Między obrzędem a rave’em. "Dziady" w Teatrze Polskim we Wrocławiu

Ostatnia aktualizacja: 29.10.2026 16:11
- Brakuje mi dzisiaj relacji i wspólnotowości. Tak postrzegam współczesność. Właśnie tutaj dostrzegam związek z "Dziadami": potrzebujemy obrzędowości, spotkania, rozmowy z innymi ludźmi, ale też z tymi, którzy odeszli. Chcemy rozwiązywać różne problemy i dotykać samej istoty życia. "Dziady" to próba połączenia publiczności i aktorów we wspólnym obrzędzie, podczas którego przywołujemy różne tematy związane z pytaniami o to, czym są życie i śmierć - mówiła w Dwójce reżyserka i aktorka Aleksandra Popławska. 
Aleksandra Popławska zaproponowała autorskie odczytanie Dziadów w Teatrze Polskim we Wrocławiu
Aleksandra Popławska zaproponowała autorskie odczytanie "Dziadów" w Teatrze Polskim we WrocławiuFoto: Andrzej Kulpita/East News

Wysłuchaj rozmowy w audycji "Wybieram Dwójkę"<<<

Czy "Dziady" można dziś odczytać jako pogański rave, w którym obrzęd spotyka się z muzyką elektroniczną, a opowieść o miłości i śmierci staje się doświadczeniem wspólnotowym? Taką inscenizację drugiej części dramatu Adama Mickiewicza w Teatrze Polskim we Wrocławiu zaproponowała Aleksandra Popławska. Reżyserka łączy tekst obrzędowej części "Dziadów" z fragmentami części pierwszej i czwartej, a muzykę do spektaklu skomponowali Tomasz Organek i Tomasz Mreńca. Premiera odbędzie się 31 października.

Między obrzędem a niszczycielską miłością

Aleksandra Popławska zaznaczyła, że jej inscenizacja zawiera skróty. Opiera się na drugiej, obrzędowej części, z elementami części pierwszej i czwartej. To autorska kompilacja. 

- W moim podejściu do "Dziadów" interesowały mnie przede wszystkim dwie ścieżki: obrzędowość i miłość: romantyczna, gorąca, destrukcyjna, niszczycielska, która bardzo często towarzyszy bohaterom romantycznym. Historię prowadzę więc dwutorowo. Z jednej strony zapraszamy dusze zagubione pomiędzy światem rzeczywistym a tym, który następuje po śmierci. Nie mogą znaleźć sobie miejsca i przychodzą do nas po pomoc. To wątek obrzędowo-rytualny, na którym opiera się druga część dramatu - mówiła artystka w Dwójce.

- Równolegle rozwija się opowieść o miłości dwojga romantycznych kochanków, którzy jej poszukują, ale nie potrafią odnaleźć albo nieszczęśliwie się zakochują, a ich historia kończy się śmiercią. Na końcu pojawia się widmo — upiór występujący w drugiej części "Dziadów". Całość uzupełnia jeszcze Mickiewiczowski wiersz "Upiór". Tak zbudowana jest ta dwutorowa opowieść - dodała.


Czytaj także:

"Dziady" tu i teraz. Między obrzędem a rave’em

Aleksandra Popławska przeniosła swoją wersję opowieści do czasów współczesnych. 
- Rave ze swej istoty odbywał się w miejscach nielegalnych, niedostępnych. Podobnie było z obrzędem dziadów, odprawianym w opuszczonych kaplicach i tępionym przez Kościół jako nielegalny. Ta korespondencja wydała mi się bardzo bliska - zaznaczyła w rozmowie z Moniką Zając.

- Chciałam też, żeby te "Dziady" rozgrywały się tu i teraz, ponieważ zbliża się święto. Wystawiamy spektakl 31 października, a następnego dnia obchodzimy u nas Święto Zmarłych. Dusze powracają do nas po raz kolejny — i tak dzieje się przez całe wieki. Chcemy więc również dzisiaj zaprosić te, które nie mogą znaleźć sobie miejsca - powiedziała.



Premiera odbędzie się na Dworcu Świebodzkim. Kiedyś funkcjonował tam dworzec kolejowy, istnieją plany przywrócenia go do użytku. - Wiele dusz podróżowało przez to miejsce, być może niektóre się tam zagubiły i utknęły. Właśnie je przywołujemy na nasz obrzęd - mówiła w Dwójce reżyserka.


***

Tytuł audycji: Wybieram Dwójkę

Prowadzenie: Monika Zając

Gość: Aleksandra Popławska (reżyserka)

Data emisji: 29.10.2026

Godz. emisji: 16.30

Opracowanie: Oskar Łapeta

Czytaj także

"Zły" otworzy nowy sezon Teatru Powszechnego w Warszawie. Na scenie Andrzej Kłak

Ostatnia aktualizacja: 15.10.2026 10:34
- Warszawa wtedy, u Tyrmanda, podnosiła się z gruzów. Ona się budowała, była pełna nadziei i pełna obaw. Myślę, że Warszawa dzisiejsza, ta pozaspektaklowa, też jest teraz pełna nadziei, a jednocześnie pełna obaw. Tych analogii jest więc dużo - mówił w Dwójce aktor Andrzej Kłak o spektaklu "Zły", który 16 października będzie miał premierę w stołecznym Teatrze Powszechnym.
rozwiń zwiń