W ostatnim czasie zostały podjęte decyzje o anulowaniu koncertów Kanye Westa w Polsce i Szwajcarii. W przypadku Polski występ na Stadionie Śląskim nie doszedł do skutku po decyzji zarządzającego obiektem, który wycofał się z organizacji wydarzenia - w tle znajdowała się szeroka presja społeczna i polityczna. W Szwajcarii stadion w Bazylei również odmówił organizacji koncertu, powołując się na własne wartości. Chwilę wcześniej koncert Ye został odwołany we Francji przez presję rządu, a jeszcze wcześniej Wielka Brytania zablokowała możliwość wjazdu rapera na teren kraju, przez co nie odbędzie się tegoroczny festiwal Wireless, którego Ye miał być headlinerem.
Dzisiaj najbardziej napięta sytuacja jest we Włoszech. Planowany występ Kanye na Hellwat Festival nie został jeszcze anulowany, ale wywołał szeroką falę krytyki. Lokalne związki zawodowe i organizacje społeczne otwarcie domagają się usunięcia artysty z programu, odwołując się do antyfaszystowskiej tożsamości regionu. W debacie publicznej wybrzmiewa argument, że "antyfaszyzm to nie kaprys, lecz wartość zakorzeniona w historii". Presja rośnie i sprawia, że Włochy są dziś najbardziej nieprzewidywalnym punktem całej trasy.
Zobacz też:
W Hiszpanii sytuacja pozostaje znacznie spokojniejsza. Koncert w Riyadh Air Metropolitano nadal jest aktualny i nie został objęty żadnymi formalnymi decyzjami o odwołaniu. Władze przyjmują ostrożne stanowisko i nie zapowiadają ingerencji, podkreślając dystans wobec decyzji innych państw. Temat pojawia się w mediach i debacie publicznej, ale nie przerodził się w szeroką kampanię sprzeciwu. Na ten moment Hiszpania raczej obserwuje rozwój wydarzeń, niż aktywnie reaguje.
Holandia pozostaje najbardziej "cichym" przypadkiem. Zaplanowane koncerty nie zostały anulowane, ale jednocześnie nie wywołały większej debaty politycznej czy społecznej. W praktyce oznacza to, że dalsze decyzje mogą zależeć od tego, co wydarzy się w innych krajach Europy. Obraz trasy Kanye Westa w Europie jest dziś wyraźnie rozproszony. Włochy mierzą się z silną presją społeczną, Hiszpania przyjmuje strategię wyczekiwania, a Holandia pozostaje w tle. Po wcześniejszych decyzjach Polski, Szwajcarii i Wielkiej Brytanii jedno pozostaje pewne - każdy kolejny koncert może w każdej chwili podzielić ich los.
***
gV