Wystawa Grzegorza Sztwiertni w Warszawie

Ostatnia aktualizacja: 28.11.2017 16:29
Dwójka zaprasza na wystawę laureata Nagrody im. Jana Cybisa Grzegorza Sztwiertni "Ustawienia domyślne / Default settings" w Galerii DAP, Domu Artysty Plastyka przy Mazowieckiej 11a w Warszawie.
fragment plakatu zapowiadającego wystawę
fragment plakatu zapowiadającego wystawęFoto: materiały prasowe

Wystawa czynna w dniach 05–31.12.2017

Nagroda im. Jana Cybisa przyznawana jest za wybitne osiągnięcia w dziedzinie malarstwa. Otrzymać ją może wyłącznie artysta żyjący, którego twórczość cechuje oryginalność i indywidualizm artystyczny. Nazwiska laureatów Nagrody im. Jana Cybisa to panteon polskiej sztuki współczesnej, obrazujący przekrój najważniejszych tendencji i wpływów w polskim malarstwie w ostatnim 40-leciu. Laureatami poprzednich edycji byli m.in.: Tadeusz Dominik, Jerzy Nowosielski, Jan Tarasin, Ryszard Winiarski, Erna Rosenstein, Teresa Pągowska, Jerzy Kałucki, Wojciech Fangor oraz Koji Kamoji.

Nagroda im. Jana Cybisa to najstarsze i najbardziej prestiżowe wyróżnienie w dziedzinie sztuk plastycznych w Polsce. Ustanowiona została w 1973 r. przez Okręg Warszawski Związku Polskich Artystów Plastyków w celu uczczenia pamięci Jana Cybisa, którego twórczość artystyczna i działalność pedagogiczna wywarły duży wpływ na kształtowanie się polskiego środowiska artystycznego w powojennej Polsce.
Decyzją kapituły, złożonej z laureatów nagrody im. Jana Cybisa: Jerzego Kałuckiego, Stefana Gierowskiego, Paweła Susida, Marka Sobczyka, Roberta Maciejuka, Tomasza Ciecierskiego, Ryszarda Grzyba, Jana Dobkowskiego, Jarosława Modzelewskiego oraz Jadwigi Sawickiej, w uznaniu za całokształt twórczości, Nagrodą im. Jana Cybisa za rok 2016 uhonorowany został Grzegorz Sztwiertnia, polski artysta współczesny, profesor Akademii Sztuk Pięknych im. Jana Matejki w Krakowie; malarz, twórca instalacji, obiektów, wideo oraz performance.

Grzegorz Sztwiertnia pracuje zamkniętymi konceptualnymi cyklami malarskimi („Melancholia” 1995, „Ethicon” 1999, „Farbenlehre” 2002, „Diplokokki” 2011, „Tarczyce” 2016), które – bazując na szczątkowym materiale historycznym, naukowym i wizualnym budują racjonalne, logiczne systemy z ambicjami wyjaśniania paradoksalnych manifestacji „rzeczywistości empirycznej”. Posługując się owym paradoksem i subtelną ironią konstruuje obiekty i modele badań, diagnozy czy komentowania „rzeczywistości najniższej rangi” i skompromitowanych aspektów wielkich, utopijnych projektów społecznych. „Ich forma (owych obiektów) ma jedną wspólną cechę: jest nią daleko posunięta umowność. Sztwiertnia używa słów podobnie jak używa malarstwa, przedmiotów czy quasi-naukowych gatunków literackich: wie, że są to formy zużyte. Wytrąca je więc z dotychczasowych znaczeń, ról i wyglądów, rozkłada na czynniki pierwsze i – egzaminuje (za Martą Tarabułą „Diagnostyka i modele”, 1996). Modernistyczny i konceptualny background każe mu więc grać o wielką życiową stawkę, która podejmowana jest ze świadomością możliwości i ograniczeń plastycznego opisu owych skomplikowanych koncepcji i teorii. Jego wysmakowane wizualnie realizacje podszyte są drastycznością tematów oraz wykorzystywanych często archiwalnych materiałów (np. z zakresu diagnostyki medycznej, psychiatrii klinicznej, itp.). Te właśnie cechy jego twórczości: wielowątkowość, erudycyjność, niejednoznaczność, ironia i paradoks – połączone ze świadomą redukcją środków formalnych – stanowią o oryginalności artysty na polu rodzimej sztuki. (AB, JZ, GS)

„Przygotowania do wystawy w galerii DAP w Warszawie postanowiłem potraktować jako okazję do przyjrzenia się swoim podstawom formotwórczym i spróbować podsumować 25 lat własnej pracy artystycznej. Nie będzie to prosty powrót do dawnych wątków i tematów, które zajmowały mnie w przeszłości – raczej próba krytycznej analizy poznawczych obszarów, które stanowiły zarówno źródło moich wielkich inspiracji, jak i budowały ważne punkty odniesienia – punkty przywracania systemu. Owe punkty to miejsca szczególnie ważne, osobiste (jako wynik zaangażowania, nie pochodzenia), które pozwalały zachować, w chwilach zwątpienia, wyznaczone niegdyś standardy etyczne i artystyczne. Niezliczona ilość i różnorodność spraw oraz problemów artystycznych i poznawczych – z racji mojej dwudziestopięcioletniej pracy dydaktycznej na krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych – konfrontowała mnie z prawdziwym kosmosem postaw intelektualnych i rozwiązań formalnych. I właśnie to stanowi treść mojej pracy (oraz życia). Tytuł wystawy: Default settings, czyli Ustawienia domyślne – jak postanowiłem ów informatyczny termin przetłumaczyć – odnosi się do samej mojej istoty: czym jest to, co noszę w głowie i jaka jest skóra w której żyję? Ile idee, fascynacje i mity młodości ważą dzisiaj? Co to znaczy zostać ukształtowanym (nie kształconym) w latach 80. i kształtować się (nie kształcić) w latach 90.? Czym jest to, co zdobyłem wówczas, że i dzisiaj nie traci na wartości? Przywracanie systemu zostało uruchomione nie jako wynik jego awarii, lecz jako szansa przejścia ścieżki pieśni (songline australijskich Aborygenów) od początku do miejsca, w którym obecnie jestem”. (Grzegorz Sztwiernia)


x 

materiały prasowe/bch/mz


Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak