X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
Redakcja Programów Katolickich

Tajemnica drogi

Ostatnia aktualizacja: 03.05.2012 15:00
Maj to miesiąc Maryjny. A Maryja to przede wszystkim - różaniec. Zawsze fascynowała mnie piąta tajemnica radosna – odnalezienie Pana Jezusa w świątyni.
Tajemnica drogi
Foto: Glow Images/East News

Co w niej jest takiego szczególnego, że aż nazywana jest „tajemnicą”? Bo historia poprzez nią opowiedziana jest przecież niezwykle prosta i gdzie jej się równać do innych tajemnic różańcowych.

Oto rodzina – rodzice z synem – podążają na ówczesną pielgrzymkę. W drodze powrotnej, w tłumie pątników, rozdzielają się, a w końcu gubią nawzajem. Ale przecież szli przez cały dzień ze świadomością, że dziecko idzie razem, może ze znajomymi lub kuzynami. Że też wraca do domu. Szli spokojni, że nic Mu przecież nie grozi – jest wśród przyjaciół. W pewnej chwili jednak w ich sercach zagościł niepokój. Może chcieli Mu coś powiedzieć, dać jeść lub pić. Albo zwyczajnie przytulić zmęczonego, dodać otuchy na dalszą drogę do domu.

Nie wiemy, w jakim to się stało momencie, gdy zauważyli Jego nieobecność. Decyzja jednak była natychmiastowa: wracać! Wracać i szukać!

I tu zaczęła się ich gehenna. Najpierw bezładne pytania do tych, którzy mogli Go widzieć. Czy nie zauważyli, kiedy i gdzie się odłączył?

Może z kimś rozmawiał? Wypytywali wszystkich dookoła z początku jeszcze dość spokojnie, lecz w miarę upływu czasu coraz natarczywiej, coraz gwałtowniej, z coraz większymi obawami, że może coś się stało niespodziewanego i niedobrego. Oni, rodzice, są przecież starsi i mądrzejsi od dziecka, muszą je chronić, a tymczasem tym razem tak bardzo zawiedli. Kochają Go i nie mogą bez Niego żyć. Więc będą poszukiwali dotąd, aż Go odnajdą. Bezradnie więc miotają się po mieście, pytają i szukają. I to trwa aż trzy dni.

Wreszcie świta nadzieja – usłyszeli znajomy głos i ze zdumieniem rozpoznali Go wśród uczonych, którzy słuchali Go i rozmawiali z Nim jak z równym. Ba! Zdawało się nawet, że to On ich nauczał.

Co za radość – był w świątyni. Tak jakby to tam było Jego właściwie miejsce.. Pozostał i mówił do tych, którzy Go chcieli słuchać. Którzy Go chcą słuchać i mają dla Niego czas. Widocznie nie wystarczyło Mu tylko iść z rodzicami, obok nich. On jeszcze potrzebował, aby Go - słuchano.

My też często jesteśmy spokojni i uważamy się za mądrych. I podążamy z przekonaniem, że Chrystus po prostu jest wciąż z nami. Ani się obejrzymy za Nim, tak się spieszymy. Idziemy i idziemy, a tu już dawno Jego przy nas nie ma.

Elżbieta Nowak

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak