James Blake: Nie ma już ani jednego elementu systemu, który nie byłby sztuczny

Ostatnia aktualizacja: 24.06.2026 13:00
Brytyjski producent, wokalista i autor tekstów po raz kolejny zabrał głos w sprawie kondycji współczesnej branży muzycznej i opublikował ma Instagramie wpis, który błyskawicznie wywołał dyskusję wśród artystów i fanów. Muzyk stwierdził, że w 2026 roku niemal każdy aspekt funkcjonowania przemysłu muzycznego jest sztucznie napędzany lub manipulowany.
James Blake
James BlakeFoto: Universal Music Polska/mat. prasowe

W opublikowanej relacji na Instagramie James Blake zwrócił uwagę na zjawiska, które jego zdaniem podważają wiarygodność całego ekosystemu muzycznego. Wymienił między innymi opłacane recenzje, fałszywe konta w mediach społecznościowych, sztucznie pompowane wyświetlenia w serwisach wideo oraz boty wpływające na wyniki streamingowe. Artysta zasugerował również, że coraz trudniej mieć pewność, czy słuchana muzyka została stworzona przez człowieka, czy przez narzędzia oparte na sztucznej inteligencji.

Najmocniejszym fragmentem wpisu było podsumowanie skierowane bezpośrednio do innych twórców. Wokalista napisał, że "nie ma już ani jednego elementu systemu, który nie byłby sztuczny" dodając, że wielu artystów prawdopodobnie radzi sobie lepiej, niż pokazują oficjalne wskaźniki popularności.

Nie jest to pierwszy raz, gdy artysta krytykuje branżę muzyczną. W ostatnich latach regularnie wypowiadał się przeciwko modelowi streamingowemu, który jego zdaniem zbyt słabo wynagradza artystów. Krytykował także kulturę mediów społecznościowych i presję na tworzenie viralowych treści zamiast skupiania się na samej muzyce. W 2024 roku przekonywał, że wielu słuchaczy zostało przekonanych do myślenia, iż muzyka powinna być dostępna za darmo, podczas gdy twórcy coraz częściej mają problem z utrzymaniem się ze swojej pracy.

Słowa Jamesa Blake’a wpisują się również w coraz szerszą debatę dotyczącą wykorzystania sztucznej inteligencji w muzyce. Kilka dni wcześniej podobne obawy wyrażała SZA, która skrytykowała wykorzystywanie utworów artystów do trenowania modeli AI bez ich zgody.

Zobacz też:

James Blake od dawna należy do grona najgłośniejszych krytyków współczesnego modelu działania przemysłu muzycznego. Laureat nagrody Mercury Prize i zdobywca dwóch statuetek Grammy współpracował m.in. z Beyoncé, Kendrickiem Lamarem, Frankiem Oceanem i Travisem Scottem, jednak mimo sukcesów wielokrotnie podkreślał, że nawet uznani artyści zmagają się z problemami finansowymi i brakiem przejrzystości w branży. Najnowszy wpis pokazuje, że frustracja Blake’a wobec współczesnego rynku muzycznego nie słabnie. Wręcz przeciwnie - wraz z rozwojem AI i coraz większą rolą algorytmów artysta widzi coraz więcej powodów do niepokoju o przyszłość twórczości muzycznej.

***

gV

Czytaj także

James Blake właśnie opublikował swój nowy album "Trying Times"

Ostatnia aktualizacja: 13.03.2026 15:44
To jego siódma, ale pierwsza w pełni niezależnie wydana płyta. Wsród gości znalazł się m.in. raper Dave. 
rozwiń zwiń
Czytaj także

Lola Young wraca z nowym singlem. Za produkcję odpowiada James Blake

Ostatnia aktualizacja: 25.05.2026 15:26
Utwór "From Down Here" jest jej pierwszą premierą od czasu sukcesu albumu "I’m Only F**king Myself" i nagrodzonego Grammy singla "Messy". Wśród współautorów i producentów znaleźli się również Dom Maker z Mount Kimbie oraz Jameela Jamil.
rozwiń zwiń