Elektryczne golenie może być kosmiczne!

Ostatnia aktualizacja: 04.12.2014 12:26
Jednym z urządzeń, które choćby w podróży bardzo cenią sobie panowie, jest elektryczna maszynka do golenia. To niezły pomysł na prezent świąteczny.
Audio
  • Dobór golarki warto powiązać z twardością oraz intensywnością męskiego zarostu (Czwórka/Efekt: WOW)
Ceny golarek elektrycznych mogą sięgnąć nawet tysiąca zł (CzwórkaEfekt: WOW)
Ceny golarek elektrycznych mogą sięgnąć nawet tysiąca zł (Czwórka/Efekt: WOW)Foto: Glow Images

Najprostsze golarki mechaniczne można kupić już za ok. 120-130 zł. Nie dają one jednak gwarancji szybkiego i dokładnego ogolenia, w dodatku najczęściej działają w oparciu o kabel, który trzeba podłączyć do gniazdka. Nie jest to zbyt wygodne.
Następna półka cenowa to ok. 300 zł. - Tutaj efekty są widoczne szybko, golimy się pod włos, a trymetr pozwala nam podciąć was oraz baczki - tłumaczył ekspert Rafał Piotrowski.
Widełki cenowe wahają się aż do tysiąca zł. Za tę kwotę otrzymamy urządzenie, które sprawia, że czynność golenia przeradza się niemal w kosmiczną przygodę!
***
Audycja: Efekt: WOW
Prowadził: Kuba Marcinowicz
Materiał przygotował: Mateusz Kulik
Gość: Rafał Piotrowski (ekspert sieci Saturn)
Data emisji: 3.12.2014
Godzina emisji: 22.00
ac/kul

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Dobra fryzura doda ci urody

Ostatnia aktualizacja: 02.09.2014 15:00
Nieodpowiednio dobrana fryzura może oszpecić nawet najładniejszą twarz. Zaś dobry stylista sprawi, że będziemy wyglądać jak gwiazda filmowa.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Kobiety też lubią elektroniczne gadżety

Ostatnia aktualizacja: 13.11.2014 19:00
Jeszcze kilka lat temu wydawało się, że sprzęty elektroniczne i wszelkie gadżety są skierowane głównie dla mężczyzn. Sytuacja się zmieniła.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Moda na miejskiego drwala - co oznacza?

Ostatnia aktualizacja: 03.12.2014 17:00
Wymuskani, metroseksualni panowie odchodzą powoli do lamusa. Przyszła pora na panów w odsłonie lumberseksualnej. Co się za tym kryje?
rozwiń zwiń