Polskie Radio
Section05

wyłączenie banerów

"Antykwariat" - reportaż Grażyny Wielowieyskiej o miłości do antyków

Marek Łączyński całe swoje życie poświęcił antykom. Z pomocą żony i córki prowadzi w Warszawie imponujących rozmiarów antykwariat, w którym najstarsza książka pochodzi z 1610 roku. Można tu spotkać nie tylko ciekawe książki, ale również stare aparaty fotograficzne czy zegarki. Zaczęło się wszystko 17 lat temu, gdy kolega zaproponował mu sprzedaż tanich książek, a że miał sklep z zabawkami, przystał na tę propozycję bardzo chętnie. Pierwsze cztery kartony sprzedawał po złotówce. Po jakimś czasie książek przybywało i w sklepie stanął regalik. Dziś w swoim antykwariacie ma zbiór liczący 200 tysięcy książek. Prowadzenie antykwariatu jest dla niego nie tylko pracą, ale przede wszystkim ogromną pasją.
Zobacz więcej na temat: 

Długo wyczekiwana baranina i dramat fryzjerski z niespodzianką" - katarski mundial w dniu przerwy

W mundialowym podcaście, Andrzej Grabowski porozmawiał z wysłannikami Polskiego Radia do Kataru - Tomaszem Kowalczykiem i Filipem Jastrzębskim nie tylko o futbolu. Owszem, posłuchają Państwo o najciekawszych wydarzeniach 1/8 finału, piłkarskich trendach i przewidywaniach tego co w ćwierćfinale. W pierwszym dniu przerwy w mistrzostwach, zachęcamy też jednak by przekonać się na kogo i co w Katarze warto uważać, a co przekąsić.
Zobacz więcej na temat: 

[S3-11] Mój tata był polarnikiem

Te dwie ekstremalne wyprawy dzielą 43 lata. To także dwa ekstremalnie różne światy. Pierwsza z ekspedycji wyruszała z Polski komunistycznej, druga z Polski demokratycznej, bogatej i rozwijającej się. To co łączy obie wyprawy to cel: polska stacja badawcza imienia Dobrowolskiego w Oazie Bungera. Obie ekspedycje obserwował też ten sam człowiek: Piotr Battke, syn jednego z polarników sprzed czterech dekad. W 1978 roku, gdy jego ojciec wyruszał w podróż, on sam miał 10 lat. Teraz opowiada nam o tym, co wtedy widział i czuł jako 10-letni chłopiec, którego ojciec był na ustach całej Polski, ale także którego to ojca nie było w domu. Muzyka: Emmit Fenn - „Alone“ Chris Haugen - „Glacier“ Aakash Gandhi - „Sea of Memory“
Zobacz więcej na temat: 

Rodak Norblin

8 grudnia 1831 r. wiolonczelista Ludwik Piotr Norblin, profesor Konserwatorium Paryskiego, nauczyciel Auguste'a Franchomme'a, skreślił do Chopina kilka słów, zapowiadając swą wizytę „następnego dnia rano o 8-mej”. Rozmawiał i korespondował z kompozytorem zawsze po polsku, a swe listy rozpoczynał zwrotem „Kochany rodaku”, podpisując je „Twój rodak Norblin”. Sprawa była pilna, dotyczyła bowiem uzgodnienia szczegółów paryskiego debiutu pianistycznego Fryderyka, planowanego na bliżej nieokreślony dzień grudnia. Norblin pomagał młodemu artyście w organizacji koncertu. Odegrał też bardzo ważną rolę w jego życiu artystycznym „wprowadzając go w świat profesjonalnych muzyków”. Los Fryderyka, ucznia profesora Elsnera, którego bardzo cenił, szczególnie leżał mu na sercu. Będąc udziałowcem firmy fabrykanta fortepianów Camille'a Pleyela, mógł dysponować jego salą koncertową przy rue Cadet 9. Zabiegał więc o ty, by tam właśnie młody Chopin, nieznany publiczności i krytykom, zaprezentował się paryskiemu środowisku. (md) 
Zobacz więcej na temat: 

"Tajemnica Góry Chełmskiej" - reportaż Dominika Gila o historii wzgórza katedralnego w Chełmie

