Polskie Radio

Tori Amos – nietoperze i inne pandemiczne koszmary

Ostatnia aktualizacja: 15.10.2021 16:17
Amerykańska wokalistka opublikowała nowy utwór "Spies". Jest on kolejną zapowiedzią nadchodzącego albumu Tori Amos, który będzie nosił tytuł "Ocean to Ocean" i będzie opowieścią z czasów pandemii.
Tori Amos, Primavera Sound Festival w Barcelonie
Tori Amos, Primavera Sound Festival w BarcelonieFoto: Christian Bertrand / Shutterstock

Do napisania piosenki "Spies" zainspirowały artystkę nietoperze i inne stworzenia wpadające nocą do sypialni jej córki Tash w ich domu w Kornwalii. Jest to już drugi utwór, po "Speaking with Trees", zwiastujący szesnasty studyjny album charyzmatycznej Amerykanki. Datę premiery "Ocean to Ocean" wyznaczono na 29 października.

"To płyta o stratach i o tym, jak sobie z nimi radzimy" – napisała Tori w notce zapowiadającej jej nowe dzieło. "Ja już byłam w moim własnym, osobistym piekle, więc powiedziałam sobie, że to będzie punkt wyjścia: już przez to przeszłaś". Artystka chce, aby jej najnowszy album towarzyszył ludziom przeżywającym trudne chwile. "Kiedy ktoś jest w takim miejscu, że myśli: 'koniec ze mną', jak można do niego dotrzeć? Czasami niepotrzebna jest tabletka czy podwójna tequila. Trzeba usiąść z tym kimś w jego gnoju".

źródło: YouTube/ Tori Amos

Wokalistka, gdy akurat nie jest w trasie koncertowej, dzieli swe życie pomiędzy domami na Florydzie i w angielskiej Kornwalii. Lockdown związany z pandemią uziemił ją w drugim z tych miejsc. Tam powstawały nowe piosenki, składające się na jeden z najbardziej osobistych albumów w jej dorobku.

W maju 2020 roku Tori opublikowała autobiograficzną książkę "Resistance: A Songwriter’s Story of Hope, Change, and Courage", która trafiła na listę bestsellerów "New York Timesa".

kc

Czytaj także

Nowa książka Tori Amos

Ostatnia aktualizacja: 06.11.2019 13:53
Premiera wiosną przyszłego roku.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Tori Amos z pierwszym nagraniem ze świątecznej EP-ki pt. "Christmastide"

Ostatnia aktualizacja: 26.11.2020 13:50
Posłuchajcie "Better Angels".
rozwiń zwiń