Polskie Radio

Od Wolnej Europy do Wolnej Polski: Komitet Wolnej Europy w czasie zimnej wojny

05.09.2014 21:26
Zjednoczenie polskiej emigracji i wspieranie wychodźców politycznych - takie były m.in. założenia Komitetu Wolnej Europy. Na ile te cele udało się zrealizować? Na to pytanie oraz szereg innych odpowiadali uczestnicy międzynarodowego forum na Uniwersytecie Gdańskim.
Uczestnicy sympozjum Od Wolnej Europy do Wolnej Polski: Komitet Wolnej Europy w czasie zimnej wojny
Uczestnicy sympozjum "Od Wolnej Europy do Wolnej Polski: Komitet Wolnej Europy w czasie zimnej wojny"Foto: PolskieRadio.pl

Patronat nad sympozjum "Od Wolnej Europy do Wolnej Polski: Komitet Wolnej Europy w czasie zimnej wojny" objął prezydent Bronisław Komorowski. W sobotę wystąpił gość specjalny konferencji, prezydent Estonii - Toomas Hendrik Ilves.

Prezydent
Prezydent Estonii Toomas Hendrik Ilves. Fot. PolskieRadio.pl

Rosja jest w tej chwili nieprzewidywalnym reżimem totalitarnym, a sytuacja w Europie wydaje się być mniej bezpieczna niż przed 89  rokiem - mówił Ilves, który za komunizmu był szefem Wolnej Europy. Wskazał, że sprawa Ukrainy to problem nie tylko Europy Wschodniej.
Prezydent Estonii podkreślił, że środowiska polityczne i opiniotwórcze Europy Zachodniej przez długi czas zarzucały politykom z krajów, które wyzwoliły się spod komunizmu, że są przesadnie uprzedzeni do Rosji. Dziś - jego zdaniem - "w coraz większym stopniu zachodni liderzy zgadzają się, że to, co widzimy ze strony Rosji, jest nielegalne i że Rosja jest w tej chwili nieprzewidywalnym reżimem totalitarnym".
- W tej części świata musimy zdawać sobie sprawę, że to nie chodzi o oddalone kraje, o których w ogóle nic nie wiemy, że to jest gdzieś daleko, na Wschodzie. Sprawa Ukrainy nie jest problemem tylko Europy Wschodniej - podkreślił polityk z Estonii.
Wyraził też opinię, że obecna sytuacja w Europie wydaje się być nawet mniej bezpieczna niż za czasów zimnej wojny.  - Wtedy bowiem, obie strony konfliktu trzymały się zawartych porozumień. To jest radykalnie nowa historia. Dzisiejsza sytuacja jest bardziej poważna, niż nam się wmawia - ocenił Ilves. [WIĘCEJ >>>]

fot.
fot. PAP/Piotr Wittman

Podczas konferencji naoczni świadkowie zimnej wojny opowiadali o swoich doświadczeniach i działalności, która przyczyniła się do obalenia komunizmu. Po latach dokonywali analizy i oceny aktywności, a także skuteczności działań podejmowanych przez Komitet Wolnej Europy.

Relacje z działalności opozycyjnej w kraju i za granicą, w drugim obiegu wydawniczym oraz o tym, jak kształtowała się współpraca emigracji niepodległościowej z Amerykanami przedstawiali: Mirosław Chojecki (działacz opozycji w PRL), Robert Gilett (były korespondent Los Angeles Times w Moskwie i w Warszawie), Andrzej Mietkowski (były korespondent RWE i BBC w Paryżu, współpracownik paryskiej "Kultury”) i Witold Pronobis (historyk).  W sympozjum wzięły udział również osoby, które pracowały bądź współpracowały z Komitetem Wolnej Europy, czy Amerykańską Agencją Informacyjną (USIA), m.in.: A. Ross Johnson, Leonard Baldyga, Richard Cummings, Richard Rowson.

