Jak zrobić "to" zdjęcie na koncercie? Kasia Rynkiewicz o kulisach pracy za obiektywem

Ostatnia aktualizacja: 20.08.2026 10:30
Wakacje to okres koncertów i festiwali - szczególnie tych plenerowych. Dlatego z okazji Światowego Dnia Fotografii razem z Katarzyną Rynkiewicz w audycji "Chłopaki z sąsiedztwa" rozmawiamy o tym, jak złapać idealny kadr, podczas koncertowego chaosu. 
Fotografia koncertowa
Fotografia koncertowaFoto: East News/Karol Makurat/REPORTER

- Zrobienie dobrego zdjęcia, naprawdę potrafi być wyzwaniem - wyznała Kasia Rynkiewicz. Fotografka podkreśliła, że pomimo sporego doświadczenia, zdarzają się eventy, na których naprawdę ciężko jej "wywalczyć" coś sensownego. Skąpe oświetlenie czy płaskie, czerwone światło, z którym sensory aparatów radzą sobie fatalnie powodują, że jedynym ratunkiem w postprodukcji bywa często bezwzględna konwersja kadru do czerni i bieli. 

Posłuchaj audycji "Chłopaki z sąsiedztwa" z Katarzyną Rynkiewicz

Czy jest miejsce, gdzie fotografuje się łatwiej bądź trudniej? Kasia zdradziła, że miejscach takich jak "Hydrozagadka" czy "Chmury" nie ma wydzielonego miejsca dla fotografów, więc muszą przeciskać się między publiką z bardzo ciężkim sprzętem. - Mimo wszystko, staram się nie ograniczać - powiedziała. Możliwość fotografowania artystów w małych klubach, ale i na wielkich scenach przyniosła mi wiele możliwości zawodowych i wartościowych znajomości - dodała.

Skrzywienie zawodowe nie daje spokoju 

Zawodowe skrzywienie nie znika nawet wtedy, gdy na koncert chodzi się prywatnie. Kasia przyznaje, że analizowanie kadrów i oświetlenia w głowie włącza się automatycznie, choć czasami fatalne warunki pod sceną dają wręcz poczucie ulgi, że tym razem nie trzeba stać tam z aparatem, tylko można po prostu posłuchać muzyki. 

Zobacz także:

Samo zrobienie zdjęć to dopiero połowa drogi. Z występu przywozi się średnio około pół tysiąca ujęć, z czego do finalnego zestawu trafia zaledwie 20-30 niepowtarzających się kadrów. Kolejnym wyzwaniem bywa autoryzacja. - O ile na mniejszych scenach panuje pełna wolność, o tyle gwiazdy i headlinerzy potrafią mocno utrudnić życie - wyznała gościni audycji.
Restrykcje bywają różne, od zakazu wejścia pod scenę, po bezduszne odrzucanie niemal całego materiału, co potrafi skomplikować pracę całej redakcji. 

Od siatkarskiego boiska pod koncertowe sceny

Ciekawa jest również droga Kasia do koncertowego świata. Zanim zaczęła pojawiać się w klubach czy na festiwalach, jej przygoda z fotografią zaczęła się ponad dekadę temu w rodzinnym Olsztynie na meczach siatkarskiej PlusLigi. To właśnie sportowy refleks i wyczucie ułamka sekundy stały się fundamentem, który pozwala jej dziś łapać właściwe momenty na scenie, bez względu na gatunek muzyki i trudność oświetlenia. 

***

Tytuł audycji: "Chłopaki z sąsiedztwa"

Prowadzą: Marcin Jankowski i Adam Smolarek

Gość: Katarzyna Rynkiewicz (fotografka)

Data emisji: 19.08.2026

Godzina: 19:02

ak

Czytaj także

Jak rozpoznać muzykę AI? Muzyk Gniewomir Tomczyk o sztucznej inteligencji

Ostatnia aktualizacja: 19.08.2026 10:30
Sztuczna inteligencja potrafi dziś stworzyć piosenkę w kilka sekund, a w sieci pojawia się coraz więcej artystów, którzy w rzeczywistości nie istnieją. Perkusista Gniewomir Tomczyk w audycji "Chłopaki z sąsiedztwa" wyjaśnia, jak rozpoznać cyfrowe boty i dlaczego platformy zaczynają odcinać sztucznych twórców od tantiem.
rozwiń zwiń