Najważniejsze informacje w skrócie:
- ZUS otwiera się na B2B: Aby walczyć z brakiem kadr (40% nieobsadzonych etatów), ZUS umożliwi lekarzom orzecznikom współpracę na zasadach B2B oraz wprowadzi podwyżki wynagrodzeń o około 25%
- Pielęgniarki i fizjoterapeuci z uprawnieniami: Nowe przepisy dopuszczają do orzekania pielęgniarki (w zakresie niezdolności do samodzielnej egzystencji) oraz fizjoterapeutów (w zakresie rehabilitacji narządu ruchu), co ma odciążyć lekarzy.
- Koniec fikcji na L4: Zdefiniowano prawnie "aktywność niezgodną z celem zwolnienia". Incydentalne czynności służbowe, takie jak wysłanie pilnego e-maila czy podpisanie dokumentu, nie będą już skutkować automatyczną utratą zasiłku chorobowego.
Prowadząca audycję Anna Grabowska rozmawiała z wiceministrem o reformie, która ma skrócić kolejki po orzeczenia, a także o liberalizacji przepisów dotyczących tego, co wolno, a czego nie wolno robić na zwolnieniu lekarskim. Prof. Sebastian Gajewski wyjaśnił, dlaczego system potrzebował zmian i jak nowe regulacje wpłyną na ubezpieczonych.
Prof. Sebastian Gajewski: Braki kadrowe paraliżują orzecznictwo
Wiceminister Sebastian Gajewski wskazał na dramatyczną sytuację kadrową w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych jako główną przyczynę reformy. Lekarze orzecznicy wydają rocznie około 800 tysięcy decyzji, ale system jest niewydolny przez wakaty.
– Problemem są braki kadrowe. Mamy nieobsadzonych ponad 40% etatów lekarskich, co przekłada się na dużą przewlekłość postępowań. W niektórych oddziałach na samo orzeczenie czeka się około 60 dni, a bywały przypadki oczekiwania powyżej 90 dni. Pamiętajmy, że orzeczenie to dopiero wstęp do wydania decyzji administracyjnej, więc całość postępowania mogła trwać nawet 130 dni, pozostawiając ludzi bez środków do życia – wyjaśnił prof. Gajewski.
27:25 PR24_kapital_i_praca_20260131150612.mp3 Prof. Sebastian Gajewski gościem Anny Grabowskiej (Kapitał i Praca)
Receptą na kryzys ma być uelastycznienie form zatrudnienia. Dotychczas lekarze orzecznicy musieli pracować na etacie, co zniechęcało medyków prowadzących działalność gospodarczą.
– Nowe przepisy umożliwią podwyżki dla lekarzy orzeczników na poziomie około 25% Co więcej, lekarz będzie mógł wybrać formułę współpracy. Ci, którzy podejmą współpracę z ZUS na zasadzie B2B lub umowy cywilnoprawnej, będą mogli wydawać orzeczenia, choć nie będą pełnić funkcji kierowniczych, takich jak główny lekarz orzecznik – tłumaczył wiceminister.
Pielęgniarka i fizjoterapeuta w roli orzecznika
Duże kontrowersje w toku prac legislacyjnych budziło dopuszczenie do orzekania personelu niemedycznego. Gość audycji uspokajał, że uprawnienia te są ściśle ograniczone i dotyczą wąskich specjalizacji.
– Pielęgniarki będą orzekać tylko w jednej sprawie: o niezdolności do samodzielnej egzystencji. Definiuje się ją przez potrzebę opieki i pielęgnacji, co pielęgniarka z tytułem specjalisty jest w stanie ocenić doskonale. Z kolei fizjoterapeuci zajmą się wyłącznie sprawami o skierowanie na rehabilitację leczniczą w ramach prewencji rentowej w zakresie narządu ruchu. Przeciętny fizjoterapeuta zna się na tym często lepiej niż lekarz innej specjalizacji – argumentował prof. Gajewski.
✍️ Podpisanie listy płac
Dawniej Ryzyko interpretacyjne
Od 2026 TAK (jeśli niezbędne)
💼 Praca u 2. pracodawcy
Dawniej Zawsze zakazana
Od 2026 MOŻLIWA (jeśli specyfika pracy pozwala)
💊 Wyjście do apteki/sklepu
Dawniej Dozwolone (kod "2")
Od 2026 Bez zmian
🚫 Praca na polecenie szefa
Dawniej Zakazana
Od 2026 ZAKAZANA (grozi utratą zasiłku)
Rewolucja w L4. "Incydentalny mail" nie pozbawi zasiłku
Najważniejszą zmianą dla pracowników jest nowa definicja aktywności na zwolnieniu lekarskim. Do tej pory ZUS działał zero-jedynkowo: każda aktywność inna niż leczenie mogła oznaczać utratę zasiłku. Nowe przepisy wprowadzają zasadę proporcjonalności.
– Definiujemy, czym jest aktywność niezgodna z celem zwolnienia. Są to wyłącznie czynności, które utrudniają lub uniemożliwiają proces leczenia lub rekonwalescencji. Wprowadzamy wyjątki dla czynności incydentalnych. Jeśli w trakcie zwolnienia wyślemy jednego maila do współpracowników lub podpiszemy dokument kadrowy, ZUS nie stwierdzi utraty prawa do zasiłku. Warunkiem jest jednak to, by czynność ta nie była wykonywana na polecenie pracodawcy – podkreślił wiceminister.
Nowelizacja reguluje również kwestię pracy w dwóch miejscach. Jeśli choroba uniemożliwia wykonywanie jednego zawodu, ale nie przeszkadza w drugim, lekarz będzie mógł wystawić zwolnienie tylko dla jednego pracodawcy.
– Dotyczy to sytuacji, gdy ktoś wykonuje prace różnego rodzaju. Przykładem jest lekarz chirurg, który złamał palec i nie może operować, ale jest w stanie prowadzić wykłady na uczelni medycznej. W takim przypadku zwolnienie może obejmować tylko pracę w szpitalu – wyjaśnił prof. Sebastian Gajewski.
Czytaj także:
Źródło: Polskie Radio 24
Prowadząca: Anna Grabowska
Opracowanie: Michał Tomaszkiewicz