"Mój drag to list miłosny do kobiet". Drag queen Lagoona Aqua Pussy o występach i hejcie

Ostatnia aktualizacja: 25.08.2026 11:30
Drag to nie archaiczny stereotyp, lecz pełnoprawna sztuka performatywna. Performerka Lagoona Aqua Pussy opowiada w "Popołudniówie" o występach klubowych, polskich realiach i viralowym rozprawianiu się z hejtem.
Lagoona Aqua Pussy i Kamil Jasieński
Lagoona Aqua Pussy i Kamil JasieńskiFoto: Piotr Podlewski/Polskie Radio

Błyskawiczne tempo, szpilki, dopracowany makijaż i sceniczna energia. Sztuka dragu w Polsce stale rośnie w siłę i przyciąga coraz bardziej różnorodną publiczność. Obalając stereotypy, drag wykracza daleko poza proste przebieranki, stając się ekspresją emocji, teatrem i formą rozrywki na najwyższym poziomie. O kulisach tej pracy, tworzeniu występów i radzeniu sobie z internetową nienawiścią opowiedziała w Czwórce drag queen i twórczyni internetowa Lagoona Aqua Pussy.

Posłuchaj audycji "Popołudniówa" z Lagooną Aqua Pussy

Obalanie stereotypów i różnorodność sceny

Na co dzień funkcjonuje jako Kacper, jednak praca na scenie to pełna transformacja w kobiecą postać. Jak podkreśla artystka, współczesny drag ma ogromne spektrum: od drag kingów, przez drag monstra i queerowe kreacje, aż po klasyczne drag queens.

- Mój drag to przede wszystkim list miłosny do kobiet, które mnie inspirują i które były obecne w moim życiu: od najbliższej rodziny po kobiety transpłciowe, bez których społeczność queerowa nie byłaby dziś w tym miejscu. Stereotyp chłopa przebranego za babę jest już archaiczny. Drag to sztuka performatywna, w której eksplorujemy emocje i tworzymy własne opowieści. Uważam, że nie ma lepszej formy rozrywki na żywo - mówiła Lagoona Aqua Pussy.

Jej występy opierają się głównie na lip-syncu (synchronizacji ruchu warg z muzyką), tańcu i widowiskowych miksach utworów popowych div. Choć najczęściej występuje w klubach queerowych, jej publiczność jest coraz bardziej zróżnicowana i obejmuje także osoby heteroseksualne.

Viralowa odpowiedź na nienawiść

Popularność w sieci wiąże się również z ciemną stroną Internetu, czyli hejtem i obraźliwymi wpisami. Lagoona znalazła na to autorski sposób, tworząc viralową serię filmów, w których z humorem odtwarza makijaże kobiet zostawiających pod jej adresem napastliwe komentarze.

- Do radzenia sobie z hejtem musiałam dojrzeć. Znam swoją wartość, wiem, kim jestem i nie robię nikomu krzywdy. Ta seria powstała ze złości, z potrzeby utarcia nosa komuś, kto bez powodu wylewa w sieci jad. Ludzie to pokochali, a starsze osoby zaczęły dostrzegać problem dopiero wtedy, gdy pokazałam kawę na ławę, co dostaję w wiadomościach. Wiem, jak sobie z tym radzić, ale dla kogoś mniej odpornego taki hejt mógłby skończyć się bardzo źle - podkreśliła gościni Czwórki.

Przyszłość polskiego dragu

Mimo że wciąż zdarzają się przejawy nietolerancji, artystka z optymizmem patrzy na zmiany zachodzące w społeczeństwie, zwłaszcza wśród młodego pokolenia. Jej celem jest profesjonalizacja branży i wspieranie lokalnych artystów.

- Polska scena dragowa to jedna z najciekawszych i najbardziej różnorodnych scen na świecie. Moim marzeniem jest, aby wykonawcy w naszym kraju mogli traktować drag nie jako dorywcze hobby, ale stabilną pracę na pełen etat, bo mamy w Polsce niesamowity talent - podsumowała performerka.

***

Tytuł audycji: Popołudniówa

Prowadzi: Kamil Jasieński

Gość: Kacper "Mudormood" Kruz (jako drag - Lagoona Aqua Pussy)

Data emisji: 24.08.2026

Godzina: 15.10

ak

Zobacz więcej na temat: Czwórka drag queen
Czytaj także

Mudormood to mistrz zabawy wizerunkiem. Z sieci do studia Czwórki

Ostatnia aktualizacja: 21.08.2026 10:28
Poniedziałkowe popołudnie rozpoczynamy spotkaniem z Kacper Kruzem, znanym w sieci jako Mudormood. To mistrz mody i zabawy wizerunkiem. W Czwórce porozmawiamy o jego pasjach, ale też nietypowej metodzie, którą stosuje przy walce z hejtem. 
rozwiń zwiń