Redakcja Polska

Defilada na Placu Czerwonym. Bez sprzętu wojskowego i z udziałem wojsk Korei Północnej

09.05.2026 16:15
W Moskwie, na Placu Czerwonym, odbyła się w sobotę defilada z okazji Dnia Zwycięstwa - w tym roku bez pokazu sprzętu wojskowego i po raz pierwszy z udziałem wojsk Korei Północnej. Brak uzbrojenia podczas defilady tłumaczono względami bezpieczeństwa.
Audio
  • Rozczarowującym widowiskiem - nazywa paradę wojskową na Placu Czerwonym część rosyjskich, niezależnych komentatorów. Rosjanie świętują Dzień Zwycięstwa, który jest uznawany za najważniejsze święto w Rosji. Obawiając się ukraińskich ataków na Moskwę, Władimir Putin ogłosił rozejm, a służby ściągnęły do stolicy systemy obrony powietrznej. [posłuchaj]
Rosyjscy żołnierze maszerują podczas parady wojskowej z okazji Dnia Zwycięstwa w Moskwie
Rosyjscy żołnierze maszerują podczas parady wojskowej z okazji Dnia Zwycięstwa w MoskwieFoto: fot. Reuters

Podczas sobotnich obchodów Rosja upamiętniła 81. rocznicę kapitulacji III Rzeszy i zakończenia II wojny światowej w Europie. Z biegiem lat to świeckie święto stało się najważniejszym w kraju.

W tym roku na defiladzie na Placu Czerwonym, która zwykle miała charakter głośnej i pompatycznej demonstracji, zabrakło sprzętu wojskowego. Od czołgów po pociski zdolne przenosić broń jądrową – pokazywanie techniki wojskowej od lat było kluczowym elementem tego wydarzenia, wykorzystywanym przez rosyjską propagandę do budowania wizerunku Rosji jako potężnej i niezwyciężonej siły militarnej.

Kreml tłumaczył tę decyzję zagrożeniem obecności ukraińskich dronów nad Placem Czerwonym. Nie obeszło się i bez rosyjskich gróźb pod adresem Ukrainy. Na kilka dni przed paradą Moskwa ostrzegła przed możliwym odwetowym atakiem na Kijów w przypadku, gdyby rosyjska stolica została zaatakowana 9 maja.

„Wszystko odbyło się spokojnie, z godnością i bez zbędnej militaryzacji” - powiedział przywódca Rosji Władimir Putin po zakończeniu parady.

Na trybunach do Putina dołączyło w sobotę zaledwie kilku zagranicznych liderów: jego białoruski odpowiednik Alaksandr Łukaszenka, prezydent Kazachstanu Kasym-Żomart Tokajew i prezydent Uzbekistanu Szawkat Mirzijojew. W porównaniu z zeszłorocznymi obchodami, w tym roku zabrakło północnokoreańskiego lidera Kim Dzong Una.

Po raz pierwszy jednak wraz z rosyjskimi formacjami przez Plac Czerwony przemaszerowała kolumna północnokoreańskich żołnierzy. Tysiące wojskowych z tego kraju brały udział w wojnie przeciwko Ukrainie w obwodzie kurskim, gdzie Kijów w 2024 roku zaczął kilkumiesięczną ofensywę. Komentator parady stwierdził, że wojskowi północnokoreańscy pomogli „wyzwolić” ten region spod rąk „neonazistowskich najeźdźców”.

Na kilka dni przed Dniem Zwycięstwa Kreml jednostronnie ogłosił zawieszenie broni w terminie 8-10 maja. W odpowiedzi na to prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski również ogłosił jednostronny rozejm, ale w innym terminie - od północy z 5 na 6 maja. Strony konfliktu oskarżały się nawzajem o naruszanie tych ustaleń.

W piątek wieczorem, w wyniku procesu negocjacyjnego przy pośrednictwie Waszyngtonu, amerykański prezydent Donald Trump zapowiedział trzydniowe zawieszenie broni w dniach 9-11 maja oraz wymianę jeńców wojennych w formacie 1000 na 1000.

IAR/PAP/pż

Zobacz więcej na temat: Moskwa Rosja Korea Północna