X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem

Zdradzeni przez sowietów - wspomnienia żołnierki wyklętej

Ostatnia aktualizacja: 14.03.2013 17:10
- "Kmicic" uważał, że należy współpracować z Rosjanami, by powstrzymać Niemców. Miał zaufanie do sowieckiego dowódcy Markowa, z którym chodził do gimnazjum - mówiła w Dwójce Wanda Bortkiewicz, uczestniczka konspiracji antykomunistycznej.
Audio
  • Wanda Bortkiewicz - wspomnienie czasów młodości
  • Wanda Bortkiewicz o działalności w oddziale ”Kmicica”.
  • Wanda Bortkiewicz - w rękach litewskich i niemieckich żandarmów
  • Wanda Bortkiewicz - pielęgniarka nie ma prawa się bać
  • Wanda Bortkiewicz - w szponach Urzędu Bezpieczeństwa
Wanda Bortkiewicz. Źr.: archiwum rodzinne
Wanda Bortkiewicz. Źr.: archiwum rodzinne

Wanda Bortkiewicz, z domu Czyżewska, ps. "Basia", "Barbara Zakrzewska", była żołnierzem pierwszego oddziału partyzanckiego AK na Wileńszczyźnie dowodzonego przez Antoniego Burzyńskiego, pseudonim "Kmicic". Pełniła w nim funckję sanitariuszki. Oddział ten został rozbity 26 sierpnia 1943 roku, na skutek zasadzki przeprowadzonej przez jednego z przywódców radzieckiej partyzantki, Fiodora Markowa.

- Markow zaprosił "Kmicica" i oficerów z naszego oddziału w celu ustalenia akcji wspólnej - opowiadała Wanda Bortkiewicz. - Z tego, co wiem, to kiedy nasi oficerowie pojechali na bazę do Markowa, to na stole były rozłożone mapy. Nasi żołnierze stali oparci o stół. W tym czasie zostali zaatakowanu od tyłu i skuci. Następnie wszystkich rozstrzelano... 83 osoby - wspominała.

Pozostali w bazie żołnierze oddziału "Kmicica" zostali otoczeni przez zgrupowane oddziały radzieckiej partyzantki, a następnie rozbrojeni i aresztowani. Część, po bestialskich przesłuchaniach, zamorodowano, z części utworzono nowy oddział. - Nam oświadczono, że jest nowe dowództwo i że od teraz będziemy oddziałem im. Wandy Wasilewskiej. Byłyśmy bezsilne - wspominała Wanda Bortkiewicz.

Po rozbiciu oddziału Kmicica żołnierce udało się przedostać do V Brygady Wileńskiej AK dowodzonej przez "Łupaszkę". W leśnych oddziałach pełniła funkcje sanitariuszki, pielęgniarki, łączniczki. Po wojnie była więziona w olsztyńskim więzieniu.

Audycję przygotowała Joanna Szwedowska.

''

Zobacz więcej na temat: Żołnierze Wyklęci
Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Emil Fieldorf: honor nie pozwalał mu prosić o łaskę Bieruta

Ostatnia aktualizacja: 01.03.2013 19:00
Składania takich próśb zabronił także rodzinie. Na pytanie prokuratora o ostatnie życzenie przed śmiercią, poprosił tylko o przekazanie informacji o wykonanym wyroku żonie i córkom. W "Klubie Ludzi Ciekawych Wszystkiego" wspominaliśmy postać słynnego dowódcy Armii Krajowej.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Żyli prawem wilka. Niezwykłe losy żołnierzy wyklętych

Ostatnia aktualizacja: 05.03.2013 10:30
- Mam takie poczucie, że historia tych ludzi odwróciła się do góry nogami. W szkołach inaczej to przedstawiano, dziś inaczej się o nich mówi. Mam mętlik w głowie. Gdzie jest prawda? - mówi bohater cytowanego w audycji reportażu "Przeklęci".
rozwiń zwiń