- Ja już zaczęłam 6 lat temu. Właśnie nagrywałam przeróżne rzeczy, bo próbowałam znaleźć coś dla siebie. Nie od początku to były scenki, jeszcze się wstydziłam odzywać do kamery zanim się przełamałam. Dopiero od roku czy półtora zaczęły rosnąć liczby. Mi to zajęło bardzo długo, a osoby, które zaczynały, już wtedy to miały po roku milion obserwatorów - opowiada w "Popołudniówie" Agnes Ratajczak.
Posłuchaj audycji "Popołudniówa" z Agnes Ratajczak
Podczas nagrywania swoich filmów przyznaje, że czasem ciężko jest jej zachować powagę. - Dlatego nagrywam wszystko, żeby te sceny, gdzie nie wytrzymuję później dodać do blooperów, które moi widzowie bardzo lubią. Najczęściej nagrywam z siostrą - jak już jedna zacznie się śmiać, gdzie zazwyczaj to jestem ja, to już jest naprawdę ciężko - mówi Agnes Ratajczak. - Zazwyczaj jak nagrywam z innym twórcą to jakoś bardziej trzymam powagę. Ale wśród swoich znajomych czy z siostrą, to bywa trudno - śmieje się gościni audycji.
Zobacz także:
Jak twierdzi rozmówczyni Kamila Jasieńskiego, duża ilość influencerów i użytkowników tworzących podobny content nie jest dla niej konkurencją. - Nie myślę o tym, jako konkurencji, tylko bardziej inspiracji. Czasami mam tak, że ktoś nagra coś, co miałam w głowie i chciałam zrobić takie samo. Teraz bardziej myślę o tym pod względem, że moglibyśmy wspólnie coś nagrać, że mamy podobne rzeczy i content - tłumaczy. Co więcej, Ratajczak uważa, że w internecie cały czas jest miejsce dla nowych twórców. - To się tak wymienia, ci duzi trochę odchodzą lub wolą się czymś innym zajmować i nowe osoby się pojawiają - podkreśla.
***
Tytuł audycji: Popołudniówa
Prowadzący: Kamil Jasieński
Gościni: Agnes Ratajczak (@agnesratajczak)
Data emisji: 18.02.2026
Godzina emisji: 15.14
kajz