Poza świadkami historii w dyskusjach uczestniczyli znani i cenieni badacze relacji politycznych, społecznych i gospodarczych ZSRR i Zachodu po II wojnie światowej. Na temat działalności Komitetu Wolnej Europy wypowiadali się historycy Paweł Machcewicz, Jakub Tyszkiewcz, a także autorzy publikacji "Relationship between the Assembly of Captive European Nations and the Free Europe Committee in 1950-1960”. Na miejscu byli także Małgorzata Choma-Jusińska i Paweł Sowiński zaangażowani w Centralny Projekt Badawczy IPN "Polska emigracja polityczna 1939-1990”.

Dwudniowe forum podzielone zostało na sesje tematyczne. W każdej z nich wzięli udział znawcy tematyki związanej z zimną wojną; m.in. Scott Lucas (amerykanista), Kenneth Osgood (historyk), Michael Warner (amerykanista) i Hugh Wilford (historyk).

Szczegółowy program >>> Od Wolnej Europy do Wolnej Polski Komitet Wolnej Europy w czasie zimnej wojny - program.pdf

Słuchacze mieli także możliwość zapoznania się z najnowszymi publikacjami dotyczącymi dyskutowanej problematyki, które wydano zarówno w Europie, jak i w Stanach Zjednoczonych.

Organizatorami sympozjum byli: Europejskie Centrum Solidarności , Instytut Pamięci Narodowej i Uniwersytet Gdański . W komitecie organizacyjnym zasiedli: jako przewodniczący A. Ross Johnson (Wilson Center & Hoover Institution, USA) oraz Katalin Kádár Lynn (Eötvös Loránd University, Węgry), Anna Mazurkiewicz (Uniwersytet Gdański), Giles Scott Smith (Universiteit Leiden, Holandia).

Inicjatywę zorganizowania forum wsparło Ministerstwo Spraw Zagranicznych RP. Partnerami akcji były znane i cenione instytucje zajmujące się gromadzeniem, przechowywaniem i badaniem materiałów archiwalnych dotyczących tej problematyki z Europy i Stanów Zjednoczonych: Instytut Hoovera z Uniwersytetu Stanforda, Archiwum Społeczeństwa Otwartego z Uniwersytetu Środkowoeuropejskiego w Budapeszcie, Centrum Wilsona z Waszyngtonu, Uniwersytet w Lejdzie. Partnerem organizatorów było także wydawnictwo Helena History Press ze Stanów Zjednoczonych.

Patronat medialny nad wydarzeniem objęło Polskie Radio, które na swoich stronach internetowych prowadzi specjalny portal poświęcony dziejom Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa - zapraszamy do odwiedzenia strony >>>

 

Obrady miały miejsce na kampusie Uniwersytetu Gdańskiego w Gdańsku-Oliwie, w auli Wydziału Nauk Społecznych S205, przy ul. Bażyńskiego 4. Wstęp był bezpłatny.

 

(pkur/jp)

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Europejskie Centrum Solidarności dostępne dla każdego. My już tam byliśmy (relacja)

30.08.2014 16:00
W dniach, kiedy przypada 34. rocznica Sierpnia '80 i powstania NSZZ "Solidarność" oraz 26. rocznica strajków z 1988 roku, swoje podwoje otworzy nowa siedziba Europejskiego Centrum Solidarności. Radiowa Jedynka zaprasza w podróż po wnętrzach wyjątkowej placówki.
Prezydent RP Bronisław Komorowski (P) podczas zwiedzania stałej wystawy w Europejskim Centrum Solidarności w Gdańsku. Drugi dzień uroczystego otwarcia ECS zbiega się obchodami 34. rocznicy Sierpnia 80 i powstania NSZZ Solidarność oraz 26. rocznicy strajków z 1988 r.
Prezydent RP Bronisław Komorowski (P) podczas zwiedzania stałej wystawy w Europejskim Centrum Solidarności w Gdańsku. Drugi dzień uroczystego otwarcia ECS zbiega się obchodami 34. rocznicy Sierpnia '80 i powstania NSZZ "Solidarność" oraz 26. rocznicy strajków z 1988 r.Foto: PAP/Adam Warżawa
Posłuchaj
37'42 Dorota Truszczak zwiedza Europejskie Centrum Solidarności (Naukowy zawrót głowy/ Jedynka)
więcej

