Powieści na antenie

Następny do raju

Ostatnia aktualizacja: 24.06.2015 21:00
Opowieść o pracujących w górach kierowcach ciężarówek Marek Hłasko oparł na własnych doświadczeniach - pod koniec 1950 r. był zatrudniony w bazie transportowej w Bystrzycy Kłodzkiej.
Audio
  • Marek Hłasko "Następny do raju", czyta Andrzej Chyra - odc. 1. (Książka do słuchania/Dwójka)
  • Marek Hłasko "Następny do raju", czyta Andrzej Chyra - odc. 2. (Książka do słuchania/Dwójka)
  • Marek Hłasko "Następny do raju", czyta Andrzej Chyra - odc. 3. (Książka do słuchania/Dwójka)
  • Marek Hłasko "Następny do raju", czyta Andrzej Chyra - odc. 4. (Książka do słuchania/Dwójka)
  • Marek Hłasko "Następny do raju", czyta Andrzej Chyra - odc. 5. (Książka do słuchania/Dwójka)
  • Marek Hłasko "Następny do raju", czyta Andrzej Chyra - odc. 6. (Książka do słuchania/Dwójka)
  • Marek Hłasko "Następny do raju", czyta Andrzej Chyra - odc. 7. (Książka do słuchania/Dwójka)
  • Marek Hłasko "Następny do raju", czyta Andrzej Chyra - odc. 8. (Książka do słuchania/Dwójka)
  • Marek Hłasko "Następny do raju", czyta Andrzej Chyra - odc. 9. (Książka do słuchania/Dwójka)
  • Marek Hłasko "Następny do raju", czyta Andrzej Chyra - odc. 10. (Książka do słuchania/Dwójka)
  • Marek Hłasko "Następny do raju", czyta Andrzej Chyra - odc. 11. (Książka do słuchania/Dwójka)
  • Marek Hłasko "Następny do raju", czyta Andrzej Chyra - odc. 12. (Książka do słuchania/Dwójka)
  • Marek Hłasko "Następny do raju", czyta Andrzej Chyra - odc. 13. (Książka do słuchania/Dwójka)
  • Marek Hłasko "Następny do raju", czyta Andrzej Chyra - odc. 14. (Książka do słuchania/Dwójka)
  • Marek Hłasko "Następny do raju", czyta Andrzej Chyra - odc. 15. (Książka do słuchania/Dwójka)
Ze względu na podobieństwo fizyczne prasa nazywała Marka Hłaskę wschodnioeuropejskim Jamesem Deanem
Ze względu na podobieństwo fizyczne prasa nazywała Marka Hłaskę wschodnioeuropejskim Jamesem DeanemFoto: PAP/CAF Adam Mottl

Powieść jednego z najsłynniejszych polskich buntowników z początku nosiła tytuł "Głupcy wierzą w poranek" i była drukowana w odcinkach od stycznia 1957 r. w tygodniku "Panorama". Dzieło, które w 1958 r. rozsławiła także ekranizacja pod tytułem "Baza ludzi umarłych" w reżyserii Czesława Petelskiego, nazywane było PRL-owskim westernem i słowiańską odpowiedzią na twórczość Ernesta Hemingwaya.

W "Następnym do raju" losy odciętych od świata sześciu mężczyzn i jednej kobiety na tle polskich lat 50. XX w. przedstawione są  w sposób daleki od założeń optymistycznej literatury socjalistycznej. W obrazie życiowych rozbitków pogrążonych w rozpadającej się rzeczywistości autor sprawnie połączył egzystencjalną refleksję z elementami kryminału.

Książkę Marka Hłaski czytał dla Państwa Andrzej Chyra.

***

Audycja powstała we współpracy z Narodowym Instytutem Audiowizualnym.

mc/mm

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Marek Hłasko targował się o każde słowo

17.06.2014 20:00
Listy Hłaski rozszerzają nie tylko jego biografię, lecz także rzucają światło na jego pojmowanie prawdy literackiej i autonomii dzieła literackiego. – Mnie samemu dopiero lektura tej korespondencji pozwoliła zrozumieć wiele rzeczy – mówił w Dwójce Andrzej Czyżewski, brat cioteczny pisarza i autor wyboru "Marek Hłasko. Listy".
Marek Hłasko w 1957 roku
Marek Hłasko w 1957 rokuFoto: PAP/CAF-Motte
Posłuchaj
43'05 Andrzej Czyżewski opowiada o listach Marka Hłaski (O wszystkim z kulturą/Dwójka)
więcej

Andrzej Czyżewski nad zbiorem listów Marka Hłaski pracował dziesięć lat. – Cieszę się, że udało się doprowadzić do wydania tej książki – powiedział autor wyboru. – Korespondencja pisarza w znacznej części nie była publikowana. Sądzę, że ten tom jest niezmiernie ważny dla tych, którzy interesują się Hłaską, a także dla przyszłych badaczy. To bardzo ważny suplement i uzupełnienie biografii – ocenił.

Listy pisarza to fascynująca lektura, nie mniej trzymająca w napięciu niż "Piękni dwudziestoletni". Ta druga książka to, jak to określił sam Marek Hłasko, rodzaj "parodii biografii", często uchodzącej za autobiografię, pierwsza zaś zawiera - zdawałoby się - nagie fakty. Ale na te listy można spojrzeć za pomocą Hłaskowej kategorii "prawdziwego zmyślenia". Autor przecież inaczej pisze do matki, inaczej do Agnieszki Osieckiej, inaczej do Ester, a inaczej - choć o tym samym! - do swojej żony.

Andrzej Czyżewski utrzymuje jednak, że listy są w gruncie rzeczy prawdziwe, choć gdzieniegdzie podkoloryzowane, a w korespondencji z matką - kontrolowane. – W sprawach subiektywnych odczucia są więc szczere, lecz w sprawach oceny jakichś faktów, czy kwestii starań o powrót do kraju widać świadomość tego, że listy są czytane przez inne osoby i że nie wszystkie mogą dotrzeć do adresata. Najszczerzej pisał Hłasko do przyjaciół w Izraelu, do swojej powierniczki Zuli Dywińskiej. Dla mnie szczególnie pasjonująca jest korespondencja z Jerzym Giedroyciem – mówił brat cioteczny pisarza.

Jerzy Giedroyc - serwis specjalny >>>

O tym, co jeszcze Andrzej Czyżewski znalazł w korespondencji Marka Hłaski - w nagraniu audycji "O wszystkim z kulturą", którą prowadziła Anna Lisiecka.

mc/gs

Zobacz więcej na temat: literatura Marek Hłasko