X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
Muzyka

R.E.M. na londyńskim bruku

Ostatnia aktualizacja: 21.09.2011 21:43
W ramach cyklu "Historia muzyki rozrywkowej" - 4. część opowieści o grupie R.E.M. Czyta Piotr Metz.
Audio

Z okazji premiery płyty R.E.M. "Collapse Into Now" prezentujemy 6-odcinkową opowieść o zespole.  W czwartej części historii muzycy komentowali m.in. teksty i wizerunek wokalisty zespołu Michaela Stipe’a. Opowiedzieli też o 4 płytach powstałych w drugiej połowie lat 80. Ugruntowali nimi swoją pozycję najważniejszego zespołu amerykańskiego undergroundu tamtej dekady. Opowiada gitarzysta Peter Buck.

"Fables of the Reconstruction" (1985)

"Fables of the Reconstruction" jest płytą, na której wszystko szło w kierunku folkowym, nawet jeśli zmęczone i zestresowane umysły kierowały to w inną stronę. To album, który ciężko się całej naszej czwórce tworzyło. W 8 dni musieliśmy nagrać 15 piosenek na płytę, po czym wróciliśmy na trasę, by zagrać kolejnych 300 koncertów. Już w styczniu mieliśmy dość, a wiedzieliśmy, że następny wolny dzień będzie w grudniu. Płytę nagrywaliśmy w Londynie. Zazwyczaj uwielbiam to miasto. Stacjonowaliśmy w Mayfair, pięknej okolicy. Zupełnie nie ogarnęliśmy tego komunikacyjnie. Codziennie aby dostać się do stacji metra i spędzić w nim 40 minut, czekał mnie dwudziestominutowy spacer w śniegu albo deszczu. Przez 6 tygodni, które tam spędziłem, nie mieliśmy pieniędzy na jedzenie, w ogóle nie pamiętam, żebyśmy coś tam jedli. Mieliśmy dniówkę wynoszącą 2 funty. Pamiętam tylko jakiś chleb i banany. To dziwna płyta, niełatwa, klimatyczna, niezbyt rytmiczna. Za to ją lubię. Było tam dużo dobrych piosenek.

"Life’s Reach Pageant" (1986)

Tę płytę nagrywaliśmy w Indianie i to była taka prosta, bezpośrednia płyta. Znów nie mieliśmy na jej nagranie zbyt wiele czasu. To płyta, na której po prostu gramy. Nie traciliśmy czasu na zastanawianie się nad brzmieniem bębnów czy czymkolwiek. Pracował z nami Don Gehman, był naprawdę dobry jeśli chodzi o ustawianie brzmienia.

"Document" (1987)

Jestem przeciwny umieszczaniu tekstów w książeczce. Podoba mi się zachowanie dzieciaków, które przesiadują z uchem przyklejonym do głośnika i starają się wyłapać każde słowo.

"Green" (1988)

Zdecydowaliśmy się w pewnym momencie napisać po prostu bardzo wiele piosenek. Byliśmy ciekaw, co z tego wyjdzie. Chcieliśmy trochę uciec od klasycznej rockowej formuły. Ja sięgnąłem po mandolinę, Bill po organy, Mike grał na perkusji. Gdybyśmy mieli 15 piosenek zaaranżowanych na kwartet smyczkowych, pewnie byśmy je nagrali. Ale mieliśmy też ochotę pohałasować i tak powstało "Stand". W tym momencie doszedłem do takiej wprawy w grze na gitarze, że nowe piosenki R.E.M mogłem napisać właściwie przez sen.  

Dla Michaela kluczową piosenką było "World Leader Pretend". Opowiadała ona o burzeniu bariery między nim a jego słuchaczem.

(kow)

Aby odsłuchać czwartej części historii R.E.M., wystarczy kliknąć w ikonę dźwięku w ramce "Posłuchaj".

Posłuchaj historii R.E.M. w sześciu odcinkach przedstawionej przez Piotra Metza w trójkowej audycji "Historia Muzyki Rozrywkowej":

R.E.M.: Może nie jesteśmy najlepszymi muzykami świata, ale mamy niezły gust

Jak hartowało się R.E.M.

Najlepiej skrywana tajemnica amerykańskiego rocka

R.E.M. na londyńskim bruku

R.E.M. : Nie wiemy, jak się pisze przeboje, mamy po prostu szczęście

Michael Stipe zostaje mężem Courtney Love i jedzie na wakacje z Morrisseyem

Zobacz więcej na temat: Londyn pieniądze

Czytaj także

R.E.M.: Może nie jesteśmy najlepszymi muzykami świata, ale mamy niezły gust

Ostatnia aktualizacja: 21.09.2011 21:47
W związku z zakończeniem działalności jednego z najważniejszych rockowych zespołów ostatnich 30. lat prezentujemy 6-odcinkową sagę o losach grupy z Athens.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Najlepiej skrywana tajemnica amerykańskiego rocka

Ostatnia aktualizacja: 21.09.2011 21:45
Ich droga do komercyjnego sukcesu była długa i wyboista. Zapraszamy na trzecią część opowieści o grupie R.E.M.
rozwiń zwiń