Dyrygent, który nie potrzebował wielkich gestów. Nie żyje Herbert Blomstedt

Ostatnia aktualizacja: 05.11.2026 08:32
Przez ponad siedem dekad stawał przed najwybitniejszymi orkiestrami świata. Kierował zespołami w Dreźnie, San Francisco i Lipsku, a jego interpretacje symfonii Beethovena, Brahmsa i Brucknera uchodziły za wzorcowe. Herbert Blomstedt, jeden z najważniejszych dyrygentów naszych czasów, zmarł 4 listopada w swoim domu w Göteborgu. Miał 99 lat.
Herbert Blomstedt, jeden z najwybitniejszych dyrygentów naszych czasów, zmarł 4 listopada w swoim domu w Gteborgu. Miał 99 lat.
Herbert Blomstedt, jeden z najwybitniejszych dyrygentów naszych czasów, zmarł 4 listopada w swoim domu w Göteborgu. Miał 99 lat.Foto: PAP/DPA/Matthias Creutziger

Herbert Blomstedt urodził się 11 lipca 1927 roku w Springfield w stanie Massachusetts. Dzieciństwo spędził w Szwecji i Finlandii. Studiował grę na skrzypcach i muzykologię w Sztokholmie oraz Uppsali. Kształcił się również w Stanach Zjednoczonych, między innymi w nowojorskiej Juilliard School. Ważnym etapem jego edukacji były studia dyrygenckie i spotkania z Igorem Markevitchem oraz Leonardem Bernsteinem, z którym pracował w Tanglewood.

Drezno, San Francisco, Lipsk. Życie wśród wielkich orkiestr

Na profesjonalnej estradzie dyrygenckiej zadebiutował w 1954 roku, prowadząc Filharmonię Sztokholmską. Miał wówczas 27 lat. Blomstedt obejmował kierownictwo coraz bardziej prestiżowych zespołów. W latach 1962–1968 był głównym dyrygentem Filharmonii w Oslo, a następnie przez dekadę prowadził Orkiestrę Symfoniczną Radia Duńskiego.

Szczególne miejsce w jego biografii zajmowała drezdeńska Staatskapelle, którą kierował w latach 1975–1985. Współpraca z zespołem o wielowiekowej tradycji pozwoliła mu rozwijać zainteresowanie niemieckim repertuarem symfonicznym.

W 1985 roku został dyrektorem muzycznym San Francisco Symphony. Pod jego kierownictwem zespół odbywał zagraniczne tournée i realizował cenione nagrania. W 1998 roku objął stanowisko Gewandhauskapellmeister w Lipsku. Kierował słynną orkiestrą do 2005 roku, a po zakończeniu kadencji pozostał jej honorowym dyrygentem.

Muzyka towarzyszyła mu niemal do końca

Jeszcze w kwietniu 2026 roku, prowadził koncerty z udziałem czołowych europejskich orkiestr. Z czasem pogarszający się stan zdrowia zmusił go jednak do rezygnacji z zaplanowanych występów.

Do ostatnich miesięcy życia pozostawał związany z muzyką i zespołami, z którymi współpracował przez dziesięciolecia. W pożegnalnym komunikacie Gewandhausorchester podkreślono, że jego koncerty nigdy nie były pokazem własnej osobowości, lecz służbą muzyce. Środowisko wspomina go jako człowieka wyjątkowo skromnego, życzliwego i obdarzonego poczuciem humoru.

Herbert Blomstedt odszedł 4 listopada 2026 roku w Göteborgu. Miał 99 lat.

*** 

PR2/RuchMuzyczny/zch

Czytaj także

Nie żyje Wojciech Michniewski, dyrygent, kompozytor i przyjaciel Dwójki

Ostatnia aktualizacja: 29.01.2026 12:41
Z ogromnym smutkiem informujemy, że nie żyje Wojciech Michniewski - wybitny dyrygent i kompozytor, jedna z najważniejszych postaci polskiej muzyki współczesnej. Był częstym gościem radiowej Dwójki. Miał 78 lat.
rozwiń zwiń