Polskie Radio
Section05

wyłączenie banerów

Odkrycie bunkru przy Miłej 18

Wieczorem dowództwo ŻOB było przekonane, że Niemcy dowidzieli się, że w bunkrze przy Miłej 18 znajduje się sztab dowództwa tej organizacji. Od rana ukrywający się tam ludzie słyszeli, że na górze, na powierzchni coś się dzieje. Zdecydowano o ewakuacji. Grupa zwiadowców wyszła z bunkra poszukać wejścia do kanałów. Udało im się znaleźć wejście. W powrotnej w kierunku ul. Smoczej napotkali niemiecki patrol. Po wymianie ognia postanowili - wraz z kilkoma rannymi - wrócić do bunkru przy Miłej 18. Udało im się to dopiero następnego dnia przed północą. Stroop meldował: "Stwierdzono, ze wysadzanie w powietrze domów zabiera niezwykle dużo czasu i wymaga olbrzymiej ilości amunicji. Jedyną i najlepszą metodą niszczenia Żydów jest wciąż jeszcze wzniecanie pożarów".
Zobacz więcej na temat: 

Zbiorowe samobójstwo

Tego dnia w bunkrze przy ul. MIłej 18 schroniło się blisko 300 osób. Niemcy wiedzieli już, że znajduje się tu sztab dowództwa Żydowskiej Organizacji Bojowej. Na wezwanie Niemców cywile opuścili bunkier. W środku pozostali bojownicy, którzy nie chcieli się poddać. Zdecydowali się na zbiorowe samobójstwo. Zginęło 51 powstańców, w tym dowódca ŻOB Mordechaj Anielewicz ze swoją dziewczyną Mirą Fuchrer. Przeżyło 8 osób, m.in. Michał Rozenfeld, Tosia Altman, Jehuda Węgrower, Pnina Zalcman i Menachem Bigelman, którym udało się uciec jednym z sześciu wyjść z bunkra, nieodkrytym przez Niemców. 
Zobacz więcej na temat: 

Dobijanie mieszkańców płonącego getta

Gen. Stroop poprzedniego dnia zameldował o "zlikwidowaniu bunkra tzw. ścisłego kierownictwa bandytów w getcie". Dalej pisał: "ci podludzie, ci bandyci i terroryści utrzymują się jeszcze w bunkrach, w których żar od ognia staje się nie do zniesienia". Tego dnia niemieccy żołnierze patrolowani, palili, wysadzali bunkry i rozstrzeliwali złapanych Żydów od godziny 10 do 21. Stroop raportował: "W walce zastrzelono 319 bandytów i Żydów, prócz tego nieustaloną liczbę zniszczono przy wysadzaniu w powietrze bunkrów".
Zobacz więcej na temat: 

Wszyscy złapani Żydzi pojadą do Treblinki

Rano niemieckie oddziały pacyfikujące powstanie zaskoczone były walką, do której znowu doszło w getcie. Stroop meldował: "W walce zastrzelono 155 Żydów. [...] obecnie ujęci należą do tzw. grup bojowych. Są to przeważnie chłopcy i dziewczyny w wieku 18-25 lat. Przy likwidacji jednego bunkra wywiązała się regularna walka [...] Po ujęciu części załogi bunkra, kiedy zamierzano ją zrewidować, jedna z kobiet, jak to już często bywało, sięgnęła błyskawicznie pod spódnicę i wyciągnęła ze swych szarawarów ręczny granat, który odbezpieczyła i rzuciła pod nogi żołnierzy [...] Obecnie ujmowani Żydzi będą kierowani wyłacznie do T II".
Zobacz więcej na temat: 

Rocznica śmierci Szymanowskiego

29 marca 1937 roku zmarł w Lozannie Karol Szymanowski. Urodzony w Tymoszówce 3 października 1882 roku, pochodził z rodziny szlacheckiej. Wzrastał w środowisku kultywującym tradycje patriotyczne i rodzimą kulturę. Siostra Anna była malarką, brat Feliks – utalentowanym pianistą, siostra Stanisława – śpiewaczką, a siostra Zofia – literatką i poetką. Karol, zafascynowany kulturą Podhala, jak Chopin Mazowsza, skomponował 22 mazurki, dedykując je Rubinsteinowi, bratu, Drzewieckiemu, Smeterlinowi, Iwaszkiewiczowi, Toeplitzowi i Chybińskiemu. (sd)
Zobacz więcej na temat: 

List pisany przez trzy tygodnie

28 marca 1847 roku w Paryżu, Chopin zaczął pisać list do rodziny w Warszawie. „Jeśli się zaraz nie odpisze, tak potem ani się zebrać i sumienie odpycha od papieru zamiast zapędzać”. Warto przeczytać ten bardzo długi list, by poznać co się wokół geniusza działo. Korespondencję zakończył 19 kwietnia słowami: „Mameczkę ściskam najserdeczniej i Was wszystkich. F. Ch. [i dalej] dziś jestem zdecydowany posłać ten wieczny list, więc kontemplujcie się nowiną, żem zdrów i że dziś słońce pierwszy raz od tygodnia”. (sd)
Zobacz więcej na temat: 

Występ Michałowskiego i Nikischa w Warszawie

27 marca 1897 roku wystąpił w Warszawie wielki pianista polski Aleksander Michałowski – wychowanek m.in. Karola Mikulego i Franciszka Liszta. Wspaniały interpretator dzieł Chopina, o czym krążyły legendy, wspomnianego dnia miał za partnera na koncercie symfonicznym wielkiego dyrygenta Artura Nikischa (1855-1922). Gdy ich występ się skończył, kapelmistrz powiedział do zebranych: „trzeba przyjechać do Warszawy, żeby poznać Michałowskiego”. Pianista ceniony był także przez Józefa Wieniawskiego, Antoniego Rubinsteina, Ferruccia Busoniego, Camille’a Saint-Saënsa i innych. (sd)
Zobacz więcej na temat: 

Chopin - Kaczyński duo

Alexandre-Nicolas-Léonard-Charles-Marie hrabia de Moriolles (1760–1845), były gwardzista króla Ludwika XVI, w Warszawie pełnił funkcję guwernera nieślubnego syna Wielkiego Księcia Konstantego (namiestnika cara). 26 marca 1830 roku urządził obiad, na który zaprosił kilka osób, w tym Chopina i Józefa Kaczyńskiego – wiolonczelistę amatora. Wieczorem to samo towarzystwo – jak podał Mieczysław Tomaszewski – udało się do generała Piotra Diakowa. W obu miejscach Chopin z Kaczyńskim zagrali kilka utworów m.in. La Rubinelle Hummla. (sd)
Zobacz więcej na temat: 

Chopin jak Mozart i Bach

Na temat koncertu Chopina 22 marca na łamach prasy pojawiło się kilka tekstów. Niejaki J.C w „Powszechnym Dzienniku Krajowym” napisał: „Losem udarowani zostali Polacy panem Chopin, jak Niemcy Mozartem”. Słowa te niektórych dotknęły, co wywołało polemikę. Porównanie Chopina do Mozarta jedni uznali za właściwe, natomiast inni za wielce przesadzone i zgoła nieuprawnione. Z perspektywy lat, które upłynęły od 1830 roku, historia przyznała rację tym pierwszym. Dzisiaj Chopin stawiany jest obok Bacha i Mozarta! (sd)
Zobacz więcej na temat: