Kluby powstają, tętnią surową energią, zmieniają okolicę, a potem bezpowrotnie znikają, ustępując miejsca nowym osiedlom i rosnącym czynszom. Aby ulotna historia sceny alternatywnej po 1989 roku nie przepadła na zniszczonych twardych dyskach i zapomnianych profilach na MySpace, powstał projekt "Kroniki klubowe". O niezależnej kulturze Warszawy, kulisach legendarnego Saturatora, Powiększenia oraz Pogłosu w "Chłopakach z sąsiedztwa" opowiedziała inicjatorka przedsięwzięcia Dominika Szpinda.
Posłuchaj audycji "Chłopaki z sąsiedztwa" o "Kronikach klubowych"
Projekt to cykl pogłębionych rozmów publikowanych na platformie YouTube, tworzony z perspektywy osób, które budowały tamte przestrzenie: założycieli, barmanów, muzyków i stałych bywalców. Pierwsza faza skupia się na stolicy, a każdemu z kultowych miejsc dedykowano po trzy odcinki, by pokazać je z różnych stron.
- Chodzi o stworzenie archiwum społecznego kultury oddolnej i niezależnej, która eksplodowała po transformacji ustrojowej. Chcemy zachować ciche dziedzictwo tych przestrzeni. Kluby ze swej natury są efemeryczne i wpisane w ciągły ruch miasta, ale ich realny wpływ na tożsamość muzyczną czy relacje społeczne zbyt często bywa pomijany - tłumaczyła Dominika Szpinda.
Twórcy projektu podkreślają, że to wyścig z czasem. Najtrudniejszy do odzyskania okazuje się okres z początku lat dwutysięcznych – moment pierwszych aparatów cyfrowych i telefonów komórkowych. Setki unikalnych zdjęć i filmów leżą uwięzione w zepsutych urządzeniach lub zniknęły wraz z upadkiem dawnych portali społecznościowych. Po premierze pierwszego odcinka fani i dawni bywalcy zaczęli masowo przesyłać swoje prywatne pamiątki, które wzbogacą kolejne odsłony cyklu.
Od Dworca Centralnego po nowe osiedla i drożyznę
Wspomnienia o dawnych lokalach to także kronika gwałtownych zmian w samej tkance miejskiej. Rozmówcy przypominają, że wyjście do klubu w latach dziewięćdziesiątych i na początku lat dwutysięcznych wiązało się z zupełnie innym poziomem ryzyka. Z koncertów wracało się zwartą grupą, by bezpiecznie wsiąść w nocny autobus pod Dworcem Centralnym, a bramki lokali bywały celem grup przestępczych.
Wraz ze wzrostem bezpieczeństwa pojawiło się jednak inne zjawisko: gentryfikacja. Inicjatywy, takie jak praski Saturator na ulicy 11 Listopada, wprowadzały życie w zaniedbane rejony, przyciągając artystów i publiczność. Niedługo później w ślad za nimi szły rosnące stawki czynszów, nowe inwestycje i protesty lokatorów nowych osiedli, w których planuje się punkty usługowe, zapominając o przestrzeni na kulturę.
Mniej bezpiecznych przestrzeni i mniej odwagi
Gościni Czwórki zwróciła uwagę na zmianę klimatu wokół współczesnego clubbingu. Dzisiejsza scena stała się znacznie ostrożniejsza i ugrzeczniona. Brakuje lokali, które na wzór zburzonego Pogłosu, stawały się dla swojej społeczności bezpiecznym domem i mogły pozwolić sobie na organizowanie wydarzeń bez nastawienia na natychmiastowy zysk finansowy.
- Jest dziś znacznie mniej przestrzeni na ryzyko, eksperyment, błędy czy projekty po prostu nieopłacalne ekonomicznie. Dodatkowo wszechobecne smartfony sprawiają, że ludzie boją się spontaniczności w obawie przed staniem się viralem - zauważyła autorka.
Projekt nie zamierza zatrzymywać się na Warszawie. W przygotowaniu są kolejne rozmowy, a na liście twórców znajdują się już ważne punkty alternatywnej mapy Polski, w tym legendarny poznański klub Kisielice oraz sceny wrocławskie. Kolejne odcinki "Kronik klubowych" będą trafiać do sieci co dwa do trzech tygodni.
***
Tytuł audycji: Chłopaki z sąsiedztwa
Prowadzi: Adam Smolarek i Del-M
Gościni: Dominika Szpinda (inicjatorka "Kronik klubowych")
Data emisji: 07.10.2026
Godzina: 20.15
ak