Piękna architektura i bogata historia wzgórza katedralnego w Chełmie urzekają i przyciągają od setek lat. Jedną z zafascynowanych tym miejscem osób jest Alicja Siatka, pochodząca z Chełma historyczka sztuki. Odkąd wyjechała na studia do Wrocławia, przemierza świat biorąc udział w różnych międzynarodowych projektach skupionych m.in. na ratowaniu i udostępnianiu zabytków. Ale od pewnego czasu coraz częściej wraca w rodzinne strony. Można ją spotkać także na Chełmskiej Górce, gdzie z pokrewnymi sobie duszami angażuje się w rewitalizację architektury, odkrywając piękno tego miejsca.
Zobacz więcej na temat: 

"Stefan Kudelski, genialny polski wynalazca" - reportaż Anny Juśkiewicz o twórcy serii magnetofonów używanych przez reporterów radiowych, telewizyjnych i studia filmowe na całym świecie

Stefan Kudelski to kultowa postać dla ludzi radia i tych, którzy pracują z dźwiękiem. Przed laty cały świat reporterski miał ambicje pracować z analogowym magnetofonem "Nagra". Radiowcy doczekali się również jego cyfrowej wersji. Twórca "Nagry" żył i pracował na emigracji w Szwajcarii. Tam zmarł w 2013 roku. Osiągnięcia w elektronice przyniosły mu fortunę i mnóstwo nagród, w tym cztery Oscary i dwie nagrody Emmy. Jego magnetofon to legenda nie tylko radiofonii i produkcji filmowych. Nagrał m.in. Neila Armstronga na Księżycu i jego słynne zdanie – "That’s one small step for man, one giant leap for mankind" (to jest mały krok dla człowieka, ale olbrzymi skok dla ludzkości). Nie bez powodu nazywano go królem życia. Potrafił z niego czerpać jak mało kto. Inteligenckie pochodzenie i szerokie koneksje rodziców zapewniły mu dogodne warunki startu, ale na własny sukces zapracował już sam. Osiągnięcia w elektronice przyniosły mu fortunę i mnóstwo nagród, w tym cztery Oscary i dwie nagrody Emmy. "Stefan Kudelski – genialny polski wynalazca" - taki tytuł nosi reportaż Anny Juśkiewicz.
Zobacz więcej na temat: 

Europejskie Menu 7.12.2022 Nie ma zgody w Unii Europejskiej na pakiet pomocowy dla Ukrainy

W Unii Europejskiej nie ma zgody na pakiet pomocy makrofinansowej dla Ukrainy na 2023 rok w wysokości 18 mld euro. Na posiedzeniu unijnych ministrów finansów w Brukseli decyzję o pomocy zablokowały Węgry. Minister finansów Czech Zbynek Stanjura oznajmił, że „będziemy szukać rozwiązania wspieranego przez 26 państw członkowskich”, czyli bez Węgier. Przygotowali: Michał Strzałkowski, Paweł Zieliński, Magdalena Szturemska.
Zobacz więcej na temat: 

„Anibyśmy się najedli”

7 grudnia 1836 r. Chopin skreślił kilka słów do Józefa Brzowskiego, swego przyjaciela, kompozytora, dyrygenta, wiolonczelisty, pedagoga i publicysty muzycznego. Z krótkiego listu wynika, że zaplanowane spotkanie nie mogło dojść do skutku: „Nieszczęście chce, że dziś przed siódmą moich czynności skończyć nie mogę: anibyśmy się najedli, ani nagadali; zamawiam więc sobie grzeczność pana Brzowskiego na inny – i jemu, i mnie dogodniejszy – czas”. Jesienią 1836 roku wyruszył on w podróż artystyczną przez Berlin, Drezno, Lipsk, Frankfurt nad Menem, do Paryża. Zaraz po przyjeździe nawiązał kontakt z Chopinem, dzięki któremu poznał wielu wybitnych przedstawicieli tamtejszego życia muzycznego. Spotkanie to zrelacjonował w swym „Dzienniku”: „Następny niedzielny ranek (4 grudnia) poświęciłem odwiedzinom Chopina. Przy ulicy Mont Blanc, czyli rue de la Chaussée-d'Antin, w nader czystym i okazałym domu mieszkał wówczas ten znakomity artysta – Kopernik fortepianu, poeta – śpiewak uczuć i zaszczytna cząstka chluby kraju naszego”. (md)
Zobacz więcej na temat: