Drake oskarżony o plagiat. Chodzi o przebój "Janice STFU"

Ostatnia aktualizacja: 21.10.2026 10:31
Autor i producent Aviel Calev Hirschfield twierdzi, że refren hitu z albumu "ICEMAN" został skopiowany z jego dema, które wcześniej wysłał producentom współpracującym z raperem. Przedstawiciele kanadyjskiego rapera stanowczo zaprzeczają oskarżeniom. Sprawa nabrała rozgłosu po tym, jak do sieci trafiło nagranie przedstawione jako dowód w postępowaniu.
Drake
DrakeFoto: Sammy Kogan/Press Association/East News

Pozew został złożony 16 października tego roku. Aviel Calev Hirschfield, występujący również pod pseudonimem GoodbyeCalev, pozwał Drake’a, jego wytwórnię OVO Sound oraz firmy Universal Music Group i Universal Music Publishing. Według pozwu muzyk napisał i nagrał własną wersję refrenu na początku 2026 roku, korzystając z podkładu związanego z duetem producenckim FnZ. Następnie miał przesłać demo producentom i innym osobom z otoczenia Drake’a, licząc na możliwość współpracy z kanadyjskim raperem.

Kiedy w maju ukazał się album "ICEMAN", na którym znalazł się "Janice STFU", autor miał rozpoznać w utworze własny pomysł. Jak twierdzi, podobieństwa obejmują tekst, melodię oraz sposób prowadzenia wokalu. GoodbyeCalev utrzymuje, że mimo prób uzyskania współautorstwa i udziału w przychodach nie został uwzględniony w oficjalnych kredytach utworu.

19 października opublikowano nagranie przedstawiane jako oryginalne demo GoodbyeCaleva, dołączone do dokumentów sądowych. Przedstawiciel prawny autora potwierdził, że udostępniony materiał odpowiada nagraniu złożonemu jako dowód w sprawie. Wersja demo zawiera fragment, który przypomina refren "Janice STFU". GoodbyeCalev twierdzi, że zachował pliki źródłowe wraz z metadanymi, które mają potwierdzać datę powstania nagrania. Samo podobieństwo obu wersji nie przesądza jednak o wyniku sprawy ani o tym, czy doszło do naruszenia praw autorskich.

Istotny jest również fakt, że "Janice STFU" wykorzystuje nawiązanie do "I Follow Rivers" szwedzkiej wokalistki Lykke Li. GoodbyeCalev twierdzi, że to właśnie ten utwór zainspirował go podczas pracy nad własnym demem. Spór dotyczy więc przede wszystkim tego, kto stworzył konkretny refren wykorzystany w nagraniu Drake’a i czy jego elementy zostały przejęte bez zgody autora.

Obóz Drake'a zdecydowanie zaprzecza wersji przedstawionej przez GoodbyeCaleva. W oświadczeniu cytowanym przez amerykańskie media przedstawiciel kanadjczyka podkreślił, że artysta sam napisał utwór i nie zna autora pozwu. Zarzuty określił jako całkowicie nieprawdziwe. GoodbyeCalev domaga się rekompensaty finansowej oraz uznania swojego wkładu w powstanie piosenki. Wśród pozwanych znalazły się również podmioty związane z wydaniem i publikacją nagrania. "Janice STFU" to jeden z największych przebojów Drake’a z ostatnich lat. Utwór znalazł się na albumie "ICEMAN", wydanym w maju 2026 roku, i przez dwa tygodnie zajmował pierwsze miejsce amerykańskiej listy Billboard Hot 100. Sprawa może mieć zatem istotne konsekwencje finansowe, jeśli sąd uzna roszczenia autora dema za zasadne. 

***

gV

Czytaj także

Drake organizuje imprezy przeprosinowe tylko dla kobiet o imieniu Janice

Ostatnia aktualizacja: 06.07.2026 15:40
Imprezy odbędą się w pięciu miastach Ameryki Północnej. To nietypowe przeprosiny za tekst z viralowego hitu rapera - "Jenice STFU".
rozwiń zwiń
Czytaj także

Drake zapowiada premierę utworów z "FOMO" na streamingach. Film jest już na YouTube

Ostatnia aktualizacja: 30.09.2026 15:32
Po premierowym pokazie "FOMO" fani Drizzy'ego musieli uzbroić się w cierpliwość, jeśli chcieli usłyszeć nowe utwory poza filmem. Teraz wiadomo już, kiedy część z nich trafi na platformy streamingowe. Raper potwierdził, że w czwartek 1 października na streamingach pojawi się "sporo" utworów zaprezentowanych w jego najnowszym projekcie filmowym. 
rozwiń zwiń
Czytaj także

Drake nie zgłosił żadnego ze swoich albumów do Grammy 2027

Ostatnia aktualizacja: 06.10.2026 14:20
Raper zdecydował się całkowicie wycofać z tegorocznego procesu Grammy. Oznacza to, że mimo wyjątkowo intensywnego roku wydawniczego jego muzyka nie będzie brana pod uwagę w żadnej z kategorii podczas przyszłorocznej gali.
rozwiń zwiń