Wspomnienia Krzysztofa Zaleskiego

Ostatnia aktualizacja: 06.09.2013 12:00
- Ojciec twierdził, że pod sowiecką okupacją, która nas niechybnie czeka, można przetrwać tylko w dużym mieście - mówił Krzysztof Zaleski, którego rocznicę urodzin wspominaliśmy 3 września.
Audio
  • Krzysztof Zaleski o dzieciństwie w Warszawie i początkach studiów (Dwójka/Głosy z przeszłości)
  • Krzysztof Zaleski o czasach studenckich (Głosy z przeszłości/Dwójka)
  • Krzysztof Zaleski o współpracy z Tadeuszem Łomnickim i Gustawem Holoubkiem
  • Krzysztof Zaleski o fascynacji filmem (Głosy z przeszłości/Dwójka)
  • Krzysztof Zaleski o przyjaciołach (Głosy z przeszłości/Dwójka)
Krzysztof Zaleski, Warszawa, styczeń 2007 r.
Krzysztof Zaleski, Warszawa, styczeń 2007 r. Foto: PAP/Andrzej Rybczyński

Artysta w archiwalnej gawędzie opowiadał o swoich korzeniach i wczesnej młodości. Jego ojciec urodził się we Lwowie, a jego matka w Michałkowicach na Śląsku. Ale nie była Ślązaczką, tylko Wielkopolanką. Burzliwa historia powojenna spowodowała, że rodzice reżysera spotkali się w Bytomiu w 1947 roku.

Krzysztof Zaleski urodził się w Lipinach Śląskich, małym miasteczku niedaleko huty cynku. Miasto już nie istnieje - zostało wchłonięte przez Świętochłowice. - Dostałem kiedyś taką ankietę, aby odpowiedzieć na pytanie, jaki jest mój śląski rodowód. Odpowiedziałem, że nie jest on rodowodem Ślązaka. To pytanie, które zadaję sobie przez całe życie: skąd ja właściwie jestem? Nie jestem ani ze Lwowa, ani z Michałkowic, ani ze Śląska, ani z Wielkopolski. I po trosze jestem takim dzieckiem Jałty - opowiadał Krzysztof Zaleski.

W Warszawie zamieszkał przy ulicy Mokotowskiej w pokoju z kuchnią, razem z babcią i dziadkiem Stanisławem - powstańcem śląskim. - Tuż za domem budowano MDM, więc przynajmniej mogłem powiedzieć, że jestem chłopakiem z Mokotowskiej. Dzięki temu zyskałem swoją tożsamość – wyznawał.

Reżyser wspominał też szkołę podstawową nr 48 Towarzystwa Przyjaciół Dzieci. - Nie było w niej religii, ale była to szkoła niezwykła. Chodzili do niej wszyscy: dzieci z rodzin inteligenckich, robotniczych, a także dzieci "ówczesnych władców”. W mojej klasie panował duch wzajemnego poszanowania. Przez to, że miałem rodzinę z Kresów, wpajano mi, że należy szanować odmienność: Niemców, Żydów, Ukraińców - opowiadał.

Krzysztof Zaleski był absolwentem filologii polskiej Uniwersytetu Warszawskiego i Wydziału Reżyserii Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej. Człowiekiem niesamowicie pracowitym, związanym w swojej karierze z wieloma teatrami. Całe życie oddał swojej pasji i na każdym zajmowanym stanowisku, a było ich przecież tak wiele, widać było jego wiarę w aktora, widza, a potem słuchacza.

W 2006 roku Zarząd Polskiego Radia powołał go na stanowisko Głównego Reżysera Teatru Polskiego Radia, a w 2007 Zaleski objął stanowisko dyrektora Programu Drugiego. Artysta zmarł w wyniku ciężkiej choroby 20 października 2008 roku.

Dos słuchania archiwalnej gawędy Krzysztofa Zaleskiego zaprasza Elżbieta Łukomska.

2-6 września (poniedziałek-piątek), godz. 11.45

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Teatralni mistrzowie Zofii Rysiówny

Ostatnia aktualizacja: 23.06.2013 10:00
Podczas wakacji w cyklach "Zapiski ze współczesności" i "Głosy z przeszłości" przypomnimy słuchaczom gawędy aktorów. Zaczynamy od wspomnień Zofii Rysiówny, nagranych w 1999 roku.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Andrzej Łapicki: na wszystko trzeba patrzeć z dystansem

Ostatnia aktualizacja: 22.07.2013 15:15
Łapicki o nauce czytania w wieku… czterech lat, Warszawie pięknej jak Wenecja oraz o (bez)sensie małżeństwa. W Dwójce pierwsza część wspomnień aktora- dżentelmena.
rozwiń zwiń