Redakcja Polska

Azyl dla Zbigniewa Ziobry. Komisja Europejska daje do zrozumienia, że Węgry nie miały podstaw

14.01.2026 08:07
Azyl otrzymała także jego żona, a wcześniej jego zastępca w resorcie sprawiedliwości - Marcin Romanowski
Audio
  • KE daje do zrozumienia, że Węgry nie miały podstaw, by dać azyl Z.Ziobrze [posłuchaj]
Komisja Europejska
Komisja Europejska Shutterstock/Cineberg

Komisja Europejska sugeruje, że Węgry nie miały podstaw, by udzielić azylu politycznego byłemu ministrowi sprawiedliwości Zbigniewowi Ziobrze. Azyl otrzymała także jego żona, a wcześniej jego zastępca w resorcie sprawiedliwości - Marcin Romanowski.

Obaj są podejrzewani o popełnienie przestępstw w związku z nieprawidłowościami w Funduszu Sprawiedliwości. Chodzi o ustawianie konkursów na wielomilionowe dotacje.

Rzecznik Komisji Markus Lammert zastrzegł, że Bruksela nie komentuje indywidualnych przypadków, ale przypomniał procedury i zasady. Wynika z nich, że wszystkie kraje członkowskie Wspólnoty są uznawane za bezpieczne. Rzecznik Komisji podkreślił, że we wszystkich, unijnych krajach jest gwarantowany poziom ochrony podstawowych praw i wolności. "Ta zasada jest zapisana w unijnych traktach, które zostały zresztą uzgodnione przez wszystkie państwa" - powiedział Markus Lammert. 

Podkreślił, że od tej zasady jest odstępstwo, ale tylko w wyjątkowych przypadkach jedno unijne państwo może udzielić azylu obywatelowi innego kraju członkowskiego. "Jednym z takich wyjątków byłaby na przykład procedura z artykułu 7. dotycząca systemowych naruszeń unijnego prawa" - dodał.

Polska już tą procedurą objęta nie jest. Komisja Europejska zamknęła ją po siedmiu latach, w maju 2024 roku uznając, że nie ma w Polsce wyraźnego ryzyka poważnego naruszenia europejskiego prawa. Obecnie jedynym krajem Unii wobec którego toczy się procedura z artykułu 7. są Węgry.

IAR/ks

Węgry poinformowały o kolejnych azylach politycznych dla Polaków

09.01.2026 11:11
Tym samym liczba polskich obywateli, którzy otrzymali na Węgrzech azyl, wzrosła do trzech. Węgierskie władze nie ujawniły nazwisk kolejnych osób