Redakcja Polska
Dodaj w Google

Dodaj nas do preferowanych źródeł w Google, aby nasze wiadomości wyświetlały Ci się na górze wyników wyszukiwania

Ambasador Tom Rose: USA ściśle współpracują z Polską po incydencie z rosyjską rakietą

31.07.2026 11:50
Stany Zjednoczone stoją po stronie Polski po naruszeniu jej przestrzeni powietrznej przez rosyjski pocisk napisał w serwisie X ambasador USA w Polsce Tom Rose.
Audio
  • Incydent z rosyjską rakietą, która spadła na terytorium Polski, odbił się echem na Słowacji. Tamtejsza opozycja zarzuca rządowi Roberta Ficy bierność i domaga się zdecydowanej reakcji wobec Moskwy [posłuchaj]
  • Śledczy analizują szczątki rakiety CH-101, która w czwartek w nocy spadła w miejscowości Tarnawa-Kolonia na Lubelszczyźnie. Materiał Przemysława Pawełka [POSŁUCHAJ]
Pojazd patrolowy saperów
Pojazd patrolowy saperówREUTERS/Kacper Pempel

Jak poinformował, amerykańska administracja pozostaje w stałym kontakcie z przedstawicielami polskiego rządu oraz z ambasadorem USA przy NATO Mattem Whitakerem. Podkreślił, że każde naruszenie terytorium państwa Sojuszu jest traktowane z najwyższą powagą. „Mieliśmy szczęście, że nikt nie zginął ani nie został ranny zaznaczył.

Ambasador zapewnił, że Stany Zjednoczone ściśle współpracują z polskimi władzami w związku z prowadzonym dochodzeniem. „Pozostajemy zaangażowani w obronę terytorium państw sojuszniczych oraz bezpieczeństwa całego NATO - podkreślił.

W nocy Rosja przeprowadziła zmasowany atak na Ukrainę, wykorzystując ponad 70 rakiet i około 280 dronów. Zginęło co najmniej 13 osób. Jedna z rakiet - najprawdopodobniej rosyjski pocisk manewrujący H-101 - naruszyła polską przestrzeń powietrzną i spadła na Lubelszczyźnie. 

Ze Stanów Zjednoczonych i licznych państw europejskich popłynęły w czwartek słowa potępienia po nocnym rosyjskim ataku na Ukrainę i naruszeniu przestrzeni Polski. Dowództwo NATO zapewniło o gotowości do obrony przed m.in. atakami rakietowymi i przypomniało o „niezachwianym” zaangażowaniu Sojuszu we wsparcie Ukrainy.

W nocy ze środy na czwartek polskie i natowskie systemy rozpoznania wykryły intensywną aktywność bojową lotnictwa dalekiego zasięgu Federacji Rosyjskiej nad zachodnią Ukrainą. O godz. 3.40 w polskiej przestrzeni powietrznej stwierdzono niezidentyfikowany obiekt, poruszający się w kierunku zachodnim. Nad ranem na terenie niezabudowanym na Lubelszczyźnie odnaleziono lej po wybuchu i szczątki pocisku.

Szef ukraińskiej dyplomacji Andrij Sybiha poinformował, że rosyjski pocisk manewrujący Ch-101 naruszył przestrzeń powietrzną Polski podczas zmasowanego ataku Rosji na Ukrainę. Podkreślił, że wzmocnienie ukraińskiej obrony powietrznej to pilna potrzeba, która „stanowi gwarancję ochrony całej wspólnoty euroatlantyckiej”. 

Sekretarz generalny NATO Mark Rutte zapewnił o solidarności z Polską i przypomniał, że w konsekwencji naruszenia przez Rosję polskiej przestrzeni powietrznej zarówno Polska, jak i NATO uruchomiły swoje systemy obrony powietrznej i lądowej. Potępił nocne ataki na terytorium całej Ukrainy, które doprowadziły do śmierci kilku osób i zapewnił, że NATO nadal dostarcza Kijowowi „niezbędne wsparcie, aby Ukraina mogła się bronić”. Wcześniej w czwartek rzecznik Naczelnego Dowództwa Sojuszniczych Sił w Europie (SHAPE), pułkownik Martin O'Donnell, zapowiedział, że Sojusz podejmie wszelkie środki w celu obrony terytorium NATO.

