Zdradzeni przez sowietów - wspomnienia żołnierki wyklętej

Ostatnia aktualizacja: 14.03.2013 17:10
- "Kmicic" uważał, że należy współpracować z Rosjanami, by powstrzymać Niemców. Miał zaufanie do sowieckiego dowódcy Markowa, z którym chodził do gimnazjum - mówiła w Dwójce Wanda Bortkiewicz, uczestniczka konspiracji antykomunistycznej.
Audio
  • Wanda Bortkiewicz - wspomnienie czasów młodości
  • Wanda Bortkiewicz o działalności w oddziale ”Kmicica”.
  • Wanda Bortkiewicz - w rękach litewskich i niemieckich żandarmów
  • Wanda Bortkiewicz - pielęgniarka nie ma prawa się bać
  • Wanda Bortkiewicz - w szponach Urzędu Bezpieczeństwa
Wanda Bortkiewicz. Źr.: archiwum rodzinne
Wanda Bortkiewicz. Źr.: archiwum rodzinne

Wanda Bortkiewicz, z domu Czyżewska, ps. "Basia", "Barbara Zakrzewska", była żołnierzem pierwszego oddziału partyzanckiego AK na Wileńszczyźnie dowodzonego przez Antoniego Burzyńskiego, pseudonim "Kmicic". Pełniła w nim funckję sanitariuszki. Oddział ten został rozbity 26 sierpnia 1943 roku, na skutek zasadzki przeprowadzonej przez jednego z przywódców radzieckiej partyzantki, Fiodora Markowa.

- Markow zaprosił "Kmicica" i oficerów z naszego oddziału w celu ustalenia akcji wspólnej - opowiadała Wanda Bortkiewicz. - Z tego, co wiem, to kiedy nasi oficerowie pojechali na bazę do Markowa, to na stole były rozłożone mapy. Nasi żołnierze stali oparci o stół. W tym czasie zostali zaatakowanu od tyłu i skuci. Następnie wszystkich rozstrzelano... 83 osoby - wspominała.

Pozostali w bazie żołnierze oddziału "Kmicica" zostali otoczeni przez zgrupowane oddziały radzieckiej partyzantki, a następnie rozbrojeni i aresztowani. Część, po bestialskich przesłuchaniach, zamorodowano, z części utworzono nowy oddział. - Nam oświadczono, że jest nowe dowództwo i że od teraz będziemy oddziałem im. Wandy Wasilewskiej. Byłyśmy bezsilne - wspominała Wanda Bortkiewicz.

Po rozbiciu oddziału Kmicica żołnierce udało się przedostać do V Brygady Wileńskiej AK dowodzonej przez "Łupaszkę". W leśnych oddziałach pełniła funkcje sanitariuszki, pielęgniarki, łączniczki. Po wojnie była więziona w olsztyńskim więzieniu.

Audycję przygotowała Joanna Szwedowska.

''

Zobacz więcej na temat: Żołnierze Wyklęci
Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Emil Fieldorf: honor nie pozwalał mu prosić o łaskę Bieruta

Ostatnia aktualizacja: 01.03.2013 19:00
Składania takich próśb zabronił także rodzinie. Na pytanie prokuratora o ostatnie życzenie przed śmiercią, poprosił tylko o przekazanie informacji o wykonanym wyroku żonie i córkom. W "Klubie Ludzi Ciekawych Wszystkiego" wspominaliśmy postać słynnego dowódcy Armii Krajowej.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Żyli prawem wilka. Niezwykłe losy żołnierzy wyklętych

Ostatnia aktualizacja: 05.03.2013 10:30
- Mam takie poczucie, że historia tych ludzi odwróciła się do góry nogami. W szkołach inaczej to przedstawiano, dziś inaczej się o nich mówi. Mam mętlik w głowie. Gdzie jest prawda? - mówi bohater cytowanego w audycji reportażu "Przeklęci".
rozwiń zwiń