Centrum przypomina statek na pochylni, który stoi po lewej strony od bramy Stoczni, nieopodal Pomnika Poległych Stoczniowców 1970. Celem Centrum ma być upowszechnienie wiedzy o Sierpniu '80 oraz popularyzacja dziedzictwa "Solidarności" w Polsce i innych krajach. Akt erekcyjny, który podpisano w 2005 roku głosi, że siedziba ECS powstaje, by: "(…) ten żywy pomnik – symbol zwycięstwa pokojowej rewolucji Solidarności - stanowił światowe centrum krzewienia idei wolności, demokracji i solidarności".

- Trwa wiele debat dotyczących naszej instytucji - mówi Basil Kerski, dyrektor Europejskiego Centrum Solidarności w Gdańsku. - Jesteśmy bardzo młodzi, działamy siódmy rok, a już oddajemy wielki budynek, i to nie tylko muzeum, ale wielką przestrzeń publiczną. Staramy się oddać budynek z treścią. Zwykle budowa trwa dłużej, a jego wnętrza wypełnia się po otwarciu. My zrealizowaliśmy wystawę stałą w ciągu 6 miesięcy - relacjonuje.

/

Oprócz wystawy stałej, w Centrum znajduje się archiwum, sala wielofunkcyjna na 430 słuchaczy, ośrodek badawczo-naukowy, biblioteka na 100 tys. woluminów, wystawy czasowe oraz ośrodek edukacyjno-szkoleniowy. Odbywać się tu będą konferencje, debaty, projekty dla dzieci i młodzieży, spektakle teatralne, pokazy filmowe (także w 3D).17 pomieszczeń w budynku ECS zajmą organizacje pozarządowe, które działają na rzecz dobra wspólnego, wolności i praw człowieka.

Europejskie Centrum Solidarności. Historia jeszcze się nie zamknęła >>

Basil Kerski podkreśla, że wystawa jest bardzo aktualna także w kontekście tego, co teraz dzieje się w Rosji i na Ukrainie . - Chcemy tworzyć mity, budować tożsamość narodu, eksperymentować. Nic nie jest zagwarantowane, codziennie podejmujemy decyzje dotyczące naszej tożsamości. Chcemy uświadomić młodym ludziom, że mogą tworzyć świat, decydować. Chcemy, żeby mieli przestrzeń doświadczenia zbiorowego, do której mogliby się odwołać - zapowiada dyrektor ECS.

Jeszcze przed otwarciem Europejskie Centrum Solidarności organizuje projekty edukacyjne i obywatelskie, konferencje i wykłady, kolekcjonuje opowieści, realizuje filmy, wydaje książki i gromadzi archiwalia. W zbiorach ECS zgromadzono już wiele tysięcy obiektów, od ulotek po stoczniową suwnicę.

ECS zwraca się z apelem o kontakt do wszystkich, którzy w domowych archiwach posiadają pamiątki solidarnościowe i chcieliby je udostępnić publiczności oraz naukowcom.

Wirtualna podróż po wystawie stałej:

Europejskie Centrum Solidarności odwiedziła Dorota Truszczak. Zapraszamy do wysłuchania całej audycji, w której pracownicy Centrum opowiadają o planach na przyszłość, zasobach archiwalnych, zbiorach  muzealnych i projektach edukacyjnych.

Oficjalne uroczystości otwarcia Europejskiego Centrum Solidarności w Gdańsku odbywają się w dniach 30 i 31 sierpnia.

Otwarcie Europejskiego Centrum Solidarności. "Nie potrafimy cieszyć się ze zwycięstw" >>>

(ew/asz)

"Making of" wystawy stałej:

Spot reklamujący otwarcie:

Czytaj także

Europejskie Centrum Solidarności. Jedyne takie miejsce na świecie

29.08.2014 14:00
- Sercem instytucji jest duża wystawa o Sierpniu' 80, narodzinach Solidarności, stanie wojennym i wielkim kompromisie 1989 roku - tłumaczył w radiowej Jedynce dyrektor Europejskiego Centrum Solidarności Basil Kerski.
Na kilka dni przed otwarciem w Europejskim Centrum Solidarności trwały ostatnie prace wykończeniowe
Na kilka dni przed otwarciem w Europejskim Centrum Solidarności trwały ostatnie prace wykończeniowe Foto: Piotr Pędziszewski
Posłuchaj
10'00 Bazyl Kerski o Europejskim Centrum Solidarności (Jedynka/Z kraju i ze świata)
więcej

W sobotę w Gdańsku, w rocznicę podpisania Porozumień Sierpniowych, zostanie otwarte Europejskie Centrum Solidarności. Jego budowa trwała prawie 4 lata. - Takie miejsca, w tak krótkim czasie z reguły nie powstają. W Europie Środkowej nie znam podobnych placówek. Są miejsca pamięci ofiar komunizmu, ale nie opowieści politycznych. To jest unikatowe miejsce i duży, ciekawy eksperyment - stwierdził Basil Kerski.

Sierpień 1980 - serwis specjalny >>>

Jak tłumaczył, do użytku zostanie oddany bardzo duży obiekt, w którym znajduje się biblioteka, centrum naukowe, kawiarnie. - To gdańska Agora, nasze Centre Pompidou i jedna z największych wystaw o najnowszej historii Polski i Europy - mówił gość Jedynki. Przypomniał, że główna wystawa Europejskiego Centrum Solidarności została zbudowana w 6 miesięcy. - Pobiliśmy rekord - podkreślił dyrektor ECS.

Uroczystości związane z otwarciem Europejskiego Centrum Solidarności (ECS) potrwają dwa dni. W sobotę 30 sierpnia odbędzie się "obywatelskie" otwarcie placówki. Od godz. 10 możliwe będzie bezpłatne zwiedzanie wystawy stałej. W niedzielę 31 sierpnia, w 34. rocznicę podpisania Porozumień Sierpniowych, odbędzie się uroczyste otwarcie ECS. W uroczystości wezmą udział przedstawiciele władz państwowych, samorządowych i związkowych. Swoją obecność potwierdzili m.in. prezydenci Bronisław Komorowski i Lech Wałęsa.

Basil Kerski mówił w Jedynce, że Europejskiego Centrum Solidarności nie można nazwać muzeum. Oprócz "historycznych" wystaw placówka przybliża też bardziej współczesne wydarzenia, jak rozpad imperium sowieckiego w Europie Środkowo-Wschodniej i narodziny nowych państw. - To jest sercem tej instytucji - zauważył w rozmowie z Grzegorzem Ślubowskim.

Zobacz serwis specjalny: STAN WOJENNY>>>

Zdaniem gościa magazynu "Z kraju i ze świata", gdy powstawał projekt ECS, ta historia jeszcze się nie zamknęła. Nadal wymaga naszej stałej interpretacji. - Historia narodzin nowych państw nie jest zakończona. Stąd nazwa Europejskiego Centrum Solidarności, miejsce refleksji nad tym, na jakim etapie dzisiaj się znajdujemy - podsumował Kerski.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy.

"Z kraju i ze świata" na antenie Jedynki od poniedziałku do piątku w samo południe.

tj/asz

Czytaj także

Otwarcie Europejskiego Centrum Solidarności. "Nie potrafimy cieszyć się ze zwycięstw"

30.08.2014 22:19
W Gdańsku w sobotę rozpoczęły się dwudniowe uroczystości związane z otwarciem Europejskiego Centrum Solidarności. W niedzielę Centrum zostanie oficjalnie zainaugurowane z udziałem prezydenta Bronisława Komorowskiego i byłego prezydenta Lecha Wałęsy.
Lech Wałęsa przemawia przed otwarciem Europejskiego Centrum Solidarności
Lech Wałęsa przemawia przed otwarciem Europejskiego Centrum SolidarnościFoto: polskieradio.pl
Posłuchaj
00'27 Dyrektor placówki Basil Kerski o ECS (IAR)
00'28 Prezydent Gdańska Paweł Adamowicz: Europejskie Centrum Solidarności, płyń po morzach i oceanach (IAR)
00'23 Lech Wałęsa: to miejsce będzie próbowało robić porządek (IAR)
00'36 Uczestnicy wydarzeń sierpniowych na otwarciu Europejskiego Centrum Solidarności (IAR)
więcej

W sobotniej ceremonii otwarcia ECS, która przebiegała jak tradycyjne wodowanie statku, wzięli udział m.in. Lech Wałęsa oraz inicjatorzy strajku w stoczni w sierpniu 1980 roku. Formułkę zwodowania Centrum wygłosił prezydent Gdańska Paweł Adamowicz.

Program przewiduje m.in. dzienne i nocne bezpłatne zwiedzanie budynku i wystawy stałej, także z udziałem Bogdana Borusewicza i Henryka Wujca. Zaplanowano spotkania m.in. z darczyńcami pamiątek do Archiwum Solidarności, fotografem Chrisem Niedenthalem, fotoreporterem Jerzym Kośnikiem oraz z aktorem Jackiem Fedorowiczem. Przyjmowane będą też pamiątki oraz będą poszukiwani uczestnicy i świadkowie wydarzeń z lat 1970-1989.

Europejskie Centrum Solidarności. Jedyne takie miejsce na świecie >>>
Na terenie wokół ECS odbyła się tzw. sierpniówka, czyli rodzinny piknik. Została uruchomiona stołówka stoczniowa, zorganizowane zostały zabawy z dawnych czasów oraz warsztaty dla dzieci i stoczniowa gra miejska.

Wałęsa: potrafimy obchodzić klęski

Legendarny przywódca NSZZ Solidarność Lech Wałęsa powiedział podczas otwarcia Europejskiego Centrum Solidarności , że "potrafimy obchodzić klęski, a nie potrafimy cieszyć się z prawdziwych zwycięstw".
Lech Wałęsa przemawiał podczas uroczystości na Placu Solidarności, przed historyczną Bramą nr 2 Stoczni Gdańskiej, w pobliżu gmachu ECS i Pomnika Poległych Stoczniowców. Zarówno były prezydent jak i dyrektor ECS Basil Kerski oraz prezydent Gdańska Paweł Adamowicz przemawiali stojąc na wózku akumulatorowym - takim samym, z jakiego Lech Wałęsa przemawiał podczas strajków w Sierpniu 1980 roku.

TVN24/x-news

- Jak w komunizmie wszystko było proste i co robił komunizm to było złe, tak teraz w demokracji jest trochę inaczej, nie wszystko jest złe a niektórzy, szczególnie ci z Torunia upierają się, że wszystko jest złe i wszystko negują - mówił. - Też tak mówią o nierealizowanych 21 postulatach, więc jak przypominam, kochani mędrcy z Torunia, postulaty były pisane przeciwko władzy komunistycznej i albo zrealizujecie je albo będziemy niegrzeczni - tłumaczył. Uważa, że po wywalczeniu wolności postulaty przestały być aktualne i powinny znaleźć się w programach partii politycznych. - I albo je wybieracie, albo nie i albo jest realizacja postulatów, albo nie ma - powiedział.
Jak zaznaczył Wałęsa, "wystarczyło, że Polak został papieżem i nas zorganizował, nie do walki z komuną, zorganizował nas w modlitwie". - Wtedy zauważyliśmy, że to nieprawda, że nas nie ma, zauważyliśmy, jak nas jest dużo, a szczątkowe organizacje, które wtedy już istniały, były w stanie przejąć ten obudzony naród i poprowadzić do boju i po raz pierwszy w 1980 roku naprawdę zwyciężyć komunizm - mówił Wałęsa do ok. tysiąca osób zgromadzonych na Placu Solidarności.

"To nie będzie muzeum"

Europejskie Centrum Solidarności będzie jedną z największych ekspozycji pokazujących historię najnowszą. Basil Kerski powiedział w radiowej Jedynce, że Centrum ma być też gdańską agorą, czyli miejscem spotkań. Znajdzie się tam biblioteka i kawiarnia. Najważniejszą częścią Centrum będzie wystawa o narodzinach "Solidarności", stanie wojennym, kompromisie Okrągłego Stołu, a także o rozpadzie imperium sowieckiego i narodzinach nowych państw na wschodzie Europy. Nie będzie to muzeum gdyż, jak powiedział Kerski, założyciele Centrum czuli, że pokaże ono historię, która się nie zamknęła i wymaga stałej interpretacji.

Europejskie Centrum Solidarności wkrótce dostępne dla każdego. My już tam byliśmy >>>
- Będzie to miejsce refleksji nad tym, na jakim etapie się dziś znajdujemy - powiedział dyrektor podkreślając, że jest to inicjatywa unikatowa w skali Europy. Basil Kerski powiedział, że do tej pory brakowało takiego miejsca. Mówiąc o sporach wokół "Solidarności", dyrektor podkreślił, że trzeba odróżnić osobiste konflikty uczestników Sierpnia od dyskusji historyków o tamtych wydarzeniach. Dodał, że koncepcja wystawy została pozytywnie oceniona przez historyków, a radę Centrum współtworzy NSZZ "Solidarność".

Kerski wyraził nadzieję, że większość Polaków odnajdzie się w proponowanej przez jego instytucję opowieści.

Jednym z najważniejszych eksponatów w Europejskim Centrum Solidarności będą tablice, na których zapisano w 1980 roku 21 postulatów strajkujących stoczniowców. Zostały one w piątek rano przeniesione z Narodowego Muzeum Morskiego w Gdańsku do Centrum.

Nie wszyscy są zadowoleni

- Tu próbuje się pisać historię na nowo. Tak o Europejskim Centrum Solidarności mówi Piotr Duda.
Przewodniczący NSZZ "Solidarność" powiedział w Radiu Gdańsk, że będzie obecny na otwarciu Centrum. Dla niego jest to jednak kontrowersyjne miejsce poprawności politycznej.

Sierpień 1980 - serwis specjalny >>>
- Widzimy, jak obecna ekipa rządząca chce wmówić społeczeństwu, że w roku 1980 nie narodził się Niezależny Samorządny Związek Zawodowy "Solidarność", tylko ruch społeczny. My się z tym nie zgadzamy - oświadczył Piotr Duda. Dodał jednak, że nie krytykuje całkowicie Europejskiego Centrum Solidarności.
- ECS to nie wszystko. Duch Solidarności jest w Gdańsku w dwóch miejscach: w kościele świętej Brygidy i w sali BHP stoczni i żadna nowa budowa tego nie zastąpi - oświadczył przewodniczący "Solidarności".

ECS w liczbach

Budowa Europejskiego Centrum Solidarności kosztowała ponad 231 mln zł. Blisko połowa tej kwoty pochodziła ze środkó Unii Europejskiej. W Centrum obejrzeć można 24 wystawy czasowe. W zbiorach ECS znajduje się 820 filmowych świadectw opozycjonistów. Zgromadzono także blisko 42 tys. archiwalnych zdjęć. W zbiorach gdańskiego Centrum zdajdują się także 122 tys. ulotów, plakatów i dokumentów archiwalnych.

IAR, PAP, ECS, bk

Czytaj także

Europejskie Centrum Solidarności otwarte. "Wolność wymaga naszej ciężkiej pracy"

31.08.2014 19:21
Bronisław Komorowski otworzył Europejskie Centrum Solidarności w 34. rocznicę podpisania Porozumień Sierpniowych. - Dzisiaj możemy oceniać polską wolność, możemy także dla niej pracować i nikt nam nie zabierze satysfakcji z tego, że udało nam się 25 lat temu ją odzyskać - powiedział prezydent.
Były prezydent RP, legendarny przywódca Solidarności Lech Wałęsa i prezydent RP Bronisław Komorowski pozują do zdjęcia na tle logo Solidarności podczas zwiedzania stałej wystawy w Europejskim Centrum Solidarności w Gdańsku
Były prezydent RP, legendarny przywódca "Solidarności" Lech Wałęsa i prezydent RP Bronisław Komorowski pozują do zdjęcia na tle logo "Solidarności" podczas zwiedzania stałej wystawy w Europejskim Centrum Solidarności w GdańskuFoto: PAP/Adam Warżawa
Posłuchaj
00'49 Prezydent otworzył ECS - relacja Małgorzaty Naukowicz (IAR)
więcej

Prezydent przekazał Centrum niewielki krzyż polowy, służący przy odprawianiu mszy świętych, pamiątkę z czasu pobytu w obozie internowania w Jaworzu. Do obozu przywiózł go internowanym dominikanin, ojciec Jacek Salij.
Bronisław Komorowski powiedział, że wraz z otwarciem Europejskiego Centrum Solidarności, rozpoczął się etap działania na rzecz kształtowania wiedzy, postaw i poglądów kolejnego pokolenia. Podkreślił, że wnętrze Centrum przedstawia wątki związane z różnymi drogami prowadzącymi ku polskiej wolności - między innymi działalnością opozycji przedsolidarnościowej.

Otwarcie Europejskiego Centrum Solidarności. "Nie potrafimy cieszyć się ze zwycięstw" >>>

- Kochani, widać i słychać, że wolność nie jest rzeczą łatwą, ale jest naprawdę rzeczą piękną i niesłychanie ważną. I trzeba o tę wolność dbać, trzeba o wolności pamiętać, a przede wszystkim trzeba pamiętać o czasie, kiedy wolności nie było, kiedy marzyliśmy o wolności i to były tylko marzenia - mówił prezydent podczas uroczystości zasadzenia Dębu Wolności na terenie Stoczni Gdańskiej. - Dzisiaj możemy oceniać polską wolność, możemy także dla niej pracować i nikt nam nie zabierze satysfakcji z tego, że udało nam się 25 lat temu ją odzyskać. I nikt nam nie zabierze satysfakcji z tego, że stąd, ze Stoczni Gdańskiej, z tego pierwszego obszaru wolności, ta wolność wyszła przez bramę stoczniową na całą Polskę, na całą Europę - dodał.

Sierpień 1980 - serwis specjalny >>>

Prezydent podziękował wszystkim, którzy mieli odwagę marzyć o wolności i upominać się o nią. - Pamiętamy również to, że początkiem trudnej walki o wolność były Porozumienia Gdańskie. Porozumienia - trudne słowo, trudne wykonanie, ale gdzieś u fundamentów polskiej wolności legło także przekonanie, że trzeba umieć się porozumieć, że trzeba szukać tego, co wspólne, bo to, co nas różni, zawsze się samo, na nieszczęście Polski, znajdzie - mówił Bronisław Komorowski.

TVN24/x-news

Prezydent podkreślił w swoim przemówieniu, że o wolność wciąż powinniśmy walczyć. - Wolność, jeśli ma być lepsza, jeśli ma być mądrzejsza, jeśli ma być bezpieczniejsza, cały czas wymaga naszej, polskiej pracy, ciężkiej pracy, mądrej pracy, odpowiedzialnej pracy, dobrze zorganizowanej, dającej dobre, wolnościowe owoce. I za to wszystko dziękuję Solidarności, za to wszystko dziękuję Lechowi Wałęsie, za to wszystko dziękuje wszystkim tutaj zebranym - mówił.

Na koniec Komorowski podkreślił rolę Solidarności w walce o wolność. - Nie ma wolności bez solidarności, a Solidarność - i ta sprzed lat i ta dzisiaj - może i powinna być dumna z tego, że wolność Polski jest jej dziełem - zaznaczył.

Wałęsa: przypomnijmy sobie o zwycięstwie

- Dziś, kiedy się gubimy, przypomnijmy sobie o zwycięstwie, o wartościach, a wszystkie problemy okażą się naprawdę małymi problemami - powiedział Lech Wałęsa podczas otwarcia ECS.
Były prezydent w przemówieniu zaznaczył, że w Centrum, w którym on sam ma także swoje biuro, "spróbujemy jeszcze raz zebrać ludzi, którzy będą przypominać, jak inaczej zwyciężać". - Ci ludzie będą szukać rozwiązań na obecne problemy i obecne czasy - mówił Wałęsa, dodając, że brakuje tu tych wielkich nazwisk, jak Mazowiecki, Geremek, ale "w międzyczasie wyrosły nowe talenty i nowi ludzie".
- Jeśli nam się uda, a wydaje się, że się uda, to nie będzie problemu Ukrainy i podobnych. Wyprzedzimy niekorzystne zdarzenia, przygotujemy rozwiązania z tego miejsca, które okazywało się zwycięskie - powiedział Wałęsa. - Dziś, kiedy się gubimy, przypomnijmy sobie o zwycięstwie, o wartościach, złączmy je razem, a te wszystkie problemy okażą się naprawdę małymi problemami - powiedział.
Wałęsa odniósł się też do okrzyków "oszuści, złodzieje", jakie padły ze strony publiczności w czasie, gdy wspólnie z prezydentem Komorowskim, sadzili "Dąb Wolności" przy Sali BHP. - Nikomu nic nie ukradłem i nie życzę sobie, żeby ktoś takich argumentów używał - powiedział.

TVN24/x-news

Dodał, że w ECS "będziemy mogli eliminować te głosy, które przywitały nas, kiedy dąb sadziliśmy". - Nie ma argumentów, by podważać to wielkie zwycięstwo, które nam się zdarzyło. A to, że to zwycięstwo oddaliśmy demokracji, społeczeństwu i to ono ma w tej chwili dobrze wybierać, ma się dobrze organizować, a nie wykrzykiwać, że jest źle pilnowane - mówił Wałęsa.

Duda: Solidarność nie chowa sztandarów

- NSZZ "Solidarność" nigdy nie schowa sztandarów, bo tych sztandarów jest coraz więcej, bo coraz więcej jest problemów pracowniczych w naszym kraju - powiedział w niedzielę przewodniczący związku, Piotr Duda.
Zgromadzonym w auli ECS tłumaczył, że "związek zawodowy Solidarność był, jest i będzie organizacją, która stoi na straży spraw pracowniczych i będzie między nami konflikt i rozłam, dopóki jedna i druga grupa będzie mówiła, że była pierwsza, druga czy trzecia Solidarność".
Odnosząc się do incydentu podczas sadzenia dębu wolności m.in. przez Komorowskiego i Wałęsę, szef Solidarności powiedział: "panie prezydencie, pan ma swój fanklub. Ja go też mam, niestety taka jest prawda, dlatego mimo tych wszystkich podziałów próbujmy wspólnie, przynajmniej w ten świąteczny dzień, być razem".

34. rocznica podpisania Porozumień Sierpniowych. "Wolność Polski dziełem Solidarności" >>>
- Bo sadząc ten dąb wolności, każdy z nas tę wolność postrzega inaczej. My związkowcy z Solidarności uważamy, że poprzez korzystanie z tej wolności nie można znieważać innych, a tak się dzieje w dzisiejszych czasach - stwierdził Duda.

Europejskie Centrum Solidarności jest jedną z największych ekspozycji pokazujących historię najnowszą. W otwarciu wziął udział także m.in. były przewodniczący Solidarności, były prezydent Lech Wałęsa.
31 sierpnia 1980 roku w sali BHP w Stoczni Gdańskiej podpisano historyczne Porozumienia Sierpniowe. Zakończyły one dwumiesięczną falę strajków w całej Polsce. Zapoczątkowały także proces upadku komunizmu w naszym kraju i pośrednio zmiany ustrojowe w innych europejskich państwach bloku komunistycznego.

PAP, IAR, bk