Polskie Radio

Sto lat temu Polska wysłała w świat depeszę o odzyskaniu niepodległości

Ostatnia aktualizacja: 18.11.2018 13:48
W nocy z 18 na 19 listopada mija 100 lat od nadania depeszy, podpisanej przez ówczesnego Naczelnika Państwa Józefa Piłsudskiego, która oznajmiała światu powstanie niepodległej Polski. Wszystkie anteny Polskiego Radia nadadzą o północy specjalną audycję, która będzie nawiązywała do nadania depeszy notyfikującej odrodzenie Państwa Polskiego. 
Audio
  • Polskie Radio nada depeszę notyfikującą powstanie Państwa Polskiego
Józef Piłsudski
Józef Piłsudski Foto: nac.gov.pl

Będzie się ona składała się z przedwojennego sygnału dźwiękowego Polskiego Radia, wprowadzenia, tekstu depeszy oraz hymnu.

Historyk Muzeum Historii Polski Grzegorz Rutkowski przypomina, że nadanie 100 lat temu depeszy zmieniało status Polski na arenie międzynarodowej. Był to sygnał dla dyplomacji społeczności międzynarodowej, że państwo polskie istnieje i funkcjonuje, oznaczało to również, że Polska przestała być przedmiotem politycznej gry i "stała się graczem".

Historyk podkreśla, że nadanie depeszy było możliwe dzięki działalności Polskiej Organizacji Wojskowej, z którą współpracował jeden z żołnierzy z oddziałów niemieckich stacjonujących w Cytadeli Warszawskiej. Był nim Ślązak Jan Pradellok, radiotelegrafista, który mimo niemieckich rozkazów nie zniszczył radiostacji i po wyparciu przez Polaków Niemców z Cytadeli nadał telegram.

"Rząd Polski zastąpi panowanie przemocy"

Grzegorz Rutkowski przypomina, że niezwykle ważne było to, by nadać depeszę drogą radiową, ponieważ nadanie jej w formie telegramu było obarczone ryzykiem związanym z tym, że musiałaby ona przejść przez Wiedeń lub Berlin. 

W depeszy Józef Piłsudski Wódz Naczelny Armii Polskiej napisał: - Sytuacja polityczna w Polsce i jarzmo okupacji nie pozwoliły dotychczas narodowi polskiemu wypowiedzieć się swobodnie o swym losie. Dzięki zmianom, które nastąpiły wskutek świetnych zwycięstw armii sprzymierzonych - wznowienie niepodległości i suwerenności Polski staje się odtąd faktem dokonanym. Rząd Polski zastąpi panowanie przemocy, która przez sto czterdzieści lat ciążyła nad losami Polski - przez ustrój, zbudowany na porządku i sprawiedliwości. Telegram był zaadresowany do przywódców: Stanów Zjednoczonych, Anglii, Francji, Włoch, Japonii, Niemiec oraz rządów wszystkich Państw wojujących i neutralnych.

- Ten dokument zapoczątkował proces uznania przez społeczność międzynarodową Państwa Polskiego - mówi historyk profesor Wojciech Roszkowski o depeszy podpisanej przez Józefa Piłsudskiego 16 listopada 1918 roku. Została ona wyemitowana trzy dni później, w nocy z 18 na 19-ty listopada z radiostacji warszawskiej Cytadeli, która w tym celu została w odbita.

Historyk podkreślił, że ostateczne uznanie naszego państwa przyszło wraz z rządem Ignacego Jana Paderewskiego w styczniu 1919 roku. - W tym momencie, mówimy o 18 listopada, w stolicach zwycięskiej Ententy mogło panować przekonanie, że w Warszawie powstał rząd kierowany po pierwsze przez zwolennika państw centralnych, które właśnie zostały przez Ententę pokonane, a po drugiej o dla nich nie do końca jasnych korzeniach socjalistycznych i nie wiadomo, czy tutaj nie zapanuje rewolucja bolszewicka - zaznaczył historyk.

"Depesza rozpoczęła ważny ciąg zdarzeń"

Z kolei prof. Antoni Dudek przypominał, że nadanie 100 lat temu depeszy miało niezwykle symboliczne znacznie. Naukowiec podkreślił, że z punktu widzenia dyplomacji były to sygnał od powstającego państwa polskiego. - Depesza notyfikacyjna rozpoczęła też ważny ciąg zdarzeń, które uwiarygodniły pozycję Polski w Europie jako państwa niepodległego i samodzielnego. Zakończył się on powołaniem na początku 1919 roku na premiera rządu Ignacego Jana Paderewskiego, najbardziej znanego wówczas Polaka na świecie. To było sygnałem, że Polacy się zjednoczyli i mają rząd, który jest wiarygodny międzynarodowo przez osobę Paderewskiego - powiedział profesor.

Natomiast Minister Spraw Zagranicznych Jacek Czaputowicz podkreślił, że rządy, które odebrały depeszę, różnie na nią reagowały. Przypomniał, że początkowo informacja była przez część państw ignorowana. Minister dodał jednak, że jest to symboliczna data ogłoszenia światu "woli narodu polskiego do bytu niepodległego".