Polskie Radio
Section05

wyłączenie banerów

"Potwór z Loch Ness" - reportaż Urszuli Żółtowskiej-Tomaszewskiej o pływaku Piotrze Biankowskim i jego nowych wyzwaniach

Piotr Biankowski jako jedenasty Polak w historii przepłynął La Manche. Teraz stawia sobie nowe wyzwanie, jeszcze bardziej wymagające kondycyjnie. Piotr Biankowski, pływak zimowy i sportowiec ekstremalny z Gdyni, zmierzy się z legendarnym szkockim jeziorem Loch Ness. Podejmie tę próbę jako pierwszy Polak w historii. Ma do przebycia 37 km w akwenie głębokim na 230 metrów. Wszystko po to, by zebrać środki na łóżka dla rodziców chorych dzieci na oddziałach pediatrycznych, w tym w Szpitalu św. Wincentego a Paulo w Gdyni. 
Zobacz więcej na temat: 

"Rzemieślnik z pasją" – reportaż Grażyny Wielowieyskiej o panu Ryszardzie, który od wielu lat prowadzi swój niezwykły zakład

Trudno uwierzyć, że jest już grubo po osiemdziesiątce. Szczupły, energiczny, zapracowany, stale pełen pomysłów i planów. Konstruktor, wynalazca, mistrz ślusarstwa, mechaniki precyzyjnej i pojazdowej, hodowca psów, podróżnik, miłośnik motorów i Skandynawii. Rzemieślnik z pasją. Urodzony przed wojną, w Stargardzie Gdańskim, ale geny ma wymieszane. Ojciec krakus, matka lwowianka. Pracę rozpoczął w Stoczni Komuny Paryskiej w latach 50. XX wieku. Od 1972 roku mieszka w Sopocie i tam też nieprzerwanie prowadzi swoją firmę. Niezwykły zakład, dzięki któremu odbyła się w 1979 roku najważniejsza edycja Festiwalu Interwizji, której gośćmi byli Demis Roussos i Boney M. Okazało się bowiem, że dokumentacja techniczna dotycząca budowy scenografii była zła wiec musiał opracować nową, swoją. Raz do roku pan Ryszard pozwala sobie na wypoczynek. Wyjeżdża camperem, do ulubionej Skandynawii, by cieszyć się ciszą i piękną przyrodą.
Zobacz więcej na temat: 

Ten drugi Wieniawski

19 lipca 1855 r. w Kaliszu w miejscowej resursie miał miejsce koncert, w programie którego zabrzmiały m.in. kompozycje Fryderyka Chopina. Obok utalentowanego wirtuoza wiolonczeli Adama Hermana Hermanowskiego, rozpoczynającego swą karierę w wieku 13 lat, wystąpili też bracia Wieniawscy. Swą grą szczególnie zachwycił Józef, wybitny pianista wirtuoz, o którym lokalna prasa napisała wówczas: „Józef grał tak cudownie, że powszechnie stwierdzono, iż jest coś nieopisanego w tej grze genialnej, przypominającej nam tak żywo nieśmiertelnego Chopina”. Pianista w swym repertuarze miał niemal wszystkie dzieła kompozytora, z wielkim też powodzeniem „dawał wieczory muzyczne poświęcone wyłącznie jego muzyce”. Chopinowskie dzieła rozbrzmiewały w tym samym czasie także w Warszawie i w Ciechocinku, gdzie koncertował Feliks Jaroński, pianista i kompozytor, uczeń Elsnera i Kurpińskiego, a w Paryżu Edwarda Wolffa. (md)
Zobacz więcej na temat: 

Traktat

18 lipca 1845 r. Chopin przebywający w Nohant, rozpoczął pisanie listu do rodziny: „Moi Najdrożsi! Od miesiąca przeszło już tu jesteśmy. […] Zdrowiśmy doskonale wszyscy”. Dalej opisuje swój pokój, w którym pracuje: „Na środku stoi biurko, na którym piszę, na lewo leży kilka moich papierów muzycznych, [...] na prawo Cherubini”. Do tego włoskiego kompozytora, którego Chopin poznał w Paryżu, zachował należny dystans, co wydaje się być dość naturalne; mistrz bowiem był od niego o 50 lat starszy. Należał do grona tych: „na których się tylko z uszanowaniem patrzeć można, a z dzieł ich uczyć się można”. Chopin w jednym z listów do Fontany prosi o przysłanie rozprawy Cherubiniego o kontrapunkcie: „[…] ale Cherubiniego traité, zdaje mi się, du contre point, (nie wiem dobrze tytułu) przyślij koniecznie. Jeżeli Ci Cherubiniego nie będzie chciał dać bez pieniędzy [Schlesinger], to zapłać, bo może to sam Cherubini wydał, a on tylko komisjoner”. (md)
Zobacz więcej na temat: 

Małcużyński u szczytu

17 lipca 1977 r. w Palmie na Majorce w wieku 63 lat zmarł nagle wieki polski pianista Witold Małcużyński, niezrównany odtwórca dzieł Chopina. Studiował w Konserwatorium Warszawskim w klasie fortepianu J. Lefelda i J. Turczyńskiego. Został laureatem III nagrody na III Międzynarodowym Konkursie Pianistycznym. im. Fryderyka Chopina w Warszawie, przygotowując program pod kierunkiem Ignacego Jana Paderewskiego. W Paryżu studiował u M. Long i I. Philippa. Po powrocie pianisty do kraju Jerzy Waldorf napisał: „Boski Małcużyński […] wrócił z Paryża jako pianista najwyższej klasy. Jego ton nabrał pełni i mocy wprost wspaniałej. […] Nie mniejszą z nowych zalet gry Małcużyńskiego jest […] szeroki oddech w traktowaniu wielkich fraz chopinowskich”. Po triumfalnym recitalu w Carnegie Hall w 1942 roku, napisano: „[…] mistrzowsko panuje nad wszystkimi środkami pianistyki XIX wieku i wspaniałymi efektami stworzonymi dla fortepianu. […] Chopina gra z wielką prostotą, a jednak w sposób dramatyczny. Umie być jednocześnie naturalny i wielki”. (md)
Zobacz więcej na temat: