Ostatkowe dźwięki świata

Ostatnia aktualizacja: 16.02.2021 16:00
We wtorkowych "Źródłach", w ostatek ostatków, nie zabrakło energetycznych melodii! Czekały nas dźwięki z Polski, Litwy, Hiszpanii i krajów arabskich. 
Audio
zdjęcie ilustracyjne
zdjęcie ilustracyjneFoto: Shutterstock

W cyklu Marii Baliszewskiej “Zapomniani kazimierscy laureaci”: Janusz Lassak Helios i jego kapela, zdobywcy Baszty w 1984 roku. Wówczas jeszcze bardzo młodzi muzycy z Podhala – od 18 do 24 r.ż. – zdobyli pierwsze miejsce na kazimierskim festiwalu. Skład kapeli stanowili: Janusz Lassak Helios – skrzypce prym, Stanisław Lassak Helios i Bronisław Cukier – skrzypce sekund oraz Tomasz Lassak Helios na basach. Maria Baliszewska określiła ich styl rodem z Białego Dunajca jako „prosty i nieprzesadnie ozdobny”. Rodzina Janusza Lassaka Heliosa muzykowała, jak wspomina sam prymista: „Dziadek był świetnym prymistą, ale nie był pijak, nie chodził po karczmach, to i świat o nim nie wiedział. Dziadek grał tak, jak prawdziwy muzykant powinien grać – od serca”.

Maria Krupowies, pieśniarka i folklorystka z Wilna, znana przede wszystkim z interpretacji pieśni Europy Wschodniej. Kropowies w latach 90. koncertowała w Polsce, m.in. w radiowej Dwójce, wprowadzała też Polaków z Litwy w tradycję pieśniową.

Artystka wydała siedem albumów, tym razem współpracuje przy nowym projekcie z gitarzystą, Tomásem Lozano, doskonałym wykonawcą hiszpańskich romancero – ballad i piesni miłosnych XVI i XVII wieku. Lozano urodził się w Barcelonie, jednak jego korzenie są w Grenadzie – miejscu, w którym rozwijały się kultury hiszpańska, cygańska, żydowska czy arabska. To właśnie z ich wywodzi się flamenco.

- Dwadzieścia lat temu Tomás przyjechał koncertować do Stanów. W górach Meksyku spotkał się z ludnością hiszpańską, potomkami konkwistadorów – mówiła Maria Krupowies – Ze zdziwieniem stwierdził, że wciąż mówią oni językiem Cervantesa! Zachowali tę starą tradycję, jak często bywa z mniejszościami narodowymi. Tomás zebrał ich folklor muzyczny, w tym romancero.

Z kolei litewska artystka, która od dawna śpiewa m.in. pieśni sefardyjskie, zauważyła także, że właśnie żydzi sefardyjscy zachowali wiele z tradycji romancero. Lozano nie tylko wyszukuje melodie, ale i sam komponuje. Maria Krupowies była zachwycona obrazowością tekstów tzw. złotego wieku Hiszpanii (przypadającego na przełom wieków XVI i XVII).

- Melodie Tomása nie powielają się ze starymi romancero. W sposób zadziwiający przekazują ducha tej muzyki – mówiła Krupowies – Moim zdaniem są kolejnym krokiem w rozwoju muzyki hiszpańskiej.

Mogliśmy usłyszeć ją śpiewającą po litewsku, polsku, białorusku, rosyjsku, także w yiddish i po tatarsku, ostatnio Maria Krupowies zaczęła się uczyć się hiszpańskiego, by – jak mówi – móc przekazać niuanse tej pięknej muzyki i wielkiej tradycji Europy południowej.

Pozostając w nurcie muzyki śródziemnomorskiej, słuchaliśmy także Flamenco Arabe - żywiołowej fuzji hiszpańskich i arabskich rytmów w wykonaniu Hossana Ramzy'ego, Rafa el Tachuela i Jose Luisa Montona.

***

Tytuł audycji: Źródła

Prowadziła: Maria Baliszewska

Gość: Maria Krupowies

Data emisji: 16.02.2021

Godzina emisji: 15.15

mg

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak