„Chopin jest klasykiem” 4 października 1915 r. Amerykanin James Gibbons Huneker w „The Musical Quarterly” zamieścił artykuł zatytułowany The Classic Chopin, rozpoczynający się twierdzeniem: „Chopin jest klasykiem i nie wymaga to szczególnych wyjaśnień; jest klasykiem w znaczeniu przynależności do grona najlepszych twórców literatury klasycznej”. Autor zadawał pytanie, dlaczego współcześni nie zauważali klasycznych cech jego kompozycji, „ich klarowności, zwięzłości, przejrzystości, równowagi formalnej”. Twierdził, że „ze względu na ewidentnie romantyczny charakter jego melodyki, stawiano go w jednym szeregu z najbardziej ekstrawaganckimi romantykami – Berliozem, Schumannem, Lisztem, choć pod względem formalnym bliżej mu było do Mendelssohna”. Uważał także, że wszechstronność Chopina, jego geniusz jako kompozytora i pianisty, nowatorstwo figuracji i formy, olśniły współczesnych i przesłoniły jego prawdziwy wkład w rozwój muzyki. (md) Zobacz więcej na temat:
"Zawołani po imieniu" – reportaż Urszuli Żółtowskiej-Tomaszewskiej o ofiarach Powstania Warszawskiego To historia nie tylko cywilnych ofiar Powstania Warszawskiego. Zginęło wielu żołnierzy Armii Krajowej i innych formacji, a także warszawiaków. Na Cmentarzu Powstańców Warszawskich na warszawskiej Woli znajduje się 16 ton prochów, to ponad 100 tysięcy ofiar. Nie wszyscy są zidentyfikowani. Do dzisiaj nie ustalono nazwisk wielu z nich. A dla rodzin historia okupacji i śmierci bliskich nadal żyje w sercach rodzin. Wiele z nich nie ma dotąd wiedzy, gdzie zginęli i gdzie są pochowane osoby z ich rodziny. Przychodzą więc na Wolę i zapalają znicze na wielkiej wspólnej mogile. Pracownicy Muzeum Powstania, archiwiści i wolontariusze nie ustają w działaniach, żeby jednak tym ludziom przywrócić imiona i nazwiska. Przywrócić ich też naszej wspólnej pamięci. Rewitalizują groby, poprawiają tabliczki, wykorzystując wiedzę z archiwów i protokołów ekshumacyjnych. Podają na tabliczkach informacje o miejscu śmierci i numer osoby z kart PCK, której danych dotąd nie ustalono. Ciągle wierzą, że mimo upływu lat, uda się odkryć coś nowego. I tak się czasem dzieje. Zobacz więcej na temat:
LETTER FROM POLAND: Religion in Poland - Part II This week's Letter continues the topic of religion in Poland, asking: What is sacred and what is secular today? Presented by Patrick Trompiz Zobacz więcej na temat:
«Швидка психологічна допомога». Авторська передача проф. Ірини Коваль. Запис 3 жовтня 2022 року Zobacz więcej na temat:
Muzyczny GPS - klub Stodoła Klub Stodoła od prawie 70 lat stanowi istotne miejsce na kulturalnej mapie Warszawy oraz całego kraju. Na początku swojego istnienia, w połowie lat 50., klub stanowił centrum stołecznego życia jazzowego. Stodoła współcześnie to przede wszystkim miejsce niezapomnianych koncertów takich jak Bob Dylan, Rammstein, Placebo, The Offspring czy Slipknot. Zobacz więcej na temat:
Iwona Niedźwiedź pierwszą kobietą w historii, która będzie promowała męski turniej Zobacz więcej na temat:
Syn zacnych 3 października 1834 r., data ta widnieje na wypisie metryki chrztu Antoniego Barcińskiego, późniejszego szwagra Fryderyka Chopina, męża Izabeli z domu Chopin, dokumencie niezbędnym do tzw. dowodów ślubnych przy zawieraniu związku małżeńskiego. Metryka ta znajdowała się „w księgach metrykalnych Ochrzczonych czcigodnego kościoła kolegialnego i zarazem parafialnego lubelskiego Ś-go Michała Archanioła”. Z zapisu aktu wynika, że Feliks Antoni Barciński, syn „zacnych Walentego i Małgorzaty Barcińskich, prawowitych małżonków”, ochrzczony został 2 czerwca 1803 roku przez ks. Piotra Krasuskiego, wikariusza kościoła kolegialnego w Lublinie. „Za zgodność z prawdą” wypisu sporządzonego w lubelskiej parafii odpowiadał J. Pełczyński, wicekustosz lubelskiego kościoła katedralnego, który złożył swój podpis na tym dokumencie. Izabela Chopin i Antoni Barciński zawarli związek małżeński 8 listopada 1834 roku w kościele Ś-go Krzyża w Warszawie. (md) Zobacz więcej na temat:
