Po złożeniu przysięgi Magyar zobowiązał się do pracy „z wiarą, wolą i miłością do ojczyzny”, aby sprostać przykładowi przodków, takich jak Lajos Batthyany - pierwszy premier Węgier, Imre Nagy - premier podczas powstania antykomunistycznego w 1956 roku, czy Jozsef Antall - pierwszy szef rządu po upadku komunizmu.
- Czuję i rozumiem odpowiedzialność. Stoję tu dzisiaj nie dlatego, że jestem lepszy od kogokolwiek. Jestem tu, ponieważ miliony Węgrów zdecydowały, że chcą zmian. Zaufanie, którym nas obdarzono, to zaszczyt i wielki obowiązek moralny – powiedział Magyar.
- To, co się stało, jest przestrogą dla wszystkich premierów, że władza jest ulotna. Konsekwencje naszych decyzji będziemy odczuwać przez pokolenia – zaznaczył.
Magyar zobowiązał się do budowy kraju, w którym wszyscy mogą cieszyć się przynależnością do tej samej ojczyzny. - Uczymy się na nowo myśleć o sobie jako o narodzie – powiedział premier.
Zauważył, że TISZA odziedziczyła „kraj, w którym 3 miliony ludzi żyje w ubóstwie”. Ocenił, że przez system stworzony przez jego poprzednika, Viktora Orbana, węgierskie pieniądze trafiały do wąskiej elity. Podkreślił, że zadaniem nowych władz będzie ujawnienie nadużyć ostatnich lat, zbadanie spraw korupcji, niegospodarności i innych oszustw.
- Zbudujemy Węgry, gdzie publiczne pieniądze znów będą publicznymi pieniędzmi – obiecał Magyar.
- Teraz, w domu węgierskiej demokracji, wzywam tych urzędników, którzy służyli poprzedniemu systemowi, do ustąpienia, najpóźniej 31 maja - powiedział Magyar. Zwracając się do obecnego na sali prezydenta Tamasa Sulyoka, dodał: - Panie prezydencie, czas odejść z podniesioną głową, póki jeszcze można.
Magyar zapowiedział też przegląd węgierskiego systemu konstytucyjnego. - Wzmocnimy system kontroli oraz ograniczymy liczbę kadencji premiera - powiedział.
Wezwał obywateli, by patrzyli rządowi na ręce. - Uczmy się razem na błędach przeszłości, nie pozwólmy nikomu dać się ponieść polityce - stwierdził premier. Zwracając się do opozycji, zaapelował o odpowiedzialność. - Możliwe jest działać patriotycznie w opozycji - podkreślił.
Nowy premier, który powstrzymał się od głosowania na samego siebie, otrzymał 140 głosów „za” i 54 głosy „przeciw”. Pierwsze posiedzenie nowego parlamentu Węgier było transmitowane na kilku telebimach przed budynkiem parlamentu, gdzie zgromadziły się tysiące zwolenników nowych władz. Ogłoszenie wyników głosowania przyjęto głośnymi brawami zarówno w samym parlamencie, jak i przed gmachem.
Wcześniej, po złożeniu przysięgi, deputowani do 199-osobowego Zgromadzenia Narodowego wybrali przewodniczącą i wiceprzewodniczących parlamentu oraz przyjęli nowy rząd, który składać się będzie z 16 ministerstw. TISZA wprowadziła do parlamentu 141 posłów, zyskując w nim większość konstytucyjną. Koalicja Fidesz-KDNP pod wodzą ustępującego premiera Viktora Orbana uzyskała 52 mandaty, a skrajnie prawicowy Mi Hazank - sześć. Sam Orban zrezygnował z mandatu posła.
IAR/PAP/pż