"Dyskoteka narodziła się w marsylskim porcie"

Ostatnia aktualizacja: 01.12.2017 15:00
- Tym terminem w latach 20. ubiegłego wieku określano kolekcję płyt, którą francuscy marynarze zostawiali na przechowanie w porcie przed wyruszeniem w rejs - opowiada Norbert Borzym.
Audio
  • Gdzie narodziła się dyskoteka? (Najlepszy Dzień Tygodnia/Czwórka)
(zdj. ilustracyjne)
(zdj. ilustracyjne)Foto: Shutterstock/dom. publiczna/studiostoks

Czytaj także
daft punk 1200.jpg
Daft Punk. "Od tanecznego brudu do czerwonych dywanów"

Słowo "discothèque" pochodzi od "bibliothèque" i w pierwotnym znaczeniu wcale nie oznaczało miejsca do tańczenia. - W tamtych czasach tańczono w lokalach nazywanych "le dancing". Wszystko zaczęło się zmieniać w trakcie II wojny światowej, w okupowanej Francji - mówi dziennikarz muzyczny radiowej Czwórki i didżej. - A ulubionymi tanecznymi gatunkami były swing i jazz - dodaje.

Jaki rodzaj muzyki stał się symbolem oporu wobec hitlerowskich Niemiec? Kiedy "dyskoteka" z kolekcji płyt zamieniła się w parkiet do tańca? I jak wyglądały imprezy w legendarnym klubie Whisky a Go Go? Zapraszamy do wysłuchania materiału Norberta Borzyma. 

***

Tytuł audycji: Najlepszy dzień tygodnia

Materiał przygotował: Norbert Borzym

Data emisji: 24.12.2017

Godzina emisji: 7.40

kul/kd

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Marek Karwowski: nie planowałem solowego projektu

Ostatnia aktualizacja: 11.07.2017 17:34
- Przygoda z Trojem zaczęła się przypadkiem, latem zeszłego roku. Wpadł mi wtedy w ręce tablet i odkryłem, że są w nim instrumenty, za pomocą których można tworzyć piosenki - mówi w "Muzycznym Lunchu" Marek Karwowski, wokalista Rentona, którego debiutancka EP-ka pod szyldem Troj ujrzała światło dzienne 26 czerwca. Co było inspiracją do stworzenia tego materiału?
rozwiń zwiń

Czytaj także

Kuba Sojka: w klubie pojawiam się wtedy, kiedy gram

Ostatnia aktualizacja: 17.07.2017 13:04
- Trąbka i fortepian to moje "macierzyste" instrumety, od których zacząłem przygodę z muzyką. I choć wykształcenie muzyczne nie jest potrzebne, by robić elektronikę, to jednak bardzo się przydaje. Na przykład do syntezy dźwięków - mówi Kuba Sojka.
rozwiń zwiń