- Dany to stopnie mistrzowskie, takie odpowiedniki "czarnych pasów". W tej sztuce walki jest osiem danów, jednak kiedyś było ich aż dziesięć. Dziś nie-Azjatów, a posiadają ósmy dan jest jedynie dwóch na świecie: Brazylijczyk i Amerykanin - wyliczał gość Czwórki, który ma szósty dan. Jak opowiadał w Japonii kendō jest właściwie sportem narodowym. - Tam trenuje się właściwie od czwartego roku życia, u nas startują jednak starsze dzieci, więc mamy problem, by dogonić Japończyków pod względem technicznym - tłumaczył. Poza tym zdobywanie kolejnych stopni wymaga czasu. - Do egzaminu na następny stopień trzeba czekać tyle lat, ile mamy w posiadanym już stopniu. Czyli ja teraz muszę czekać na kolejny egzamin sześć lat - opowiadał o tajnikach gość Czwórki.
Krzysztof Bosak w Czwórce - posłuchaj nagrania całej rozmowy
Jak zaznaczał ekspert, w tej sztuce walki nie chodzi wyłącznie o wymagania fizyczne. - Ważny jest poziom mentalny, wygrywamy z przeciwnikiem poprzez "czytanie" jego ruchów, przewidywanie tego, co zrobi - opowiadał. - Dlatego niekiedy walki mogą wyglądać dość statycznie.
Klasyczna walka odbywa się jeden na jednego. - Każdy z zawodników stara się zdobyć ippon, czyli punkt - tłumaczył Krzysztof Bosak. - W kendō nie ma - przynajmniej w teorii - bloków. Wykorzystujemy techniki kontrataku na atak przeciwnika. Ideą jest trafienie przeciwnika, które wykonujemy odpowiednią częścią miecza w konkretną, wybraną, jedną z czterech, część jego zbroi, przy odpowiednim duchu, z okrzykiem i charakterystycznym tupnięciem - mówił ekspert.
Zobacz także:
Krzyk pełni kilka ważnych ról w tej sztuce walki. - Krzyczymy przed uderzeniem, w trakcie i po nim. Krzyki nie są sformalizowane, ludzie krzyczą według osobistych preferencji. Jedną z idei jest przestraszenie przeciwnika - wyliczał gość Czwórki. - Z czasem oczywiście te elementy są wykonywane przez zawodników coraz bardziej automatycznie. Uczymy się polegać na mechanice naszego ciała bardziej niż na własnym wzroku.
Jak podkreślał, kendō to sztuka walki niemal dla wszystkich. - Rozwija przede wszystkim pewność siebie, którą potem warto wykorzystywać w życiu codziennym - zaznaczał trener. - Na początku nie potrzebujemy specjalistycznego sprzętu. Trenujemy w dresie, miecz można wypożyczyć. O maski i kolejne elementy stroju warto będzie zadbać dopiero po około pół roku - wyliczał.
Sprawdź także:
***
Tytuł audycji: Rozgrzewka
Prowadzi: Weronika Puszkar
Gość: Krzysztof Bosak (trener warszawskiego klubu Kendo)
Data emisji: 29.10.2026
Godzina emisja: 07.15
kd