Waldemar Modestowicz o "Sędziach" S. Wyspiańskiego

polskieradio.pl
Katarzyna Ingram 17.02.2011
Piotr Fronczewski
Piotr Fronczewski, foto: fot. Iza Bek

Zapraszamy do wysłuchania wywiadu z Waldemarem Modestowiczem - autorem adaptacji i reżyserem słuchowiska "Sędziowie". Rozmowę przeprowadził Janusz Adam Dziewiątkowski.

„Sędziowie” – jedyny utwór dramatyczny Stanisława Wyspiańskiego, który sam autor nazwał tragedią i kończył redagować tuż przed śmiercią – to rozbłysk wielkiego geniuszu odchodzącego pisarza i artysty.

Akcja dramatu oparta została na autentycznych wydarzeniach we wsi Jabłonicy, w Galicji w 1899 roku. Doszło tam do tajemniczego zabójstwa ciężarnej służącej Jewdochy Abramczuk, a o zbrodnię oskarżono miejscowego Żyda, handlarza i lichwiarza Natana Maramaroscha. Wątek kryminalny, rodem jak z Dostojewskiego, w który uwikłane są wszystkie osoby dramatu i doraźny sąd nad podejrzanymi to główna linia dramaturgiczna akcji. Ale jest tam też tragedia nieszczęśliwej miłości ukraińskiej dziewczyny do jej chlebodawcy Żyda, historia zdrady i dzieciobójstwa, opowieść o żydowskiej rodzinie wiejskich bogaczy i lichwiarzy, ludzi bezwzględnych, dla których karczma jest przykrywką do prowadzenia nielegalnych interesów, do handlu żywym towarem i zbrodni włącznie.
Rodzina Maromaroschów trzęsie całą okolicą, bezkarnie stosując przemoc i przekupstwo.

„Sędziowie” to również tragedia wydziedziczonych dzieci, które po uwięzieniu ojca przeżywają degradacje społeczną: syna wysłanego do wojska, córki, zepchniętej do roli służącej, wykorzystywanej i pohańbionej.

Tam gdzie jest ludzka krzywda, tam jest i zemsta. O nią przychodzą się upomnieć wrogowie rodziny Maramoroschów, wydziedziczeni i pokrzywdzeni. „Sędziowie” ukazują wiejskie środowisko żydowskie w Galicji. Bogatych i cynicznych Samuela i Natana, dla których pieniądz i zysk jest miarą świata, ale także dobrych i sprawiedliwych, jak Jukli, wiejski handlarz i włóczęga, mędrek i filozof – jedyny sprawiedliwy człowiek we wsi.

Jest to także historia ogromnej miłości ojca i syna, Samuela i Joslego, miłości w wymiarze mistycznym. Josle jest utalentowanym skrzypkiem, ale też bardzo delikatnym i wrażliwym dzieckiem. Josle wierzy w swojego ojca. Josle prorokuje i rozmawia z Bogiem. Kocha swojego ojca tak bardzo, że kiedy dostrzega jego kłamstwa i nieprawości z rozpaczy pęka mu serce. Tam gdzie tragedia, tam zdarza się też nawrócenie i odkupienie. Jesteśmy świadkami, jak we wstrząsającym monologu, nad zwłokami syna, dokonuje się przemiana Samuela. Rozpacz ożywia w nim duszę i człowieczeństwo. Za pomocą tej wiejskiej, rodzinnej tragedii dokonuje Wyspiański wielkiego i symbolicznego sądu nad sobą w obliczu śmierci, nad człowieczeństwem i nad światem na przełomie wieków.

Niesamowity, zwięzły dialog, czasem ostry i brutalny, ale doskonały i piękny w swojej formie, mistrzostwo w konstrukcji dramatycznej i w budowaniu postaci, nagromadzenie wielkich uczuć i namiętności – to wszystko sprawia, że obcujemy z dziełem wielkim i skończonym.

Do współpracy udało mi się zaprosić najlepszych polskich aktorów, tych starszych i tych młodszych, między innymi: Piotra Fronczewskiego, Franciszka Pieczkę, Mariusza Bonaszewskiego, Krzysztofa Kowalewskiego, Stanisława Brudnego, Grzegorza Damięckiego, Dominikę Kluźniak, Julię Kijowską, Krzysztofa Wakulińskiego, Wojciecha Wysockiego, Andrzeja Blumenfelda, Andrzeja Mastalerza.

Na skrzypcach zagrała Anna Bianka Balasiewicz, całość oprawiła muzycznie Renata Baszun, a zrealizował akustycznie Tomasz Perkowski.
Adaptacja radiowa i reżyseria – Waldemar Modestowicz.

Aby wysłuchać wywiadu z Waldemarem Modestowiczem, kliknij w ikonę dźwięku w boksie Posłuchaj.