Nauka

Astronomowie uspokajają: Kepler już zebrał wystarczającą ilość danych

Ostatnia aktualizacja: 15.07.2013 12:20
Niezależnie od tego, jak skończy się misja Teleskopu Kepler, zebrał on już dla nas wystarczającą ilość danych - mówią naukowcy.

 

Niezależnie od tego, jak skończy się misja Teleskopu Kepler, zebrał on już dla nas wystarczającą ilość danych - mówią naukowcy.
Dwa z żyroskopów Keplera zepsuły się. Teleskop musiał przerwać badania i nie wiadomo, czy podejmie swoje badania. Pomysły na naprawę zostaną wypróbowane w tym miesiącu. Jeśli się nie sprawdzą, instrument będzie musiał posłużyć innym celom.
Ale nie martwmy się: Kepler już zebrał tyle danych, że jego misję można uznać za udaną i zakończoną.
Misja miała trwać początkowo 3,5 roku. Celem badań teleskopu wysłanego w kosmos w 2009 roku było ustalenie, jak częstym zjawiskiem są planety w Drodze Mlecznej. - Wierzymy, że już posiadamy wystarczającą ilość danych, aby odpowiedzieć na to pytanie - mówi Jon Jenkins z programu SETI. - Nasze ustalenia będą miały nieco większy margines błędu, ale wyniki będą wiarygodne - dodaje.
Aby poddawać ciągłej obserwacji 150 000  gwiazd, Kepler musi mieć trzy funkcjonujące żyroskopy. Poleciał w kosmos z czterema, bo jedno miało być zapasowe. Pierwsze koło zepsuło się w 2012 roku, drugie - w maju 2013. Od tej pory świat astronomiczny głowi się, jak ocalić bezcenny teleskop.
Od maja badania teleskopu zostały wstrzymane. W ciągu tygodnia lub dwóch inżynierowie NASA spróbują zdalnie naprawić Keplera, przesyłając na orbitę nowe wytyczne. Jeśli się nie uda, teleskop niemal na pewno otrzyma nowe zadanie badawcze, które nie będzie wymagało stabilnego wpatrywania się w jeden punkt.
Jak dotąd, Kepler wskazał 3 277 kandydatów na planety, a istnienie 134  z nich już zostało potwierdzone. Naukowcy szacują, że ostatecznie potwierdzi się istnienie ok. 90 proc. planet namierzonych przez Keplera.
- Ciągle mamy dwa lata danych, które musimy dokładnie przejrzeć - mówi Jenkins. - Myślę, że zajmie nam to kolejne dwa-trzy lata.
Następca Keplera poleci w kosmos w 2017 roku.

Dwa z żyroskopów Keplera zepsuły się. Teleskop musiał przerwać badania i nie wiadomo, czy podejmie swoje badania. Pomysły na naprawę zostaną wypróbowane w tym miesiącu. Jeśli się nie sprawdzą, instrument będzie musiał posłużyć innym celom.

Ale nie martwmy się: Kepler już zebrał tyle danych, że jego misję można uznać za udaną i zakończoną.

Misja miała trwać początkowo 3,5 roku. Celem badań teleskopu wysłanego w kosmos w 2009 roku było ustalenie, jak częstym zjawiskiem są planety w Drodze Mlecznej. - Wierzymy, że już posiadamy wystarczającą ilość danych, aby odpowiedzieć na to pytanie - mówi Jon Jenkins z programu SETI. - Nasze ustalenia będą miały nieco większy margines błędu, ale wyniki będą wiarygodne - dodaje.

Aby poddawać ciągłej obserwacji 150 000  gwiazd, Kepler musi mieć trzy funkcjonujące żyroskopy. Poleciał w kosmos z czterema, bo jedno miało być zapasowe. Pierwsze koło zepsuło się w 2012 roku, drugie - w maju 2013. Od tej pory świat astronomiczny głowi się, jak ocalić bezcenny teleskop.

Od maja badania teleskopu zostały wstrzymane. W ciągu tygodnia lub dwóch inżynierowie NASA spróbują zdalnie naprawić Keplera, przesyłając na orbitę nowe wytyczne dotyczące stabilizacji. Jeśli się nie uda, teleskop niemal na pewno otrzyma nowe zadanie badawcze, które nie będzie wymagało stabilnego wpatrywania się w jeden punkt.

Jak dotąd, Kepler wskazał 3 277 kandydatów na planety, a istnienie 134  z nich już zostało potwierdzone. Naukowcy szacują, że ostatecznie potwierdzi się istnienie ok. 90 proc. planet namierzonych przez Keplera.

- Ciągle mamy dwa lata danych, które musimy dokładnie przejrzeć - mówi Jenkins. - Myślę, że zajmie nam to kolejne dwa-trzy lata.

Następca Keplera poleci w kosmos w 2017 roku.

(ew/Space.com)

Zobacz więcej na temat: NAUKA astronomia
Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Następny łazik marsjański będzie zbierał kamienie

Ostatnia aktualizacja: 10.07.2013 13:45
NASA zapowiada, że kolejny łazik, który poleci na Marsa w 2020 roku, będzie zajmował się skałami. To nie wszystko. Zapewne kiedyś odeśle je na Ziemię!
rozwiń zwiń

Czytaj także

Odkryto pozasłoneczną planetę, która przypomina Ziemię!

Ostatnia aktualizacja: 11.07.2013 20:12
Naukowcy po raz pierwszy w historii określili prawdziwy kolor planety pozasłonecznej. Planeta ta, podobnie jak Ziemia, jest niebieska.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Układ Słoneczny jest jak kometa: ma ogon

Ostatnia aktualizacja: 12.07.2013 11:20
Należąca do NASA sonda IBEX ma dowody na istnienie warkocza naszego Układu.
rozwiń zwiń