Ustrzyki Dolne, nazywane często zimową stolicą Bieszczad, oferują więcej niż tylko stoki narciarskie - znajdziemy tu również świetne muzea, zabytki i malownicze zakątki. Do najciekawszych miejsc należą m.in. Muzeum Młynarstwa i Wsi - ulokowane w zabytkowym młynie, oraz Muzeum Przyrodnicze Bieszczadzkiego Parku Narodowego przedstawiające faunę i florę regionu. Zimą dużą atrakcją są stacje narciarskie Gromadzyń i Laworta, a latem można podziwiać panoramę okolicy z nowej wieży widokowej na szczycie Holicy.
Dr Łukasz Bajda i Aleksandra Sałapatek w Czwórce - posłuchaj nagrania całej rozmowy
- Ustrzyki Dolne to prawdziwa "Brama Bieszczad" - mówił dr Łukasz Bajda z Bieszczadzkiego Centrum Dziedzictwa Kulturowego. Radził, by swój bieszczadzki trip zaczynać właśnie od tego miasteczka. - Jest to w zasadzie jedyne miejsce w tym regionie, w którym możemy się dowiedzieć czegoś o tamtejszej przyrodzie i kulturze.
Zobacz więcej Z Czwórką podróże po Polsce i nie tylko
Niestety dziś powiedzenie "rzuć wszystko i uciekaj w Bieszczady" troszkę się dziś zdezaktualizowało. Region ten przyciąga tysiące ludzi, więc zamiast pustki, ciszy i spokoju spotkamy tu po prostu morze turystów na szlakach. - Wielu narzeka na to, że szlaki są zadeptane, ale na szczęście wciąż istnieją miejsca, gdzie tych ludzi jest mniej, to przede wszystkim górskie trasy okalające Ustrzyki - mówił dr Łukasz Bajda.
Rdzennych mieszkańców jest jednak coraz mniej. - Każdy ma w głowie jakieś swoje własne Bieszczady. Każdy wyobraża sobie to miejsce inaczej. Wielu przyjeżdżając tu chce zobaczyć piękną dziką przyrodę - podkreślał. - Jednak warto zaznaczyć, że dziś jest ona już po prostu zdziczała. Niegdyś było tu znacznie więcej mieszkańców, przedstawicieli wielu kultur, teraz to miejsce się wyludniło. Z dala od najbardziej utartych szlaków odnajdziemy wsie, gdzie przed wojną mieszkało pięćset osób, dziś nie ma tam już nikogo. Są jedynie stare zapomniane cmentarze.
Zobacz też:
Wciąż zobaczyć tu można niejedną piękną drewnianą cerkiew. - Zachęcałbym też, by odkrywać to miejsce szlakiem... polskiego przemysłu naftowego. Niedaleko Ustrzyk są do dziś czynne szyby naftowe, a sto lat temu działała tu rafineria zatrudniająca pół tysiąca osób - podpowiedział gość Czwórki.
By wybrać się w Bieszczady, każda pora roku jest dobra. - Odwiedzamy zwłaszcza Ustrzyki Dolne, bo to prawdziwa "zimowa stolica Podkarpacia". Mamy tu fajne kompleksy wyciągów narciarskich, więc to świetne miejsce dla miłośników białego szaleństwa. Dostępne są delikatne stoki, czyli tzw. "ośle łączki" i trudniejsze zjazdy, mamy też trasy dla narciarzy biegowych. I przede wszystkim wciąż jeszcze nie ma tu kolejek do wyciągów - podkreślała Aleksandra Sałapatek, przewodniczka beskidzka. - Nie brakuje też miejsc z bardzo dobrą kuchnią regionalną.
***
Tytuł audycji: "City break Polska"
Prowadzi: Marta Zinkiewicz
Goście: dr Łukasz Bajda (z Bieszczadzkiego Centrum Dziedzictwa Kulturowego, historyk, przewodnik), Aleksandra Sałapatek (przewodniczka beskidzka)
Data emisji: 2.02.2026
Godzina emisji: 08.10
kd