Posłuchaj wspomnień w audycji "Wybieram Dwójkę" >>>
W archiwalnych rozmowach dla Polskiego Radia Stanisława Celińska wspominała, że jej pierwsze spotkanie ze sceną nastąpiło bardzo wcześnie. Miała zaledwie kilka lat. – To była pastorałka i udział w spektaklu zaproponowała mi siostra zakonna. Grałam wtedy anioła w szopce, natomiast rola Heroda przypadła chłopcu, który swoim głosikiem bardzo cienko piszczał. Ja zawsze miałam dosyć niski głos, więc powiedziałam: "To ma być Herod?". Wtedy siostra stwierdziła, że ja zagram rolę Heroda – opowiadała z charakterystycznym uśmiechem.
"Wielki człowiek do małych interesów"
Na scenie zadebiutowała w 1968 roku jako Aniela w "Wielkim człowieku do małych interesów" Aleksandra Fredry w reżyserii Jerzego Kreczmara w warszawskim Teatrze Współczesnym. Rok później ukończyła warszawską PWST pod kierunkiem Ryszardy Hanin. – Rysia była bardzo mądrą kobietą, wydobywała ze mnie cały dramatyzm. Ja nie byłam dramatyczna, byłam dość wesołą dziewczynką, biegającą po tej szkole teatralnej – mówiła w jednej z rozmów w Polskim Radiu.
Filmową karierę rozpoczęła rolą Niny w "Krajobrazie po bitwie" Andrzeja Wajdy. Później pojawiła się w wielu ważnych polskich produkcjach, m.in. "Nocach i dniach", "Zaklętych rewirach", "Joannie" czy kultowej komedii Stanisława Barei "Nie ma róży bez ognia".
Teatr Polskiego Radia
W Teatrze Telewizji stworzyła około 60 ról. Szczególne miejsce w jej artystycznym życiorysie zajmował jednak Teatr Polskiego Radia. Od 1969 roku współtworzyła fenomen "Matysiaków", wcielając się w postać Iwony. Jej głos przez dekady towarzyszył kolejnym pokoleniom słuchaczy, co przyniosło jej wiele wyróżnień na Festiwalu "Dwa Teatry", także tę najważniejszą - Wielką Nagrodę za wybitne kreacje aktorskie w Teatrze Polskiego Radia i Teatrze Telewizji Polskiej.
"Teraz najważniejsze jest śpiewanie"
- Nie czuję się do końca spełniona jako aktorka filmowa, co innego w teatrze. Może jeszcze jakaś rola mnie zachwyci i będę chciała ją zagrać. Zrezygnowałam z trudnej roli w filmie "Pokot" Agnieszki Holland, w tym czasie grałam w teatrze i koncertowałam. Wybrałam inną drogę, czasami trzeba dokonywać takich wyborów - mówiła w jednej z rozmów w Dwójce.
- Muzyki nasłuchałam się w domu, mój ojciec był pianistą. Śpiewanie długo było na drugim, trzecim miejscu, a teraz jest na pierwszym. Płyta "Nowa Warszawa" ukazała się w 2012, ale ja swoje poważne śpiewanie liczę od albumu "Atramentowa". Maciej Muraszko lubi pisać rumby i samby. W tym roku na koncercie "Premiery" podczas festiwalu w Opolu zaśpiewam piosenkę "Przytul" - opowiadała w 2022 roku.
Stanisława Celińska miała 79 lat.
Stanisława Celińska:
- Często pojawiała się w rolach pogłębionych psychologicznie, jak i komediowych (np. Lusia w "Nie ma róży bez ognia" Stanisława Barei).
- Do historii polskiego teatru przeszła jej kreacja w "Oczyszczonych" Sarah Kane (spektakl Warlikowskiego w Teatrze Rozmaitości).
- Była także znakomitą wykonawczynią piosenki aktorskiej. Aktorstwo, sukcesy, problemy i autorytety opisała w wywiadzie rzece pt. "Stanisława Celińska. Niejedno przeszłam".
***
IAR/PAP/PolskieRadio/ZChowaniec