Redakcja Polska

USA wspierają Radę Pokoju, trudne negocjacje o pokoju na Ukrainie i współpraca w Europie Środkowej

20.02.2026 17:30
Stany Zjednoczone zapowiedziały przekazanie 10 miliardów dolarów do nowo powołanej Rady Pokoju, w której Polskę reprezentował Marcin Przydacz. Równolegle w Genewie trwały trudne negocjacje pokojowe między Ukrainą, Rosją i USA, a w Europie Środkowej ministrowie Polski i Czech omawiali współpracę regionalną, wsparcie Ukrainy oraz koordynację działań w ramach UE i NATO.
Audio
Pierwsze posiedzenie Rady Pokoju
Pierwsze posiedzenie Rady PokojuREUTERS

USA wpłacą 10 miliardów dolarów do Rady Pokoju. Polska wysłała swojego obserwatora

Podczas inauguracyjnego posiedzenia nowo powołanej Rady Pokoju w Waszyngtonie prezydent Donald Trump ogłosił, że Stany Zjednoczone przekażą 10 miliardów dolarów na budżet tej organizacji. W wydarzeniu wzięło udział ponad 40 krajów, a Polskę reprezentował szef Biura Polityki Międzynarodowej w Kancelarii Prezydenta, Marcin Przydacz, występując w roli obserwatora.

Były minister spraw zagranicznych, Adam Rotfeld, ocenił udział Polski jako trafny, zaznaczając jednocześnie, że skład Rady Pokoju, w której nie ma przedstawicieli największych zachodnich demokracji, budzi pewne wątpliwości. Z kolei politolog Arkadiusz Modrzejewski zauważa, że powołanie Rady może być próbą stworzenia alternatywy dla Organizacji Narodów Zjednoczonych, którą USA w ostatnich latach krytykują za nieskuteczność. 

Podczas posiedzenia prezydent Trump ogłosił również, że kraje członkowskie zobowiązały się przeznaczyć 7 miliardów dolarów na odbudowę Strefy Gazy. Pięć państw zadeklarowało udział swoich wojsk w międzynarodowych siłach bezpieczeństwa w tym regionie: Indonezja, Maroko, Kazachstan, Kosowo i Albania. Tymczasem raport ONZ wskazuje, że zawieszenie broni nie zakończyło cierpienia ludności cywilnej, a zbrodnie po obu stronach konfliktu wciąż mają miejsce.

Kolejne negocjacje pokojowe bez przełomu

W Genewie odbyła się również kolejna runda negocjacji pokojowych między Ukrainą, Rosją i USA. Prezydent Wołodymyr Zełenski ocenił wyniki rozmów jako niezadowalające. Zostały omówione głównie kwestie wojskowe i techniczne, natomiast trudniejsze tematy polityczne wymagają dalszych spotkań, w których powinni uczestniczyć także przedstawiciele Europy, m.in. Francji, Wielkiej Brytanii, Niemiec, Włoch i Szwajcarii. 

Kluczową kwestią pozostają spory terytorialne w Donbasie. USA proponowały stworzenie z części regionu zdemilitaryzowanej „wolnej strefy ekonomicznej”, co Ukraina mogłaby zaakceptować pod warunkiem, że Rosja wycofa swoje siły w tym samym zakresie. Były ambasador Polski na Ukrainie, Jacek Kluczkowski, ocenia, że latem może dojść do przełomu, a czerwiec może być orientacyjną datą zakończenia wojny.

Współpraca regionalna w Europie Środkowej

W Warszawie odbyło się spotkanie ministrów spraw zagranicznych Polski i Czech. Szef polskiej dyplomacji, Radosław Sikorski, wskazał na ograniczony potencjał Grupy Wyszehradzkiej w ostatnich latach, wynikający m.in. z różnic w podejściu do bezpieczeństwa i relacji z Rosją. Podkreślił także blokowanie przez Węgry wypłat z Europejskiego Funduszu Pokoju, w tym 0,5 mld euro dla Polski za sprzęt przekazany Ukrainie. 

Czeski minister spraw zagranicznych Petr Macinka zwrócił uwagę na podobne wyzwania regionu, m.in. w sektorze energetycznym. Ministrowie rozmawiali również o współpracy energetycznej, wsparciu dla Ukrainy i koordynacji działań w ramach UE i NATO.

Na magazyn Mija Tydzień zaprasza Katarzyna Semaan.