Redakcja Polska
Dodaj w Google

Dodaj nas do preferowanych źródeł w Google, aby nasze wiadomości wyświetlały Ci się na górze wyników wyszukiwania

Koniec zarabiania na przemocy w internecie. Patostreamerom grozi nawet pięć lat więzienia

23.08.2026 10:20
Przemoc, poniżanie ludzi i znęcanie się nad zwierzętami pokazywane w internecie dla pieniędzy lub popularności będą przestępstwem. Nowe przepisy zaczną obowiązywać 23 sierpnia. Patostreamerom grożą trzy lata więzienia, a jeśli nagranie przedstawia osobę małoletnią — nawet pięć lat.
Audio
  • Nie dla patostreamingu. IAR/Informacyjna Agencja Radiowa/wcześn./portal/Prostak/Durys/w jarek
Koniec zarabiania na przemocy w internecie
Koniec zarabiania na przemocy w internecieFoto: yousafbhutta/Pixabay

Nowelizacja Kodeksu karnego wprowadza artykuł 255b, wymierzony w publiczne rozpowszechnianie określonych patologicznych treści za pośrednictwem internetu. Ustawa została ogłoszona 23 lipca, a przewidziany w niej 30-dniowy okres oczekiwania na wejście przepisów w życie upływa 22 sierpnia. Oznacza to, że nowe regulacje zaczną obowiązywać w niedzielę, 23 sierpnia.

Sejm przyjął nowelizację 11 czerwca zdecydowaną większością głosów: 419 posłów było za, 19 przeciw, a jedna osoba wstrzymała się od głosu. Senat nie wprowadził poprawek, a 17 lipca ustawę podpisał prezydent Karol Nawrocki. 

Za co dokładnie będzie grozić więzienie?

Nowy przepis obejmuje osoby, które dla korzyści majątkowej lub osobistej publicznie rozpowszechniają w sieci treści przedstawiające popełnienie czynu zabronionego zagrożonego więzieniem, jeżeli narusza on dobro osobiste, przemoc wobec zwierzęcia niezgodną z przepisami albo poniżające traktowanie innego człowieka.

Ważne jest, że zgoda osoby poniżanej nie wyłącza odpowiedzialności sprawcy. Jeżeli ktoś organizuje transmisję, podczas której inny uczestnik jest upokarzany dla pieniędzy, popularności lub zwiększenia zasięgów, może odpowiadać karnie nawet wtedy, gdy pokrzywdzony zgodził się wystąpić przed kamerą.

Za takie działania grozi kara do trzech lat pozbawienia wolności. Identyczna odpowiedzialność obejmuje rozpowszechnianie nagrań upozorowanych, jeśli ich odbiorcy mogą odnieść wrażenie, że oglądają prawdziwą przemoc, znęcanie się nad zwierzęciem albo poniżanie człowieka.

Przepisy nie dotyczą wyłącznie transmisji na żywo. Mogą obejmować również publikowanie wcześniej nagranych materiałów, jeżeli sprawca działa publicznie, za pośrednictwem internetu i w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej.

„Nareszcie”. Mieszkańcy popierają zmiany

Nowe rozwiązania spotykają się z aprobatą mieszkańców Warszawy, z którymi rozmawiało Polskie Radio. Pan Paweł, spotkany na warszawskim Grochowie, ocenia zaostrzenie przepisów jednoznacznie pozytywnie i podkreśla, że państwo powinno wcześniej zareagować na zarabianie na internetowej patologii.

Posłuchaj
00:22 Pan Paweł, którego Polskie Radio spotkało na warszawskim Grochowie wypowiada się o nowym prawie bardzo pozytywnie. I dodaje - nareszcie.mp3 Pan Paweł, którego Polskie Radio spotkało na warszawskim Grochowie wypowiada się o nowym prawie bardzo pozytywnie. I dodaje - nareszcie. IAR/wcześniejsze/portal/Prostak/w kusiak

Podobnie wypowiadają się inni rozmówcy reportera. Zwracają uwagę, że publiczne upokarzanie ludzi, transmitowanie agresji i czerpanie z tego finansowych korzyści nie powinny być traktowane jak zwykła internetowa rozrywka.

Posłuchaj
00:20 W podobnym tonie wypowiadają się też inne osoby, z którymi rozmawialiśmy.mp3 W podobnym tonie wypowiadają się też inne osoby, z którymi rozmawiało Polskie Radio. IAR/wcześniejsze/portal/Prostak/w kusiak

Surowsza kara, kiedy nagranie przedstawia dziecko

Jeżeli rozpowszechniane treści przedstawiają osobę małoletnią, odpowiedzialność karna będzie surowsza. Sprawcy grozi wówczas od trzech miesięcy do pięciu lat pozbawienia wolności. Dotyczy to zarówno rzeczywistych scen, jak i materiałów mogących wywoływać przekonanie, że przedstawiają zakazane zachowania.

