Nauka

Przełom? Polscy naukowcy powstrzymali stwardnienie rozsiane u myszy

Ostatnia aktualizacja: 08.02.2017 21:26
- Specyficzne leukocyty pochodzące od myszy zarażonej pasożytem jelitowym zahamowały postęp stwardnienia rozsianego u innych myszy - wyjaśniła dr Katarzyna Donskow-Łysoniewska z Uniwersytetu Warszawskiego. Być może odkrycie przyczyni się do leczenia chorób autoimmunologicznych u ludzi.
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjneFoto: Jean Scheijen/freeimages.com/cc

Stwardnienie rozsiane (SM) to choroba autoimmunologiczna, w przebiegu której własne limfocyty niszczą komórki nerwowe. Zniszczeniu ulega okrywająca wypustki komórek otoczka mielinowa, co zaburza przekazywanie sygnałów i prowadzi do zaburzenia działania układu nerwowego.

Czytaj więcej:
nauka 1200 free
Nauka w portalu PolskieRadio.pl

Eksperymenty przeprowadzone na Wydziale Biologii Uniwersytetu Warszawskiego bazowały na dotychczasowej wiedzy z zakresu helminoterapii (leczenia chorób m.in. przy użyciu żywych nicieni wprowadzanych do organizmu chorego). Badacze z Zakładu Parazytologii przeprowadzili badania na mysim modelu stwardnienia rozsianego.

Od osobników, u których zaobserwowano remisję choroby w czasie zarażenia pasożytem, izolowane były określone leukocyty (białe ciałka krwi), które przenoszono do układu krwionośnego chorych myszy. W rezultacie tego eksperymentu po 2-3 dniach zaobserwowano hamowanie objawów choroby, a po ok. 9 dniach całkowite zahamowanie. Dotychczas tych akurat leukocytów nie kojarzono z remisją stanu zapalnego w chorobach autoimmunologicznych.

- Wiemy, że pasożyty mają zadziwiającą zdolność hamowania odpowiedzi immunologicznej swojego żywiciela, co pozwala im przez długi czas zasiedlać organizm, nie wywołując reakcji zapalnej. Tym samym u osób z chorobami autoimmunizacyjnymi obecność nicieni jelitowych w organizmie skutkuje zahamowaniem nadmiernej reakcji zapalnej i w konsekwencji objawów chorób, takich jak niespecyficzne choroby zapalne jelit, a nawet stwardnienie rozsiane (SM) - wskazała dr Donskow-Łysoniewska. 

- Nasze eksperymenty miały na celu wskazanie mechanizmów, jakie są wzbudzane w czasie terapii żywymi nicieniami u myszy z autoimmunizacyjnym zapaleniem mózgu i rdzenia kręgowego - modelu SM. W czasie eksperymentów zidentyfikowaliśmy nową populację leukocytów, których liczba bardzo istotnie wzrasta w czasie remisji choroby u myszy zarażonych nicieniem - wyjaśniła naukowiec.

Dalsze badania wykazały, że możliwe jest aktywowanie i zwiększenie liczby tego typu leukocytów nie tylko w organizmie chorych myszy (in vivo), ale także ex vivo - we krwi pobranej od chorych myszy. - Jest bardzo prawdopodobne, że odkryty mechanizm zadziała również w przypadku innych chorób autoimmunizacyjnych, ponieważ może mieć on charakter uniwersalny. Niebawem rozpoczniemy eksperymenty na myszach dotkniętych chorobą Alzheimera - dodała dr Donskow-Łysoniewska.

Na razie nie wiadomo, jak trwały jest efekt terapeutyczny wskazanych leukocytów - w przypadku myszy utrzymuje się kilka tygodni.

Zdaniem autorki badań odkrycie ma duży potencjał komercjalizacyjny, może bowiem stać się podstawą opracowywania skutecznych i szybkich terapii nie tylko stwardnienia rozsianego, ale też innych chorób autoimmunizacyjnych. Ponieważ jednak wyników eksperymentów na myszach nie da się przenieść wprost na ludzi, aby mówić o produkcji konkretnych leków czy opracowaniu terapii, konieczne są dalsze badania.

Ze względów etycznych terapia z wykorzystaniem żywych nicieni jest trudna do stosowania. Niewykluczone jednak, że krew chorego mogłaby zostać poddana działaniu czynników pochodzenia pasożytniczego, a pojawiające się specyficzne leukocyty można by następnie wyizolować i wstrzyknąć choremu. Jednak takie wykorzystanie wymaga wielu badań i nakładów finansowych.

- Do praktycznego wykorzystania wyników badań na myszach jeszcze daleko - zaznaczyła dr Donskow-Łysoniewska. - Potrzeba inwestycji i dalszych badań. Przede wszystkim należy wykazać, że odkryty mechanizm działa również u ludzi. Tego typu badania są jednak bardzo kosztowne i obwarowane takimi regulacjami, że uczelnia samodzielnie nie zdołałaby ich przeprowadzić. Dlatego już rozmawiamy z branżowymi inwestorami - wytłumaczył Robert Dwiliński, dyrektor Uniwersyteckiego Ośrodka Transferu Technologii.

PAP Nauka w Polsce, kk

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Nowatorska operacja kręgosłupa u 7-letniego chłopca chorego na skoliozę

Ostatnia aktualizacja: 06.02.2017 17:36
Przeprowadzona przez lekarzy ze Szpitala Dziecięcego w Olsztynie operacja była pierwszym w regionie zabiegiem wszczepienia implantu, który będzie wydłużać się przez cały okres wzrostu dziecka, wykonany u tak małego pacjenta.
rozwiń zwiń