Agresja Rosji stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa całej Europy – ocenił szef Rady Europejskiej Antonio Costa. Przekazał wyrazy współczucia rodzinom ofiar nocnego ataku. Zapewnił też, że Unia Europejska zwiększa wsparcie na rzecz wzmocnienia obrony powietrznej Ukrainy, w tym jej zdolności przeciwrakietowych i przeciwdronowych, a także zadeklarował, że Europa pozostanie zjednoczona w obliczu rosyjskiej agresji.

Jako „niedopuszczalny” określiła atak szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen, która napisała na platformie X, że Rosja po raz kolejny - w trakcie ostrzałów wymierzonych w Ukrainę - dopuściła się naruszenia przestrzeni powietrznej państwa UE, tym razem Polski. Zwracając się we wpisie do premiera Donalda Tuska, podkreśliła, że „Polacy słyną z tego, że się nie boją”. 

Von der Leyen przypomniała, że UE pomaga Ukrainie wygrać wojnę „wszelkimi możliwymi sposobami” i buduje „solidną” europejską architekturę bezpieczeństwa „na lądzie, morzu i w powietrzu”.

Amerykańska kongresmenka Demokratów Marcy Kaptur, komentując dla PAP czwartkowe naruszenie przestrzeni powietrznej Polski przez rosyjski pocisk, oceniła, że stała obecność wojskowa USA w Polsce to kluczowy sposób odstraszania rosyjskiej agresji i skutecznego koordynowania działań. Dodała, że najlepszym sposobem, by bronić sojuszników USA i chronić ludność cywilną, „jest pomoc Ukrainie w powstrzymywaniu tych ataków u ich źródła”.

Kongresmenka opowiedziała się za zwiększeniem pomocy dla Ukrainy i rozszerzeniem produkcji systemów obrony powietrznej wraz z sojusznikami.

Kanclerz Niemiec Friedrich Merz i szef niemieckiej dyplomacji Johann Wadephul wyrazili przekonanie, że atak na Ukrainę, który skutkował śmiercią jej mieszkańców i naruszeniem polskiej przestrzeni powietrznej, świadczy o rosyjskiej bezwzględności i gotowości do eskalacji. Zapewnili o wsparciu rządu w Berlinie dla krajów partnerskich.

Także szefowa rządu Danii Mette Frederiksen podkreśliła, że jej kraj stoi po stronie Ukrainy i Polski. W opinii premierki konieczne jest zwiększenie wsparcia dla Ukrainy i presji na Rosję.

Atak, w wyniku którego zginęli ukraińscy cywile, a także naruszenie polskiej przestrzeni powietrznej „z największą stanowczością” potępił prezydent Francji Emmanuel Macron. Zapewnił o wsparciu Francji dla jej sojuszników, w tym Ukrainy. „Chodzi o nasze bezpieczeństwo zbiorowe” - podkreślił.

Premier Szwecji Ulf Kristersson, odnosząc się do rosyjskiego ataku, zapewnił o wsparciu dla Polski i utrzymywaniu stałego kontaktu z premierem Tuskiem. 

Szefowa węgierskiej dyplomacji Anita Orban określiła naruszenie przestrzeni powietrznej Polski - sojusznika z NATO i państwa członkowskiego UE – jako incydent, który wzbudza głęboki niepokój. Zwróciła uwagę, że nocne rosyjskie ataki na Ukrainę „po raz kolejny doprowadziły do utraty wielu niewinnych istnień ludzkich”. Zapewniając o solidarności Węgier z Ukrainą i Polską, dodała, że nocne wydarzenia przypominają „o pilnej potrzebie zakończenia działań wojennych”.

W nocy z środy na czwartek Rosja przeprowadziła zmasowane ataki na obwody zachodniej i centralnej Ukrainy, a także na obwód kijowski i Kijów. Użyła w tych ostrzałach 70 pocisków rakietowych i ponad 280 dronów. Zginęło co najmniej osiem osób, w tym dwoje dzieci. We Lwowie śmierć poniosła jedna osoba, a ponad 30 doznało obrażeń.

IAR/PAP/ks