Kilkanaście milionów obserwujących na Instagramie, książka przetłumaczona na ponad 40 języków i jeden prosty przekaz: to, w jakiej kolejności jesz, może zmienić twoje życie.
Jessie Inchauspé, znana jako Glucose Goddess, nie jest lekarką, tylko biochemiczką. Na własnej skórze przekonała się, jak gwałtowne skoki glukozy rujnują zdrowie psychiczne i fizyczne.
ZOBACZ TAKŻE: Jak mądrze zaplanować podróż?
Nieszczęśliwy wypadek i poszukiwanie odpowiedzi
Jessie wieku 19 lat złamała kręgosłup, co w konsekwencji doprowadziło do problemów psychicznych, które towarzyszyły jej przez lata. Odpowiedzi na na to jak poradzić sobie z cierpieniem szukała w biochemii i genetyce. Przełom nastąpił dopiero w 2019 roku, gdy zupełnie przypadkowo założyła monitor glukozy.
- To zmieniło wszystko, bo po raz pierwszy zobaczyłam na własne oczy, że kiedy poziom cukru gwałtownie skacze i spada, moje samopoczucie się pogarsza, a kiedy glukoza pozostaje stabilna, czuję się lepiej. Jako naukowczyni zaczęłam wtedy analizować wszystkie publikacje naukowe, jakie mogłam znaleźć. I właśnie wtedy narodziła się moja pasja, która trwa do dziś - powiedziała w audycji "Cztery pory roku" Jessie Inchauspé.
Jak dieta wpływa na naszą kondycję psychiczna i fizyczną?
Jednym z głównych błędów, które podkreśla Inchauspé, jest sposób, w jaki zaczynamy posiłki. Typowe polskie śniadanie to węglowodany takie jak pieczywo, to według niej przepis na gwałtowny skok glukozy, po którym nieuchronnie następuje energia i zły nastrój. Zamiast tego proponuje trzy konkretne nawyki.
- Wytrawne, białkowe śniadanie, takie jak jajka, nabiał, ryby lub mięso. Pomaga utrzymać stabilny poziom glukozy przez cały dzień.
- Zacznij lunch lub kolację od warzyw. Błonnik tworzy w jelitach ochronną warstwę, która spowalnia wchłanianie cukru z reszty posiłku.
- Woda z octem przed deserem. Łyżka octu w szklance wody, wypita przed słodyczami, spowalnia rozkład jedzenia do glukozy.
Kontrowersje wokół soków
Naukowczyni twierdzi, że soki nie są najlepsze dla naszego zdrowia i że to głownie przez marketing uważamy, że mają włąściwości prozdrowotne.
- Jednym z największych mitów żywieniowych jest przekonanie, że skoro coś pochodzi z owoców, to automatycznie jest zdrowe. Sok pomarańczowy to dobry przykład. Podczas wyciskania soku pozbywamy się błonnika, który odpowiada za stabilizowanie poziomu glukozy. W efekcie pijemy właściwie wodę z cukrem z kilku pomarańczy. Owszem, są tam witaminy, ale ilość cukru jest porównywalna z puszką napoju gazowanego - powiedziała autorka "Glukozowej rewolucji".
Owoce, warzywa i jajka
Zamiast soków biochemiczka poleca owoce w całości, szczególnie jabłka i jagody, które zachowują błonnik spowalniają wchłanianie cukru. Zdaniem autorki "Glukozowej rewolucji" jednym z najzdrowszych produktów, które odnajdziemy w naszych lodówkach są zdecydowanie jajka.
- Jajka to niesamowita naturalna multiwitamina, pełna wysokiej jakości białka oraz choliny, która jest niezwykle ważna dla pracy mózgu. Cholina znajduje się przede wszystkim w żółtku. Tak naprawdę wiele prostych podstawowych produktów spożywczych jest dla nas znacznie lepszych niż powszechnie się uważa - dodaje biochemiczka.
Jessie Inchauspé podkreślała, że nie wszystkie produkty, które wydają się nam zdrowe takimi w są w istocie.
Całej audycji można wysłuchać na polskieradio.pl.
Czytaj też: