Chrupiąca skórka, miękki środek i zapach, który potrafi do piekarni przyciągnąć szybciej niż najlepsza reklama. Chleb towarzyszy nam właściwie każdego dnia. Pieczywo od lat jest jednym z bohaterów polskiego śniadania. - Pszenne chleby są delikatniejsze, a pszenno-żytnie dłużej utrzymują świeżość. Wybierzmy to, co najbardziej nam smakuje - wyliczała Joanna Olejniczak z Piekarni Kromka.
Joanna Olejniczak w Czwórce - posłuchaj nagrania całej rozmowy
Czy każdy chleb będzie dobrym wyborem na początek dnia i po czym poznać dobry chleb? - Po skórce. Naszą uwagę powinien zwrócić kolor chleba i jego sprężystość - radziła Joanna Olejniczak. - Chleby w sieciówkach się nie wybarwiają, bo nie zawierają mąki. Ciemny kolor dobrego chleba nadaje cukier, który się karmelizuje przy pieczeniu. Jak nie ma dobrej mąki, to się nie skarmelizuje - tłumaczyła ekspertka. Jak podkreślała, zamiast mąki w "chlebach" sieciówkowych są dodatki. - Na przykład ptasie pióra albo ludzkie włosy. Proszę sprawdzić w składzie: E-920. W dzisiejszych czasach w takich "chlebach" znajduje się mnóstwo chemii, cała tablica Mendelejewa - wyliczała. - W dobrym wypieku mamy trzy główne składniki: wodę, mąkę, sól. Zakwas to też jest woda i mąka. Mogą być dodatki: ziarna, zioła. Jeśli chleb jest smakowy, mamy dodatek na przykład sera.
Jak zaznaczała Joanna Olejniczak, w Polsce nie ma dokładnych norm, ile jakiego składnika powinno znajdować się w pieczywie, by móc nadać wypiekom konkretną nazwę. To daje duże pole dla różnego typu nadużyć. - Czyli jeśli w danym bochenku jest 10 procent orkiszu to już możemy go nazywać chlebem orkiszowym. Jeśli jest tylko dodatek zakwasu, a są drożdże to już możemy mówić o chlebie na zakwasie - mówiła gościni Czwórki.
Zobacz także:
Dziś coraz częściej następuje jednak powrót do wypieków tradycyjnych. - Ze zbóż niemodyfikowanych genetycznie - podkreślała Joanna Olejniczak. - Coraz więcej rolników wraca do takich starych odmian zbóż, jednak to już nie jest mąka za dwa złote, tylko za 15 złotych za kilogram - podkreśliła. Jak opowiadała, wraca się dziś też do tradycyjnych metod wypiekania chleba. - W małych piekarniach płacimy za rzemiosło. Tam wszystko robi się ręcznie, nie ma linii produkcyjnych i chemicznych dodatków. W większości dużych, chemicznych piekarni chleb wypieka się po 2-3 godzinach - mówiła ekspertka. Tymczasem tradycyjne wypiekanie chleba to kilka elementów, które muszą po sobie nastąpić, a to zajmuje czas. - Miesza się wodę z mąką, to chwilę leży, potem dodaje się zakwas, sól, znowu się miesza. Potem pięć godzin fermentacji, przerzucanie chleba i formowanie do koszyków, potem lodówka na 20 godzin i dopiero potem ostatecznie chleb trafia do pieca - tłumaczyła Joanna Olejniczak.
***
Tytuł audycji: "Poranek Czwórki"
Prowadzi: Kasia Dydo
Gościni: Joanna Olejniczak (właścicielka piekarni "Piekarnia Kromka", piekarka i pasjonatka domowego wypieku chleba)
Data emisji: 18.08.2026
Godzina: 09.19
kajz