Nie chodzi przy tym wyłącznie o sytuację, w której dziecko ogląda transmisję. Zaostrzona sankcja dotyczy materiału, w którym małoletni jest przedstawiony. Profesor Mikołaj Małecki z Katedry Prawa Karnego Uniwersytetu Jagiellońskiego zwraca uwagę, że nowe przepisy mają umożliwić skuteczniejsze reagowanie na sam mechanizm rozpowszechniania przemocy i poniżania dla pieniędzy lub internetowych zasięgów.

Posłuchaj
00:24 profesor Mikołaj Małecki z Katedry Prawa Karnego Uniwersytetu Jagiellońskiego.mp3 "Przestępstwo jest ścigane z urzędu, co pozwala policji na natychmiastowe wejście do mieszkania twórcy i żądanie zablokowania transmisji". IAR/Informacyjna Agencja Radiowa/Durys/i Grabowska/w Witek/

Karnista podkreśla również, że przeniesienie transmisji za granicę nie musi oznaczać bezkarności. W jego ocenie, jeżeli patostream jest celowo kierowany do odbiorców w Polsce i tutaj przynosi twórcy korzyści, może podlegać polskim przepisom. Odrębną kwestią pozostają praktyczne możliwości ścigania sprawcy przebywającego poza krajem. 

Samo picie alkoholu nie oznacza automatycznie przestępstwa

Nowelizacja nie zakazuje każdej wulgarnej, szokującej czy budzącej sprzeciw transmisji. Samo spożywanie alkoholu przed kamerą nie wypełnia automatycznie znamion nowego przestępstwa. Odpowiedzialność może pojawić się wtedy, gdy transmisji towarzyszy na przykład poniżanie innej osoby, popełnienie czynu zabronionego godzącego w dobro osobiste albo przemoc wobec zwierzęcia, a materiał jest publicznie rozpowszechniany dla zysku lub innych korzyści.

Ustawodawca przewidział również wyłączenia odpowiedzialności. Przestępstwem nie będą działania prowadzone w ramach działalności artystycznej, edukacyjnej, informacyjnej, prasowej lub naukowej, a także podejmowane w celu ochrony interesu publicznego. Oznacza to, że zakaz nie powinien obejmować na przykład rzetelnego reportażu ujawniającego przemoc czy materiału edukacyjnego przestrzegającego przed patostreamingiem.

Co piąty nastolatek widział patostream

Skalę problemu pokazują badania NASK. Według raportu „Nastolatki”, opublikowanego w 2025 roku, 22 procent młodych respondentów przyznało, że przynajmniej raz oglądało patostreamy. Badanie pokazuje również znaczącą różnicę między przekonaniem rodziców o sprawowaniu kontroli a doświadczeniami samych dzieci. Monitoring internetowej aktywności i ustalanie zasad deklaruje 57 procent rodziców, ale istnienie takich reguł potwierdza jedynie 21 procent nastolatków.

Renata Szredzińska z Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę podkreśla, że same kary nie rozwiążą problemu. Potrzebne są również edukacja dzieci i rodziców, rozmowy o granicach oraz uczenie najmłodszych rozpoznawania przemocy i reagowania na naruszanie ludzkiej godności.

Posłuchaj
00:21 Potrzebna jest edukacja dzieci i ich rodziców - mówi Renata Szredzińska.mp3 Potrzebna jest edukacja dzieci i ich rodziców - mówi Renata Szredzińska. IAR/Informacyjna Agencja Radiowa/Durys/i Grabowska/w Witek/

Co z pieniędzmi z wpłat i działaniami policji?

Dotychczas organy ścigania reagowały przede wszystkim na konkretne czyny popełniane podczas transmisji, między innymi pobicie, narażenie człowieka na niebezpieczeństwo czy znęcanie się nad zwierzętami. Nowy artykuł pozwala objąć odpowiedzialnością także publiczne rozpowszechnianie takich treści dla korzyści majątkowej lub osobistej. Przestępstwo jest ścigane z urzędu, ale sama nowelizacja nie ustanawia odrębnego, automatycznego uprawnienia policji do wejścia do mieszkania ani samodzielnej procedury natychmiastowego blokowania transmisji. Działania organów ścigania muszą odbywać się na podstawie obowiązujących przepisów procesowych.

Ustawa nie wprowadza też osobnego przepisu nakazującego automatyczną konfiskatę wszystkich pieniędzy wpłaconych przez widzów. Korzyści majątkowe pochodzące z przestępstwa mogą podlegać przepadkowi na ogólnych zasadach Kodeksu karnego, ale wymagają ustalenia związku z czynem zabronionym. Podejrzane lub szkodliwe treści można zgłaszać policji, administratorom platform internetowych oraz zespołowi Dyżurnet.pl, który przyjmuje zgłoszenia dotyczące materiałów nielegalnych i niebezpiecznych dla dzieci. 

IAR/Dziennik Ustaw/Sejm RP/Kancelaria Prezydenta RP/NASK/Gazeta Policyjna/Dogmaty Karnisty/Fundacja Dajemy Dzieciom Siłę/Dyżurnet.pl, bs