X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
RCKL

Marokański trans z Paryża

Ostatnia aktualizacja: 19.02.2019 09:00
Suficki trans z wioski położonej w marokańskim paśmie gór Rif fascynuje od lat...
Okładka płyty The Master Musicians of Joujouka Live in Paris
Okładka płyty The Master Musicians of Joujouka "Live in Paris" Foto: mat. pras.

Ponad… tysiąca lat, bo według niektórych źródeł muzyczna tradycja z Joujouki przekazywana jest niezmiennie, z pokolenia na pokolenie, od VIII wieku (inni powołują się nawet na 4000 lat historii). Świat odkrył Marokańczyków w drugiej połowie ubiegłego wieku. Pierwszym, który zachwycił się mistycznym transem, był Paul Bowles. Ten ściągnął na jego trop innych: Briona Gysina, Williama Burroughsa i wreszcie Briana Jonesa. Gitarzysta The Rolling Stones wyprodukował kultowy już dzisiaj album „Brian Jones Presents the Pipes of Pan at Joujouka” (nagrania koncertowe z 29 lipca 1968 roku).

Fama poszła w świat, powodując także perturbacje w mateczniku samych muzyków. Od ponad 20 lat marokańska wioska tworzy dwa - zwalczające się i nie utrzymujące ze sobą kontaktów - obozy. Powodów sporu jest wiele - choćby to, jaką ortografię należy przyjąć ("Joujouka" czy "Jajouka"?). W efekcie mamy dwa zespoły: Master Musicians of Jajouka prowadzony przez Bachira Attara (którego ojciec był liderem grupy w latach 60., gdy do wioski przybył Brian Jones) oraz Master Musicians of Joujouka powołujący się na dziedzictwo Mohammeda Hamriego (marokańskiego bitnika, który odpowiada za ściągnięcie w góry Gysina i Bowlsa). Ci pierwsi są towarem eksportowym – jeżdżą po świecie (grali także w Polsce), chętnie występują z różnymi muzykami (m.in. Billem Laswellem). Ci drudzy stoją na straży tradycji, bardzo rzadko opuszczają wioskę, organizując w niej od dziesięciu lat ekskluzywny festiwal (w którym może uczestniczyć maksymalnie 50 obserwatorów ze świata).

Z naszego europejskiego punktu widzenia marokańska schizma pewnie nie ma aż takiego znaczenia, dla autochtonów to sprawa honoru. I kwestia opowiedzenia się po jednej ze stron.

Zaproszenie od The Master Musicians of Joujouka wyłącza nas z codziennych spraw. Nic nie jest już tak istotne, jak zatopienie się w tych dźwiękach. I właśnie owa sztuka „wciągania” obiorców w rytuał, bez względu na poziom ich wtajemniczenia, udaje się Marokańczykom znakomicie. Jacek Hawryluk

Te wyjaśnienia są kluczowe, niniejszy album to bowiem jedna z nielicznych okazji do posłuchania tych drugich, czyli zespołu, który poza wioską niemal nie koncertuje. W przeciwieństwie do biznesu Bachira Attara tę frakcję Marokańczyków bardzo trudno namówić na publiczne występy. Ale to do nich, a nie Attara, zgłosili się kuratorzy wystawy „Beat Generation” prezentowanej w paryskim Centre Pompidou. I to właśnie tam 14 września 2016 roku zarejestrowano ten koncert. Muzyka na „Live in Paris” swymi emocjami, nasyceniem, powtarzalnością wprowadza w stan permanentnego transu. Jest rodzajem doznania, przy którym nic innego się nie liczy. Zaproszenie od The Master Musicians of Joujouka wyłącza nas z codziennych spraw. Nic nie jest już tak istotne, jak zatopienie się w tych dźwiękach. I właśnie owa sztuka „wciągania” obiorców w rytuał, bez względu na poziom ich wtajemniczenia, udaje się Marokańczykom znakomicie.

Album „Live in Paris” ukazał się w 2018 roku w limitowanym nakładzie z okazji wyjątkowego tournée grupy w Japonii. Do reszty świata płyta dotrze dopiero w tym roku. To jedyna okazja, by szersza publiczność poznała ich brzmienie, obie letnie edycje festiwalu w wiosce sprzedały się bowiem na pniu (w tym roku impreza zatytułowana „A Requiem for Brian Jones” odbędzie się w 50. rocznicę śmierci gitarzysty).

A więc Jajouka czy Joujouka? Jak się okazuje, nawet taki drobiazg czyni różnicę…


"Live in Paris"

The Master Musicians of Joujouka

[Unlistenable Records 2018]

Ocena: 5/5

Jacek Hawryluk (Program 2 Polskiego Radia)

***

Więcej recenzji i felietonów - w naszych działach Słuchamy i Piszemy.

Czytaj także

Kel Assouf, czyli nowe idzie od pustyni

Ostatnia aktualizacja: 22.01.2019 09:00
Pustynia wciąga. Wysysa, uzależnia i bardzo komplikuje życie. I to bez względu na to, gdzie się akurat przebywa...
rozwiń zwiń