Agencja AFP podała, że eksplozjom towarzyszyły dźwięki maszyn latających na niewielkiej wysokości nad zabudową miejską. Z kolei Associated Press informuje, że mieszkańcy słyszeli co najmniej siedem wybuchów. W mediach społecznościowych pojawiły się nagrania, na których widać unoszące się nad miastem słupy dymu, a także słychać huk eksplozji.
Reuters przekazał, że w południowej części Caracas, w pobliżu jednej z baz wojskowych, doszło do przerwy w dostawie prądu. Agencja zaznacza, że nie jest jasne, czy blackout miał bezpośredni związek z odnotowanymi eksplozjami. Władze nie potwierdziły dotąd przyczyn zdarzeń ani ich charakteru.
Do sobotniego poranka władze Wenezueli nie wydały oficjalnego komunikatu dotyczącego eksplozji ani aktywności lotniczej nad stolicą. Brakuje również informacji o ewentualnych ofiarach lub zniszczeniach infrastruktury.
Caracas od lat zmaga się z napiętą sytuacją polityczną i społeczną, a doniesienia o incydentach z udziałem wojska i służb bezpieczeństwa regularnie budzą obawy mieszkańców. Sobotnie wydarzenia wpisują się w serię niepokojących sygnałów płynących ze stolicy kraju, choć ich skala i znaczenie pozostają na razie niejasne.
PAP/Reuters/AFP/AP/pż