X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
Redakcja Polska

Wywiad USA podejrzewa, że w Rosji wybuchł pocisk o napędzie nuklearnym

13.08.2019 13:14
Służby wywiadowcze USA podejrzewają, że niedawny wybuch na poligonie rakietowym rosyjskiej marynarki wojennej w Nionoksie nad Morzem Białym nastąpił w trakcie próby prototypu pocisku manewrującego o napędzie nuklearnym - podał w poniedziałek "New York Times". 
Audio
  • Rosyjskie służby meteorologiczne poinformowały o szesnastokrotnym przewyższeniu normy promieniowania radioaktywnego w rejonie Siewierodwińska. Relacja Macieja Jastrzębskiego (IAR)
  • Juliusz Sabak z serwisu Defence24.pl o wybuchu na rosyjskim poligonie rakietowym
(zdjęcie ilustracyjne)
(zdjęcie ilustracyjne)Shutterstock/ Alexyz3d

Wygłaszając 1 marca ubiegłego roku orędzie o stanie państwa, prezydent Władimir Putin zaprezentował nagranie wideo, przedstawiające ten pocisk, który - jak wówczas stwierdził - ma nieograniczony zasięg i będzie nieuchwytny dla amerykańskiej obrony przeciwrakietowej. W terminologii zachodniej nowy pocisk określany jest jako SSC-X-9 Skyfall, zaś jego oficjalna rosyjska nazwa to Buriewiestnik, z symbolem katalogowym przemysłu zbrojeniowego 9M730.

Jak pisze nowojorski dziennik, kilka niedawnych raportów Pentagonu i innych agend rządu USA konsekwentnie klasyfikuje rosyjskie pociski manewrujące o napędzie nuklearnym jako potencjalny nowy rodzaj zagrożenia. Z uwagi na zmienny i przebiegający na względnie niskim pułapie tor lotu byłyby one praktycznie nieuchwytne dla obecnych rozmieszczonych na Alasce i w Kalifornii amerykańskich systemów przeciwrakietowych, które mają niszczyć głowice pocisków balistycznych jeszcze przed ich wejściem w atmosferę ziemską. 

Wielu niezależnych ekspertów wojskowych długo uznawało forsowane przez Putina wykorzystanie napędu nuklearnego w pociskach manewrujących i morskich torpedach o międzykontynentalnym zasięgu za czystą fantazję. Przypominali oni, że podobne projekty, które próbowano realizować w USA w latach 50. i 60., kończyły się za każdym razem technicznym fiaskiem. 

"Gdyby tak było, mogłoby zostać zakwestionowane jedno z uzasadnień administracji Trumpa dla nowych znacznych wydatków na amerykańską broń jądrową, które byłyby odpowiedzią na zbrojenia rosyjskie - choć USA powołują się również na taki sam program realizowany w Chinach" - zaznacza "NYT".

Zwraca też uwagę, że dla rosyjskich wojskowych zaletą nowej klasy pocisków manewrujących o prędkościach hiperdźwiękowych jest brak ich traktatowej reglamentacji, co pozwala na swobodne rozwijanie takiej broni i wprowadzanie jej do arsenału bojowego. 

Pierwszy oficjalny komunikat na temat czwartkowego wypadku informował, że silnik rakietowy na paliwo ciekłe wybuchł w trakcie próby poligonowej, powodując pożar, ale poziom promieniowania nie zwiększył się ponad naturalną emisję tła. Jednak stacje pomiarowe w odległym o około 40 kilometrów Siewierodwińsku odnotowały nagły skok radioaktywności, która według późniejszych doniesień mediów była w pewnej chwili 200 razy silniejsza niż emisja tła. 

W wydanym w sobotę komunikacie rosyjska państwowa spółka nuklearna Rosatom podała, że wypadek dotyczył "izotopowego źródła energii dla silnika rakietowego na paliwo ciekłe". Była to pierwsza oficjalna wiadomość o związku całego incydentu z instalacją jądrową. 

"Ta zmiana w rosyjskiej narracji, wraz z informacjami i zdjęciami satelitarnymi uzyskanymi przez amerykański wywiad sprawiła, że jego przedstawiciele badają obecnie, czy zawiódł względnie wybuchł mały reaktor atomowy, o którym mówił Putin przedstawiając nową broń" - czytamy w "NYT". 

Jak zaznacza gazeta, do tej pory nie wiadomo, na ile zaawansowana jest realizacja programu uzbrojenia rosyjskich sił strategicznych w nowe pociski manewrujące. Raport Pentagonu o obronie przeciwrakietowej poprzestał na zacytowaniu twierdzeń rosyjskich przywódców, że Rosja posiada także nową klasę pocisków pięciokrotnie szybszych niż dźwięk, które przemieszczają się "tuż nad granicą atmosfery" z manewrami unikowymi, co pozwala na pokonanie amerykańskiej obrony antyrakietowej przy jej obecnym poziomie technicznym. Raport nie zawiera jednak żadnej oceny wiarygodności tych informacji. 

IAR/PAP/dad

Zobacz więcej na temat: Rosja broń nuklearna