałem książkę, by mu to wynagrodzić - wspominał Jakub Burzyński, autor książki "Far far away". - Na kilka lat zapomniałem o moich figurkach, by powrócić do nich 11 lat temu. Znalazłem je w moim domu rodzinnym.


Figurka z kolekcji Jakuba Burzyńskiego/fot. K. Jasieński Figurka z kolekcji Jakuba Burzyńskiego/fot. K. Jasieński

Ile figurek liczy kompletna kolekcja figurek amerykańskich? Czym charakteryzowały się najbardziej popularne polskie podróbki zagranicznych figurek? Ile jest dziś warta kolekcja? Jak powstawała jego książka "Far far away"? O tym w nagraniu rozmowy ze studia Czwórki. 

***

Tytuł audycji: Pierwsze słyszę

Prowadzi: Kamil Jasieński

Gość: Jakub Burzyński (dyrygent, prelegent, wykładowca, kolekcjoner)

Data emisji: 4.03.2019

Godzina emisji: 8.15

kd/kul

 


Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Walka na miecze świetlne. Oficjalne mistrzostwa w byciu Jedi

Ostatnia aktualizacja: 21.02.2019 13:13
Walki na miecze świetlne oficjalnym sportem we Francji. - Sam fakt, że jest grupa zapaleńców, która chce to robić, jest cudowny - mówi Andrzej Mazuruk, fan "Gwiezdnych wojen" i szermierz.
rozwiń zwiń