Ton Koopman w Dwójce: Haydn nigdy nie zapomniał o Bachu

Ostatnia aktualizacja: 11.06.2026 23:32
Joseph Haydn uchodzi za jednego z ojców klasycyzmu. Sam doskonale wiedział jednak, ile zawdzięcza barokowym mistrzom. O fascynacji twórczością Jana Sebastiana Bacha i Georga Friedricha Händla, a także o muzycznych odkryciach ukrytych w partyturach Haydna opowiadał w Dwójce Ton Koopman, dyrygent, organista i jeden z najważniejszych współczesnych interpretatorów muzyki dawnej.
Ton Koopman, wybitny dyrygent, organista i jeden z najważniejszych współczesnych interpretatorów muzyki dawnej.
Ton Koopman, wybitny dyrygent, organista i jeden z najważniejszych współczesnych interpretatorów muzyki dawnej. Foto: PAP/ Luo Huanhuan

Ton Koopman zwraca uwagę, że Haydn przez całe życie pozostawał zafascynowany dawnymi mistrzami. Szczególne miejsce zajmowała wśród nich twórczość Jana Sebastiana Bacha. – Pod koniec życia Haydn kupił partyturę wielkiej mszy Bacha. Wiedział doskonale, że od Bacha można nauczyć się kontrapunktu. Kiedy spojrzymy na symfonie Haydna, ale także na jego wielkie dzieła chóralne, widzimy ogromne zainteresowanie polifonią. Oczywiście to już inny język muzyczny, bardziej nowoczesny, ale przeszłość nie została zapomniana – mówił dyrygent.

Posłuchaj rozmowy w audycji "Filharmonia Dwójki" >>> 

Między Bachem a Händlem

Zdaniem muzyka Haydn pozostawał jednak bliżej Georga Friedricha Händla niż Bacha. Nie oznacza to jednak, że wpływ lipskiego kantora był mniejszy. – Podczas studiów Haydn poznawał przede wszystkim traktaty Fuchsa i uczył się możliwości, jakie daje kontrapunkt. Później odkrył Bacha. Nie tylko to, co w kontrapunkcie jest możliwe, ale przede wszystkim to, jak można dzięki niemu stworzyć muzykę prawdziwie wielką. U Fuchsa kontrapunkt jest poprawny i doskonale uporządkowany, ale sama poprawność to jeszcze nie wszystko. U Bacha ta technika nabiera zupełnie innego wymiaru. Staje się żywą, ekspresyjną sztuką – podkreślał.

Przypomniał tym samym, że Händel był kompozytorem znacznie bardziej rozpoznawalnym w osiemnastowiecznej Europie. – Haydn oczywiście uwielbiał jego muzykę, bo była mu znacznie bliższa stylistycznie i bardziej współczesna. Choć Bach i Händel urodzili się w tym samym roku, Händel był kompozytorem otwartym na świat, sławnym w Europie. Bach funkcjonował raczej w świecie lokalnym – zauważył.

"Haydn nieustannie zadziwia"

– Gdybym miał wybierać, Bach jest numerem jeden, ale Haydn jest bardzo blisko. Uważam go za kompozytora niewiarygodnie inteligentnego. To twórca, który nieustannie zadziwia. Za każdym razem, gdy studiuję jego partytury, myślę: "to jest znakomicie napisane". A potem słyszę tę muzykę i jestem pod ogromnym wrażeniem – przyznał w rozmowie dla Programu 2 Polskiego Radia. Jako przykład wskazał VIII Symfonię d-moll, którą określił jako dzieło niezwykle nowoczesne harmonicznie i wymagające od wykonawców wyjątkowych umiejętności.

Organy czy klawesyn?

Jednym z tematów rozmowy był również wykonywany podczas koncertu podwójny koncert Haydna na organy, skrzypce i orkiestrę. Jak przypomniał Koopman, przez długi czas utwór uznawano za koncert klawesynowy.

– Sam również nagrałem go kiedyś na klawesynie. Ale w dużej sali koncertowej klawesyn nie przebija się wystarczająco dobrze. Organy natomiast słychać znakomicie. Wszystkie dźwięki zapisane są tak, żeby bez problemu można było wykonać tę partię na organach, na pozytywie – wyjaśniał.

Do ponownego spojrzenia na obsadę dzieła skłoniły go badania prowadzone przez Instytut Haydna w Kolonii. – Zastanawiano się tam, czy ograniczenie dolnego rejestru może być wskazówką dotyczącą obsady – organy czy klawesyn. Dokładnej daty powstania utworu nadal nie znamy, ale coraz więcej przemawia za tym, że organy były tu instrumentem zamierzonym – mówił dyrygent.

*** 

Data emisji: 11.06.2026

Godz. emisji: 20.40

Materiał wyemitowano w audycji  "Filharmonia Dwójki"

Czytaj także

Yvonne Lefébure i sztuka francuskiej pianistyki XX wieku

Ostatnia aktualizacja: 16.05.2026 12:00
Bohaterką audycji "Znalezione w dźwiękach" była Yvonne Lefébure, jedną z najwybitniejszych postaci francuskiej pianistyki XX wieku: uczennica Alfred Cortot, wybitna interpretatorka muzyki Ravela, Debussy'ego, Beethovena i Schumanna. Artystka o niezwykłej wyobraźni dźwiękowej, charakterystycznym, pełnym swobody stylu i głębokim przywiązaniu do francuskiej tradycji wykonawczej.
rozwiń zwiń