Krzysztof Skonieczny: "Ślepnąc od świateł" składa się z archetypów

Ostatnia aktualizacja: 31.10.2018 09:00
- Akcja książki i serialu toczy się w Warszawie. Chciałem, by odbijała ona jak w lustrze każde inne miasto na świecie, bo historia, którą opowiadam w filmie, mogłaby się wydarzyć wszędzie. Postaci bohaterów to ludzkie archetypy – mówił w Dwójce reżyser serialu "Ślepnąc od świateł".
Audio
  • Z Krzysztofem Skoniecznym o jego filmie "Ślepnąc od świateł" (Poranek Dwójki)
Mateusz Bieryt i Kamil Nożyński. Kadr z serialu Ślepnąc od świateł
Mateusz Bieryt i Kamil Nożyński. Kadr z serialu "Ślepnąc od świateł"Foto: mat.pras./HBO

Ośmioodcinkowa produkcja to portret Warszawy oglądanej oczami dilera narkotyków, ale też opowieść o aspiracjach i o utracie złudzeń. Film powstawał cztery lata. Autor książki Jakub Żulczyk i Krzysztof Skonieczny, który stanął za kamerą, pracowali nad adaptacją przez ponad rok. Główną rolę dilera Kuby zagrał raper Kamil Nożyński, a w pozostałe postaci wcieliła się plejada polskich aktorów, m.in. Jan Frycz, Robert Więckiewicz, Janusz Chabior, Ewa Skibińska i Cezary Pazura.

- Obsada aktorska była dla mnie kluczowa. Zależało mi na tym, by główny bohater był osobą bardzo charakterystyczną. Kamil Nożyński nie jest aktorem profesjonalnym, jest naturszczykiem, który gra ośmiogodzinny serial, nie schodząc niemal sprzed kamery. Coś takiego nie zdarza się często - stwierdził Krzysztof Skonieczny.

Jaką wagę ma udział w serialu zawodowych aktorów? Dlaczego tak ważna jest w nim ścieżka dźwiękowa i z jakich składa się komponentów? O tym w nagraniu audycji.

***

Rozmawiała: Beata Kwiatkowska

Gość: Krzysztof Skonieczny (reżyser)

Data emisji: 31.10.2018

Godzina emisji: 8.50

Rozmowa została wyemitowana w audycji Poranek Dwójki.

mko/jp

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Polskie kino po Gdyni. "To był festiwal filmów zaangażowanych"

Ostatnia aktualizacja: 24.09.2018 18:22
- Wiele z pokazywanych na festiwalu filmów dotykało problemów i spraw, których na co dzień próbujemy nie widzieć - mówił w Dwójce krytyk filmowy Marcin Radomski.
rozwiń zwiń