Trzęsienie ziemi w Lizbonie. Katastrofa, która zmieniła myślenie o świecie

Ostatnia aktualizacja: 21.10.2026 10:40
Trzęsienie ziemi, które 1 listopada 1755 roku zniszczyło znaczną część Lizbony, wywarło olbrzymie wrażenie na ówczesnym społeczeństwie. Katastrofa wpłynęła na filozofię Woltera i zapoczątkowała pewien typ wrażliwości, który dziś nazywamy humanitaryzmem, oraz oparte na nim polityki. Jakie były konsekwencje tego wydarzenia? Dlaczego tak daleko wykroczyły poza granice Portugalii?
Widok portu w Lizbonie na grafice z ok. 1760 roku
Widok portu w Lizbonie na grafice z ok. 1760 rokuFoto: William Burgis/Biblioteka Narodowa/domena publiczna

Dzień Wszystkich Świętych, wielu mieszkańców Lizbony uczestniczyło w nabożeństwach. Do pierwszego wstrząsu doszło około godziny 9.30. Trwał kilka minut i spowodował ogromne zniszczenia. Był jednak dopiero początkiem.

– Mówimy nie tyle o trzęsieniu ziemi, ale o potrójnej katastrofie. Ponieważ był to dzień religijny, świece były zapalone w kościołach, one się poprzewracały, doprowadziły do pożaru. Całe miasto, czy jego główna część stanęła w płomieniach – opowiadała dr Agata Błoch z Instytutu Historii PAN.

Posłuchaj audycji "Długie trwanie" >>> 

Potrójna katastrofa w centrum imperium

Mieszkańcy uciekali z budynków i płonących kościołów. Wielu szukało schronienia nad Tagiem. Wtedy nadeszła kolejna część katastrofy. – Wszyscy stwierdzili, że najbezpieczniej będzie się schronić przy rzece, ale niestety ze strony wody nadeszło kilkumetrowe tsunami, które zamiotło tych ludzi – mówiła historyczka.

Dokładna liczba ofiar do dziś pozostaje nieznana. Według przywoływanych przez badaczkę szacunków życie mogło stracić od 10 do nawet 100 tysięcy osób. Wśród nich byli nie tylko Portugalczycy, ale również cudzoziemcy mieszkający w ówczesnej Lizbonie.

Runęło imperium tamtych czasów 

Znaczenie wydarzeń z 1755 roku nie ograniczało się jednak do samego miasta. Lizbona była stolicą wielokontynentalnego imperium. Wiadomości o jej zniszczeniu stopniowo docierały do jego odległych części.

– Mówimy o ogromnym imperium. Po kilku miesiącach takie informacje dopłynęły również do Afryki i Brazylii. Ludzie żyli w jakimś szaleństwie: nie wiadomo było, czy członkowie ich rodzin przeżyli. Możemy sobie po prostu wyobrazić skalę traumy, przerażenia, zniszczenia tamtego dnia – podkreślała dr Agata Błoch.

***

Tytuł audycji: Długie trwanie

Prowadzenie: Przemysław Wielgosz

Gość: dr Agata Błoch (historyczka, badaczka wielokontynentalnego Imperium Portugalskiego z Instytutu Historii PAN)

Data emisji: 20.10.2026

Godz. emisji: 22.00

oprac. zchowaniec

Czytaj także

Artur Domosławski: Ameryka Łacińska pozwala inaczej spojrzeć na współczesny świat

Ostatnia aktualizacja: 07.10.2026 14:30
Kapitalizm, który znakomicie działał dla kapitału, ale niekoniecznie dla ludzi. Demokracje wyrastające z wojskowych dyktatur. Społeczeństwa szukające własnej drogi pomiędzy wolnym rynkiem, nierównościami i oczekiwaniem zmiany. Ameryka Łacińska od stuleci skupia jak w soczewce procesy, które kształtują świat daleko poza jej granicami.
rozwiń zwiń