Kolejny etap Synodu o synodalności W Kościele trwa kolejny etap Synodu o synodalności, a cały proces dyskusji w skali świata będzie realizowany także w roku 2023. Nie milkną także debaty podsumowujące ankiety synodalne - nie tylko w diecezjach, ale i poszczególnych wspólnotach. Co wynika z dotychczasowych prac synodu i jakie należy wyciągnąć wnioski? Na rozmowę o synodzie zaprasza Przemysław Goławski. Zobacz więcej na temat:
Życiowe powroty, czyli rozwój przez regres W audycji porozmawiamy o lekcjach, które możemy wyciągnąć z kryzysów i sytuacji, w których robimy krok wstecz. Jak patrzeć na porażki, by były szansą na rozwój? Odpowiedzi poszukamy w audycji. Na Nocne Czaty zaprasza Przemysław Goławski. Zobacz więcej na temat: Czwórka
"Ulepił mnie na nowo" – reportaż Urszuli Żółtowskiej-Tomaszewskiej i Doroty Bonieckiej-Górny o Ireneuszu Gugulskim Portret nietuzinkowego nauczyciela języka polskiego. Ireneusz Gugulski uczył w warszawskim liceum im. Tadeusza Rejtana. Kiedy zaczynał w nim pracę, była to jeszcze szkoła męska. Od początku zaskarbił sobie szacunek uczniów. Mówią, że profesor nie uczył, ale dzielił się wiedzą. Miał charyzmę. Do uczniów zwracał się: "syneczku, panieneczko…". Nie złośliwie, ale potrafił tonem dać do zrozumienia, że uczeń podpadł. Był zaangażowany i tego wymagał od uczniów. Oni nazywali go Gugulem. Stał się legendą. Przyjaciel uczniów, a zarazem ich wielki autorytet. Do dzisiaj uczniowie wspominają go ze wzruszeniem. Mówią, że był niezwykle ważną osobą w ich życiu. On ich ukształtował, ulepił, wskazał drogę. Imponował im uczciwością i bezkompromisowością. Nauczyciel, jakiego chciałby mieć każdy z nas. Zobacz więcej na temat:
Kronika Sportowa - 1 października 2022 W audycji podsumowanie najważniejszych wydarzeń sportowych mijającego dnia, m.in. mecz Polski z Turcją na siatkarskich mistrzostwach świata, kolejne spotkania piłkarskiej PKO BP Ekstraklasy czy ostatnia runda cyklu Speedway Grand Prix w Toruniu. Zobacz więcej na temat:
Lepiej do Anglii, niż do Rosji 2 października 1848 r. Chopin przebywający w Keir, w hrabstwie Perth w Szkocji, wystosował list do panny Marie de Rozières, niegdyś swej uczennicy. Kompozytor korzystał z gościny Williama Stirlinga, krewnego Jane Stirling, która zorganizowała pobyt swego mistrza na wyspach. Bardzo zasmuciły go wieści przekazane wcześniej przez Marię, a dotyczące głównie Solange: „[...] To, co pisze mi Pani o Sol, bardzo mnie boli”. Chopin nie popierał pomysłu wyjazdu Clésingerów do Petersburga: „Jeśli Sol pojedzie do Rosji, kto jej będzie mówił o Francji? […] Jest największą dla nas pociechą w obcym kraju, kiedy ktoś przenosi nas do ojczyzny za każdym razem, kiedy na niego spoglądamy, kiedy z nim mówimy lub kiedy go słuchamy”. Mimo, że kompozytor postarał się o listy polecające dla męża Solange, przestrzegał ją: „bardzo teraz trudno dotrzeć tam [do Sankt-Petersburga] Francuzowi bez wielkiego poparcia”. Zachęcał natomiast do wyjazdu do Anglii, która może Clésingerowi „dostarczyć pracy, zapewnić więcej pieniędzy, ale i więcej przyjemności”. (md) Zobacz więcej na temat: