Emila Komarnicka: zawodu uczę się obserwując świat

Ostatnia aktualizacja: 19.04.2014 19:00
- Kiedy podejmowałam decyzję, że zostanę aktorką, nie miałam pojęcia o tym, jaki ten zawód jest naprawdę - mówi Emilia Komarnicka. - Z jednej strony pojawia się morze różnych możliwości. Z drugiej zdarza się, że kręcisz się wokół własnego ogona.
Audio
  • Rozmowa z Emilią Komarnicką (Czwórka/EX Magazine)
Emilia Komarnicka na koncercie charytatywnym w Teatrze Polonia zorganizowany z okazji Ogólnopolskiego Dnia Walki z Depresją - luty 2014 rok
Emilia Komarnicka na koncercie charytatywnym w Teatrze Polonia zorganizowany z okazji Ogólnopolskiego Dnia Walki z Depresją - luty 2014 rokFoto: PAP/Marek Gorczyński

Pierwsze kroki stawiała na scenie jeszcze jako dziecko występując w brzeskim klubie garnizonowym. - Spędziłam na niej 12 lat życia, zanim zdecydowała się zdawać do szkoły teatralnej - wspomina Emilia Komarnicka. -  Gdybym mogła jednak cofnąć czas, to chyba zrealizowałabym swoje marzenie i została pilotem. A już na pewno podróżnikiem.

Na razie jednak rozmówczyni Uli Kaczyńskiej musiała marzenia o podróży dookoła świata odłożyć na później, bo jest bardzo zapracowana. Na co dzień występuje w serialu "Na dobre i na złe", a ostatnio także w teatrze Ateneum, w spektaklu "Niech no tylko zakwitną jabłonie". Sztuka autorstwa Agnieszki Osieckiej powstała przed pół wiekiem. Składają się nań słynne już piosenki samej Osieckiej, ale i innych autorów, opowiadające o warszawiakach różnych generacji, przedwojennych i powojennych. Ale przede wszystkim jest to przedstawienie o pewnym znanym nam kraju, w którym radość z "nowego" miesza się z sentymentem do "starego", polskie z zachodnim, sentymentalne z refleksyjnym, śmieszne z poważnym. Jego szczególnym atutem jest siła młodości, która potrafi przezwyciężyć każde głupstwo i każdy nonsens zafundowany niegdyś przez socjalizm.

- Moja bohaterka to kobieta, która wymyśliła całą siebie i każdy lok - opowiada aktorka w "Ex Magazine". - W ostatniej scenie jest zaś taką cwaniarą spod bloku, która walczy o swoich kumpli na przesłuchaniu. Jestem bardzo dumna z tego, co zespołowo wykonaliśmy. Wyszedł nam kawał dobrej roboty.
(kul,tj)

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Bartosz Opania: boję się oceny najbliższych

Ostatnia aktualizacja: 27.10.2013 10:00
- Najtrudniej jest oszukać najbliższych, a aktorstwo to jest świadome i dobre oszukiwanie - mówi Bartosz Opania, aktor. - Czasem trzeba oszukać nawet siebie - dodaje.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Piotr Żurawski: najważniejsze w aktorstwie to nie rozmieniać się na drobne

Ostatnia aktualizacja: 15.02.2014 11:00
Moja droga do aktorstwa była długa i pokrętna - mówi Piotr Żurawski. - Po drugim roku rzuciłem Akademię Teatralną, by móc grać w prawdziwym teatrze. I powrotu nie planuję.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Janusz Chabior: nie wielkość zadania się liczy, ale to co trzeba zrobić

Ostatnia aktualizacja: 16.03.2014 10:00
Łukasz Muszyński, krytyk filmowy uważa, że Janusz Chabior to najlepszy polski aktor. Najczęściej widujemy go jednak w rolach drugoplanowych, znany jest też z jednego z najpopularniejszych polskich seriali. On sam do swoich ról podchodzi z dużym dystansem.
rozwiń zwiń